Zbigniew Lisiecki

Materiały

Jak ukraść ?

Są sposoby kradzenia różne. Sposobem hiszpańskim brał chłopak jabłko ze straganu by dać je dziewczynie, a obiecując odwagę cywilną kradł nie jabłko lecz serce. Sposób włoski podobny w tym był, że kłamał podrywacz wiedząc, że się do kłamstwa z żalem szczerym przyznać zechce. Kradł Niemiec po feingu, bo grosz znikomy, a gdy właścicielowi strata niewidoczna żadnej straty nie ma ! Kradł pisarz cudze słowa strofami szczerość natężając. Kradł ksiądz, bo rachunek był boski, bankier kradł zgodnie z umową. Kradł filozof rozum na autorytet, na demokrację kradł władzę polityk. Jest jednak wśród sposobów wielu także sposób polski pytaniem głębokim osadzony - jak ukraść, żeby zwrócić się nie dało ? Cóż - zniszczyć można,lecz wtedy regres i odszkodowanie grozi. Można wszelako ukraść czyjeś życie - bezinteresownie, aby pomówień nie było. A roszczenia dziwaczne czasu minionego dotyczą i lustracja cóż wnosi ? - Starców ścigać ? Można jednako - i ten sposób doskonałości bliski  - okraść się samemu !

Tylko pod krzyżem ...

Kornel Morawiecki pisze w wydaniu wielkanocnym: "Tylko pod Krzyżem ... Rozkwitnęła wolność ..." . Drogi Kornelu głęboko nie zgadzam się z taką opinią. Podejrzewam, że jest ona z Twojej strony rozpaczliwą próbą ratunku przed katastrofą jaka nas otacza. Jednak nawet wobec katastrof winni jesteśmy rzetelności poznawczej. Nie zgadzam się z opinią, jakoby nasza uczuciowość była bez chrześcijańskiej dogmatyki głupsza, pozbawiona wiedzy o wolności i jej potrzeby. Tak nie jest i nie było nawet przed Mieszkiem I, a przynajmniej nie masz podstaw do takich sądów. To prawda, że dostaliśmy od chrześcijaństwa wiele narzędzi mentalnych (sformułowanych pojęć) aby tę wolność definiować, lecz to są tylko narzędzia, a uczucie i potrzeba wolności są pierwotne. Dostaliśmy z chrześcijństwem także wiele skrzywień odbierających wolność i te należy dostrzegać i rozumieć. Nie jest ostoją wolności ani bycie "pachołkiem Rzymu", ani "przedmurzem chrześcijaństwa", lecz nawet pomijając te glębokie kontrowersje zgódź się proszę, że imperatyw wolności jest u niechrześcijan nie mniejszy niż u chrześcijan. Fakt ten odczuwam sam na własnej osobie i zechciej proszę to uczucie ode mnie przyjąć. Wracając do bardziej trywialej wiedzy historycznej zgódź się proszę, że Popiełuszko nie był regułą, lecz rzadkim wyjątkiem, a episkopat nosi do dziś ciężar sumienia, że poparcie dla niego było łagodnie mówiąc wobec zagrożenia życia, w jakim żył - skąpe ! Nie zechciał polski Kościół nie tylko dać przykładu lustracji, lecz w ogóle wziąć w niej udziału ! Spójrz jednak także np. tu: list pasterski - list odczytywany na niedzielnych maszach. Inną "ostoję wolności" znajdziesz tu: wyrok ws Łyszczyńskiego . Zapewne wiesz także, że dopiero gdy zabroniono nam języka okazało się, że mówić po polsku wolno tylko po kościołach, a wczęsniej miejsca te nie nosiły tak wyraźnie charakteru obrony polskości, a bywało z nimi wręcz różnie. Jasne, że każdy ma swoje okresy "błędów i wypaczeń" - powiesz, lecz to, o czym wspominam miało przecież miejsce "pod Krzyżem", czy się mylę ? - Stwierdźmy fakty ! Drogi Kornelu, wycofaj się z radykalizmu i fanatyzmu. Pozdrawiam serdecznie, Zbigniew Lisiecki (zbyszek.evot.org )  

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.

Dowiedz się więcej