Jedną z wielu komunistycznych tyrani zainstalowanych przez sowietów po II wojnie światowej była Niemiecka Republika Demokratyczna. Tak jak to najczęściej bywało w krajach okupowanych przez sowietów nie była ona ani demokratyczna, ani niemiecka, ani nie była republiką. Wbrew Niemcom władze w NRD sprawowała komunistyczna Socjalistyczna Partia Jedności Niemiec SED. Instrumentem zniewolenia narodu była policja polityczna Stasi.  

 Stasi była nieoficjalną nazwą Ministerstwa Bezpieczeństwa Państwowego NRD. Stasi zajmowała się terroryzowaniem i inwigilowaniem obywateli NRD, wywiadem i kontrwywiadem. Podlegała KGB. Jej kadry składały się w dużej części, podobnie jak kadry służ specjalnych RFN, z funkcjonariuszy nazistowskich służb bezpieczeństwa.

 

Codzienność NRD określały: sfałszowane procesy kończące się często wyrokami śmierci dla przeciwników reżimu, morderstwa dokonywane na obywatelach NRD i RFN przez funkcjonariuszy NRD, 280.000 więźniów politycznych w okresie od 1950 do 1989 roku, 1300 osób zabitych podczas ucieczek z NRD, zaminowane granice strzeżone przez 47.000 pograniczników i urządzenia samo strzelające, olbrzymie koszty utrzymania aparatu terroru.

 

W 1981 roku w 17.000.000 NRD było 91.000 etatowych pracowników Stasi i 189.000 tajnych współpracowników bezpieki NRD. W tym samym czasie w 60.000.000 milionowej RFN pracowało 15.000 funkcjonariuszy służb specjalnych. W 70.000.000 III Rzeszy przed wybuchem II wojny światowej było tylko 9.000 funkcjonariuszy Gestapo. W NRD jeden tajny współpracownik Stasi przypadał na 55 obywateli. W ZSRR jeden tajny współpracownik KGB na 600 obywateli. W PRL jeden tajny współpracownik SB przypadał na 1500 obywateli.

 

Działania Stasi i innych służb NRD były często sprzeczne nawet z przepisami samej NRD. Więźniowie polityczni w więzieniach NRD byli pozbawieni możliwości dbania o higienę, głodzeni, zmuszani do niewolniczej pracy, dręczeni psychicznie i bici. Komuniści z przyczyn politycznych osobom nie lojalnym wobec tyrani odmawiali pracy w ich zawodzie.

 

Po zjednoczeniu nie nastąpiło w Niemczech rozliczenie zbrodniarzy komunistycznych. Fachowcy z Stasi wtopili się w struktury państwowe zjednoczonych Niemiec. Proces ten opisali w swej wydanej przez Zysk książce „Stasi. Zmowa niepamięci” Uwe Müller i Grit Hartmann.

 

 

 

 

Zamach w Smoleńsku a sądy i instytucje państwa
Przywrócić sądy Polakom – skrót diagnozy- Stanisław Możejko
Kryzys polityczny w Brazylii
Groźby śmierci wobec prezydenta Dudy

Wspomóż nas!

Jeśli czytałeś lub słuchałeś...

Newsletter

Chcesz być na bieżąco?
Zapisz się do subskrybcji!

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.

Dowiedz się więcej