SW bojkotowała wybory z 4 VI 89

Bratkowski na pierwszej stronie Tygodnika Powszechnego pisał wtedy, że „Solidarność Walcząca” zamieniła się w Solidarność walczącą z Solidarnością a hasło bojkotu  wyborów nazwał „nieodpowiedzialnością”, bo „Polacy muszą udowodnić światu, że chcą demokracji”. „Podobne słowa łączące nas i naszych zwolenników  z tzw. betonem partyjnym, obraźliwe wobec nas, padają na wiecach (we Wrocławiu z ust Karola Modzelewskiego) z ambon i głośników Wolnej Europy.”

„Nie trzeba było wchodzić w ten kontrakt” bo trwa upadek gospodarki, warunki międzynarodowe, nastroje w kraju i tak zmusiłyby komunistów do legalizacji Solidarności.

„Już raz, w 1957 kościół i intelektualiści polscy wzywali naród do udziału w niedemokratycznych wyborach” odpowiadał mu Kornel Morawiecki w tekście „Gramy o los Polski” - no i przegraliśmy.

 

„Dnia 4.V.89 r, na konferencji prasowej Lech Wałęsa potępił organizatorów niezależnych manifestacji stwierdzając m.in,; "... mamy filmy, mamy zdjęcia i jeśli nawet ukryliby się znajdziemy ich i naród ich powiesi”. Podkreślił również kilkakrotnie, iż nie należy organizować manifestacji niezależnych, jeżeli istnieje możliwość uzgodnienia ich z komunistami.” Manifestacje były rozbijane przez ZOMO.

 

„4 czerwca zestal wyznaczony jako dzień Wyborów do sejmu i senatu PRL. Ponieważ demokratyczne wybory mogą się odbyć jedynie w Polsce Niepodległej a nie pod nadzorem okupanta spod znaku sierpa i młota, wzywany wszystkich Polaków do bojkotu. Udział w wyborach byłby poparciem dla polityki rządów komunistycznych których jedynym "dorobkiem" w minionym 45-cioleciu jest kryzys gospodarczy, krach ekologiczny i degeneracja społeczeństwa. Idąc do urn wyborczych dalibyśmy dowód swojej niewolniczej świadomości. Nie czas tu na lekcje historii, ale nie należy zapominać w jaki sposób została nam narzucona władza komunistyczna. Pamiętajmy iż mimo hałaśliwych sloganów, haseł i zapewnień o patriotyzmie, Polsce, Ojczyźnie, pomiot komunistyczny sprawujący nielegalnie władze reprezentuje nie nasze sprawy lecz interesy zaborczego imperium sowieckiego.
Powinno to nam wystarczająco uświadomić, że udział w wyborach byłby zwykłym aktem kolaboranctwa. Nie dajmy się ogłupić pozorom demokracji. Rzucanie społeczeństwu ochłapu w postaci 35% miejsc w sejmie PRL jest efektem intrygi i kapitulanctwa ludzi, którzy dali się zwieść perfidnej grze czerwonych. Idąc do wyborów zalegalizujemy władzę komunistyczną, a posłowie i tak nie będą mieli najmniejszego wpływu na decyzje sejmu. Będą natomiast współodpowiedzialni za sytuacje gospodarczą i polityczną, w Polsce. Rodacy! Bojkot jest obowiązkiem każdego patrioty. Bojkot to prawdziwie dojrzała postawa wobec zdrajców ojczyzny. Precz z komuną! Wolność Polsce.
Solidarność Walcząca Oddział Trójmiasto Polska Partia Niepodległościowa Okręg Gdańsk    (Romualda Szeremietiewa, dopisek mój)

 

„1. Legalna jest jedynie władza pochodząca z wolnych wyborów, przy nieskrępowanej możliwości zgłaszania kandydatów i niezależnej kontroli społecznej. Dlatego wezwiemy do bojkotu każdych innych wyborów do Sejmu PRL, nawet z udziałem grup i osób cieszących się społecznym poważaniem. 2. Rozumiemy potrzeby różnych dróg do niepodległej Polski. Nie popierany jednak wchodzenia grup i osób niezależnych w struktury władzy komunistycznej. Uważamy, że droga ta zamiast do rzeczywistej legalizacji „Solidarności" doprowadzi do pozornej legalizacji władz PRL”

 

22 styczeń 1989 r. Za „Solidarność Walczącą" Kornel Morawiecki Jadwiga Chmielowska Roman Zwiercan

 

Zamach w Smoleńsku a sądy i instytucje państwa
Przywrócić sądy Polakom – skrót diagnozy- Stanisław Możejko
Kryzys polityczny w Brazylii
Groźby śmierci wobec prezydenta Dudy

Wspomóż nas!

Jeśli czytałeś lub słuchałeś...

Newsletter

Chcesz być na bieżąco?
Zapisz się do subskrybcji!

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.

Dowiedz się więcej