Nauka i wiedza

Nowoczesne światła samochodowe Gdy w nocy kierujemy samochodem, często jesteśmy oślepiani światłami pojazdów jadących z naprzeciwka lub poruszających się za nami. To niezbyt przyjemna i niebezpieczna sytuacja. Być może w przyszłości uda się uniknąć takich niedogodności dzięki systemowi programowalnych świateł, które dynamicznie dopasowują się tak, by nie oślepiać innych kierowców.

 Naukowcy z Carnegie Mellon University oraz Intela stworzyli prototypowe oświetlenie samochodowe składające się z tysięcy niewielkich źródeł światła oraz kamery działającej na podczerwień. Kamera nieustannie skanuje przestrzeń przed samochodem, wykrywa innych kierowców i wyłącza te źródła światła, które mogą ich oślepić. Całość działa na tyle dobrze, że sprawdza się nawet przy prędkości 225 km/h, a wyłączanie części oświetlenia nie powoduje pogorszenia widoczności dla osoby kierującej pojazdem wyposażonym w nowe światła.

Co więcej, nowe oświetlenie może spełniać wiele innych użytecznych funkcji. Może ono doświetlać słabo widoczne obiekty przy drodze, wyświetlać linię oddzielającą pasy ruchu tam, gdzie linia taka nie została namalowana lub jest słabo widoczna, może wyświetlać na drodze informacje z systemu GPS instruujące kierowcę, gdzie powinien jechać, może w końcu poprawiać widoczność we mgle czy podczas opadów śniegu.

Nowy system z pewnością przyczyniłby się do zmniejszenia liczby wypadków związanych ze złymi warunkami atmosferycznymi czy zapadnięciem zmierzchu. W USA po zmierzchu odbywa się 25% wszystkich podróży samochodem i dochodzi wówczas do 50% wszystkich wypadków.

Światła dostosowujące się do warunków na drodze są obecne w samochodach od kilku lat. Jednak nie są one tak skuteczne, jak system opracowany przez Carnegie Mellon i Intela. Zwykle działają znacznie wolnej i nie są tak elastyczne.

Uczeni z Carnegie Mellon wciąż udoskonalają swój prototyp. Jego ostateczna wersja ma być gotowa za pół roku. W ciągu kolejnych dwóch lat będą trwały prace nad miniaturyzacją systemu i przyspieszeniem jego działania. Robert Tamburo, główny inżynier odpowiedzialny za projekt, mówi, że celem jego zespołu jest skomercjalizowanie nowej technologii. 

Następca Curiosity dotarł do Marsa

NASA świętuje umieszczenie kolejnego pojazdu na orbicie Czerwonej Planety. Mars Atmosphere and Volatile Evolution (MAVEN) wszedł na orbitę planety 21 września o godzinie 16:24. To pierwszy pojazd, którego zadaniem jest szczegółowe zbadanie wyższych warstw atmosfery Marsa.

– MAVEN, jako pierwszy pojazd wyspecjalizowany w badaniu wyższych warstw atmosfery, znacząco zwiększy naszą wiedzę o ewolucji atmosfery Marsa, ewolucji jego klimatu oraz wpływie tych zmian na ewolucję powierzchni Marsa oraz potencjalne możliwości zamieszkania na Czerwonej Planecie –  powiedział szef NASA, Charles Bolden.

Podróż MAVEN-a na orbitę Marsa zajęła 10 miesięcy. Sygnał o udanej operacji wejścia na orbitę odebrało zarówno centrum operacyjne firmy Lockheed Martin w Littleon, jak i należące do NASA Jet Propulsion Laboratory w Kalifornii oraz stacja w Australii, będąca częścią systemu Deep Space Network.

Przez najbliższe sześć tygodni MAVEN będzie przeprowadzał serię manewrów mających wprowadzić go na orbitę właściwą do badań naukowych. W międzyczasie będą odbywały się testy instrumentów pokładowych. Główna część misji, którą zaplanowano na jeden rok ziemski, będzie polegała na badaniu składu, struktury oraz tempa ucieczki gazów z górnych warstwa atmosfery Marsa oraz ich interakcji z wiatrem słonecznym. W czasie tego roku orbita MAVEN-a zostanie pięciokrotnie obniżona ze 150 do 125 kilometrów, dzięki czemu naukowcy zdobędą informacje na temat zjawisk zachodzących na styku dolnych i górnych warstw atmosfery. 

Uniwersalna klawiatura

Microsoft wyprodukował uniwersalną klawiaturę, która współpracuje z systemami Windows, Android oraz iOS. Koncern ma nadzieję, że skorzysta z popularności konkurencyjnych systemów operacyjnych.

Mobile Universal Keyboard wyposażono w przełącznik, dzięki któremu klawiaturę możemy uruchomić w trybie odpowiednim dla systemu operacyjnego, z którym ma współpracować. Zawiera ona klawisze opisane w taki sposób, by ułatwić pracę użytkownikom różnych systemów. Miłośnicy Androida znajdą więc klawisz „Home”, a posiadacze urządzeń Apple’a będą mogli skorzystać z klawisza „Command”. Klawiatura komunikuje się z urządzeniami za pomocą łącza Bluetooth. Wyposażono ją w baterie, które wystarczy załadować raz na około sześć miesięcy. Specjalnie skonstruowana pokrywa chroni klawiaturę w czasie transportu, a w czasie korzystania z klawiatury może służyć jako stojak dla tabletu.

Urządzenie zadebiutuje w październiku. Będzie sprzedawane w cenie około 80 dolarów. To spora kwota, dlatego też można spodziewać się, że Universal Mobile Keyboard zainteresuje przede wszystkim te osoby, które korzystają z kilku urządzeń mobilnych z różnymi OS-ami.

 Brak porozumienia między Google a KE

Unijny komisarz ds. konkurencyjności, Joaquin Almunia, przychylił się do opinii konkurencji Google’a i oświadczył, że wyszukiwarkowy gigant wciąż nie zrobił dość, by uniknąć kary w związku ze swoimi praktykami monopolistycznymi.

Almunia oświadczył, że zgodnie z procedurami kierowana przezeń komisja przyjmuje opinie i skargi w związku z toczącym się postępowaniem przeciwko Google’owi. Przepisy UE zakazują korporacjom „wykorzystywania swojej dominującej pozycji”. Prawo w założeniu ma chronić konsumentów, jednak można odnieść wrażenie, że często jest wykorzystywane, by karać grzywnami firmy spoza UE. W ostatnich latach bardzo wysokie kary musiały zapłacić Microsoft i Intel. Teraz unijni urzędnicy wzięli na celownik Google’a.     oprac. Piotr P.

 

 

 

Zamach w Smoleńsku a sądy i instytucje państwa
Przywrócić sądy Polakom – skrót diagnozy- Stanisław Możejko
Kryzys polityczny w Brazylii
Groźby śmierci wobec prezydenta Dudy

Wspomóż nas!

Jeśli czytałeś lub słuchałeś...

Newsletter

Chcesz być na bieżąco?
Zapisz się do subskrybcji!

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.

Dowiedz się więcej