Cieplutkie POsady

Po ujawnieniu tak zwanych „taśm PSL” stołeczne media zaroiły się od doniesień dotyczących niejasnych a wręcz oburzających praktyk zatrudniania radnych Platformy Obywatelskiej na etatach w stołecznym samorządzie. Teoretycznie radny nie może pracować w urzędzie, ale jest, co najmniej kilka sposobów, aby ten przepis omijać.

Radnych można zatrudniać w jednostkach podległych urzędowi.

Jak donosi prasa jest to powszechna praktyka. Na 217 stołecznych radnych Platformy Obywatelskiej blisko 40 proc. pracuje w urzędach czy spółkach zależnych od polityków tej partii. Pracują różnie: na umowy zlecenia, na pełen lub pół etatu. Najbardziej oblegane są Zarządy Budynków Komunalnych oraz muzea. Taką pracę otrzymują przede wszystkim radni z dzielnicy wykazujący się lojalnością wobec rządzącej partii.

Radni do spółek  i agencji

Zarówno spółki miejskie jak i wojewódzkie również mają w szeregach swoich pracowników wielu radnych i funkcjonariuszy Platformy Obywatelskiej. Zasada jest tutaj czytelna radni miejscy raczej idą do spółek i agencji wojewódzkich natomiast spółki miejskie są obsadzane radnymi miejskimi. Są to etaty, ale również członkostwa w radach nadzorczych. W radach można dorobić rocznie nawet 40 tys. zł.

Radni do rządu

Trzeba pamiętać, że Platforma nie sprawuje władzy tylko w naszym mieście i na Mazowszu. PO rządzi całym krajem. Dlatego też wielu radnych lokuje swoje oczekiwania w instytucjach rządowych. W tym przypadku nie ma praktycznie żadnych ograniczeń. Poczynając od ministerstw poprzez agencje i spółki Skarbu Państwa. Tutaj największym wzięciem cieszą się funkcję doradców być może, dlatego, że nie trzeba przychodzić do pracy na ósmą i za nic się nie odpowiada. Trzech radnych ze stolicy zatrudnili też ministrowie w gabinetach politycznych.

Działacz partyjny też musi gdzieś pracować

Oprócz radnych są w warszawskim samorządzie zatrudnieni działacze. Zarówno ci zasłużeni jak i ci, którzy dobrze rokują dla partii. Tu nie ma żadnych ograniczeń. Naczelnik, zastępca naczelnika, samodzielne stanowisko to miejsca bardzo często zarezerwowane właśnie dla nich. W niektórych urzędach i agencjach można by stworzyć z takich pracowników, wzorem minionych czasów, podstawowe organizacje partyjne.

Ciotki, mamy i szwagrzy

Bardzo często jak wchodzimy do jakiegoś urzędu i czytamy wywieszki na drzwiach pokoi nazwiska urzędników brzmią nam jakoś znajomo. Zastanawiamy się czy ta Kowalska to jest z tych Kowalskich. Rzadko w takich sytuacjach mamy do czynienia z przypadkiem. Ilość pociotków zatrudnianych w warszawskim samorządzie jest ogromna i niezbadana.

Co na to ludzie rządzący naszym miastem?

– Nikogo nie zatrudniam z klucza partyjnego. Zawsze kryterium jest fachowość danej osoby. – mówi dla prasy prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz. 
Niezwykle rozbrajająca w tej materii jest pani poseł Małgorzata Kidawa-Błońska szefowa warszawskiej Platformy, która stwierdza dla Rzeczpospolitej, że:
- Skala jest rzeczywiście spora, ale gdybyśmy w ten sposób podliczyli działaczy PiS czy SLD, podejrzewam, że proporcje pewnie wypadłyby podobnie.
Zaiste logiczne. Jak sąsiad pije i leje swoją żonę to jest wystarczający powód do tego abym robił to samo?

Co robić?

Skoro nikt w PO na ten proceder nie reaguje to jedynym sposobem jest nagłaśnianie takich rzeczy. Dobrze, że media w tej sprawie, niezależnie od sympatii są w tej sprawie jednomyślne. Niedawno rozmawiałem z jednym z radnych PO przekonując go do pewnego rozwiązania, które warto poprzeć. Jedynym argumentem przemawiającym za tym, aby nie angażować się w ta sprawę było szczere wyznanie.
- Grzegorz nie da rady. Wiesz ja chcę mieć spokój i chcę pracować. Jak podskoczę to mnie wyrzucą z pracy.
No cóż. Milczenie w tej sprawie spowodowało doprowadzenie sytuacji w Warszawie do absurdu. Trzeba zacząć o tym pisać i albo to się skończy albo wyborcy zastosują w najbliższych wyborach procedurę wielkiego zwolnienia grupowego.

 

Grzegorz Wysocki-Informator Ochoty i Włoch

Zamach w Smoleńsku a sądy i instytucje państwa
Przywrócić sądy Polakom – skrót diagnozy- Stanisław Możejko
Kryzys polityczny w Brazylii
Groźby śmierci wobec prezydenta Dudy

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.

Dowiedz się więcej