Elastyczne rządy i elastyczny czas pracy

Od 23 sierpnia wchodzi w życie ustawa o tzw. elastycznym czasie pracy. Jej zapisy są kością niezgody między rządem a związkami zawodowymi. Między innymi dlatego NSZZ „Solidarność”, OPZZ i Forum zdecydowały się ogłosić w dniach 11-14 września br. Ogólnopolskie Dni Protestu. Związkowcy na swoich ulotkach wypisują hasło „Dość lekceważenia społeczeństwa”, bo ich ocena sytuacji panującej w kraju jest zdecydowanie negatywna. Są przekonani, że sytuacja w kraju jest katastrofalna, a wpływ na ma przede wszystkim brak dialogu społecznego. Związki utworzyły Międzyzwiązkowy Krajowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy i sformułowały szereg postulatów. Obok żądania wycofania zmian w kodeksie pracy związanych z kodeksem pracy, o czym szerzej za chwilę, związkowcy sformułowali szereg postulatów. Chcą zmiany ustawy o referendach, by nie była takiej sytuacji jak obecnie, kiedy to sejm lekką ręką odrzuca obywatelskie inicjatywy, jak choćby ws. wniosku o referendum emerytalne. Protestują też przeciw nadużywaniu zatrudnienia na tzw. umowy śmieciowe – jesteśmy w Europie przodownikami w ich zawieraniu. Nie godzą się na likwidowanie szkolnictwa i przerzucanie ich finansowania na samorządy. Domagają się zwiększenia płacy minimalnej, zaniechania likwidacji rozwiązań emerytalnych przysługujących pracownikom w warunkach szczególnych, ulg podatkowych dla przedsiębiorstw, itd. Co to jest elastyczny czas pracy? Teraz szerzej o jutrzejszym pasztecie, który usmażyła koalicja rządząca polskim pracownikom. Nie wszyscy wiedzą co to jest tzw. elastyczny czas pracy. Wielu ludziom wydaje się, że niesie z sobą same korzyści. Rzeczywiście dla niektórych zawodów on jest dość oczywisty i naturalny od lat. Jak choćby dla ludzi takich zawodów jak artyści, sportowcy, dziennikarze. Jednak wielu zabierających w tej sprawie głos nie ma zielonego pojęcia o konsekwencjach wprowadzenia takiego rozwiązania i niekorzystnych skutkach nie tylko dla pracowników, ale i dla pracodawców. Nie piszę tego, bo sobie tak wymyśliłem, ale w tej kwestii zostały poczynione gruntowne badania. Termin elastyczne zatrudnienie nie funkcjonuje w polskich aktach prawnych, bo jest zwyczajowym określeniem na określenie różnych form zatrudnienia w odróżnieniu od tradycyjnego, na czas nieokreślony, na pełny etat. Formy elastycznego zatrudnienia Jest wiele form takiego zatrudniania. Najbardziej popularne to: zatrudnienie w ramach umowy zlecenia, umowa o dzieło, na czas określony, na czas próbny, na zastępstwo, samo zatrudnienie czy też kontrakt menadżerski. Pracą można w różny sposób zarządzać. Można wykonywać telepracę czyli na odległość poza zakładem pracy. Można zatrudnić się na wykonanie określonego zadania, mieć przejściowe zmniejszenie wymiaru czasu pracy, pracować tylko w weekendy, być gotowym na wezwanie, mieć całkowicie indywidualny rozkład czasu pracy, itd. Teraz jednak rozszerza się jeszcze te formy albo niektóre po prostu sankcjonuje. Wprowadza się np. 12-miesięczne rozliczanie godzin nadliczbowych, dotychczas były to 4 miesiące. Ustawa wprowadza także pojęcie ruchomego czasu pracy, który pozwala na ustalanie rozkładów czasu pracy przewidujących różne godziny rozpoczynania pracy w poszczególnych dniach, jak również rozpoczynanie pracy nie o określonej godzinie, lecz we wskazanym przedziale czasowym. Nie wchodząc już w szczegółowe uregulowania, przedstawię jak te zmiany, dotychczas funkcjonujące prawo oceniają pracownicy i pracodawcy. Słowem jakie są wady tego systemu, bo o zaletach wszyscy wiedzą, zwłaszcza rząd i ci pracodawcy, którzy bezkrytycznie patrzą na nowe prawo. Pracownicy wymieniali zdecydowanie więcej słabych stron, jakie elastyczne formy zatrudnienia mają z ich perspektywy: -Brak stabilizacji finansowej. - Niemożność zaplanowania przyszłości – tej najbliższej (wymiar czasu pracy na przestrzeni najbliższego tygodnia), relatywnie bliskiej (np. urlop, czy wakacje dziecka) i tej dalszej (brak zdolności kredytowej). - Nieinwestowanie w szkolenie pracownika zatrudnionego elastycznie (co oznacza, że poza bezpośrednim doświadczeniem zdobywanym w trakcie wykonywanej pracy pracownik nie może podnosić dodatkowo swoich kwalifikacji, tak, jak osoby zatrudnione tradycyjnie). - Brak bezpieczeństwa i stabilizacji to najsilniejsze skojarzenie, a jednocześnie najsłabsza strona elastycznych form zatrudnienia z perspektywy pracowników. Wady elastycznego zatrudnienia wg pracodawców  Wśród licznych słabych stron z punktu widzenia pracowników pracodawcy wskazywali: • Brak stabilizacji finansowej – trudno oszacować i zaplanować własne zarobki w danym miesiącu. • Brak zdolności kredytowej – szczególnie istotne dla osób młodych, chcących założyć rodzinę. • Brak dochodów w sytuacji zwolnienia lekarskiego czy innej przerwy w pracy (np. urlop, zdarzenia losowe). • Przepracowany czas nie jest wliczany w okres stażu pracowniczego. • Brak ubezpieczenia oraz składek emerytalnych. • Brak okresów wypowiedzenia dających czas na znalezienie nowej pracy. Mniejszą lojalność pracownika, brak identyfikacji z firmą i jej interesami, co może (choć nie musi, o ile EFZ stanowią kontynuację procesu rekrutacji, a nie permanentną formę zatrudniania w danej firmie) pociągać za sobą niższą jakość wykonywanej pracy. Pracodawcy wskazywali również zawodność tej formy zatrudnienia w przypadku pracowników o wysokim kwalifikacjach, których firma pragnie przywiązać do siebie. Konieczność większego zaangażowanie firmy w proces poszukiwania i rekrutacji nowych pracowników („permanentna rekrutacja”). Mniejsze zaangażowanie firmy w szkolenie własnych pracowników – w konsekwencji zatrudnianie pracowników mniej wykwalifikowanych.  Mity o rzekomych korzyściach elastycznego zatrudnienia  Trzeba też rozwiać mity o wielkich korzyściach tego zatrudnienia. Badania dowodzą, iż ze względu na bardzo niski wskaźnik zatrudnienia (35% wśród osób w wieku aktywności zawodowej) elastyczne instrumenty rynku pracy nie przyczyniają się do diametralnej poprawy sytuacji osób zagrożonych wykluczeniem na rynku pracy. W przypadku tej grupy mówić możemy o dużym stopniu bierności zawodowej. Jednocześnie jednak dają ona szansę na zatrudnienie wielu spośród tych, którzy chcą lub muszą pracować.  Elastyczne formy zatrudnienia spostrzegane są, jako zdecydowanie korzystniejsze dla pracodawcy, niż dla pracownika. Rząd przyjmując tylko punkt widzenia pracodawców skazał pracowników na degradację i pozycję z góry przegraną. Nie przewidział chyba jednego, że w tej sprawie przeciwko niemu zmobilizuje się w Polsce cały świat pracowniczy.

Zamach w Smoleńsku a sądy i instytucje państwa
Przywrócić sądy Polakom – skrót diagnozy- Stanisław Możejko
Kryzys polityczny w Brazylii
Groźby śmierci wobec prezydenta Dudy

Wspomóż nas!

Jeśli czytałeś lub słuchałeś...

Newsletter

Chcesz być na bieżąco?
Zapisz się do subskrybcji!

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.

Dowiedz się więcej