Zlikwidowany spam

Udało się zamknąć botnet, który odpowiadał za rozsyłanie 18% światowego spamu. Serwery botnetu Grum znajdowały się głównie w Panamie, Rosji i na Ukrainie.

 

 

 

Botnetowi wojnę wydały firma FireEye i serwis SpamHaus, którym we współpracy z dostawcami internetu udało się wyłączyć serwery.

Najpierw wyłączono serwer kontrolny w Holandii, a następnie w Panamie. Gdy eksperci sądzili, że wystarczy jeszcze wyłączyć serwery w Rosji okazało się, że przestępcy zauważyli co się dzieje i błyskawicznie założyli nowe serwery na Ukrainie. Kraj ten tradycyjnie jest bezpieczną przystanią dla tego typu przedsięwzięć.

Jednak tym razem dzięki współpracy z ekspertami z wielu krajów udało się wyłączyć również serwery na wschodzie.

Specjaliści oceniają, że jeszcze ponad 20 000 pecetów jest połączonych w botnet, jednak przestępcy utracili nad nimi kontrolę.

Nie ma już bezpiecznych miejsc. Serwery kontrolne większości botnetów, które dotychczas znajdowały się w USA i Europie, zostały poprzenoszone przez ich twórców do krajów takich jak Ukraina, Rosja czy Panama, w nadziei, że będą tam bezpieczne. Pokazaliśmy im, że nie mają racji - stwierdził Atif Mushtaq z FireEye.

 

 

 

 

Zamach w Smoleńsku a sądy i instytucje państwa
Przywrócić sądy Polakom – skrót diagnozy- Stanisław Możejko
Kryzys polityczny w Brazylii
Groźby śmierci wobec prezydenta Dudy

Wspomóż nas!

Jeśli czytałeś lub słuchałeś...

Newsletter

Chcesz być na bieżąco?
Zapisz się do subskrybcji!

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.

Dowiedz się więcej