Dobroczynność

Nie mogłem się nadziwić, jak tzw. Obserwatorzy OBWE nie mogli się nachwalić w jakiej to komfortowej sytuacji się teraz znajdują. Jeden tylko Szwed coś na zdrowiu nie domagał, no to go wypuścili. Pozostali jeden przez drugiego opowiadali jak to dobrze się mają. Poza pierwszą nocą, gdzie jakieś niewygody ich spotkały, może brak poduszek, ale teraz już nic im nie brakuje. Nawet o wolności nie wspominali. Tłumaczyli światu, że oni tam bez broni, bez szpiegowskich akcesorii przybyli, pokojowe zamiary mieli i tyle. W międzyczasie przetrzymujący, ustami któregoś tam samozwańca, oświadczyli, że nic im się nie stanie, czytaj włos z głowy im nie spadnie. Mogą teraz do woli obserwować od środka a za parę dni, może tygodni, świat obwieści wielki sukces. Zostaną uwolnieni i będą mogli o swoich obserwacjach mówić do woli. Co elokwentniejsi i zaradni trafią na czołówki gazet, do tokszołów i z bezimiennych obserwatorów staną się bohaterami dnia. Jest taka bajka Krasickiego „Dobroczynnośc”, wypisz, wymaluj pasuje do heroicznych obserwatorów:   Chwaliła owca wilka, że był dobroczynny; Lis to słysząc spytał ją: "W czymże tak uczynny?" "I bardzo - rzecze owca - niewiele on pragnie. Moderat! Mógł mnie zajeść, zjadł mi tylko jagnię".   Janusz Wolniak

Zamach w Smoleńsku a sądy i instytucje państwa
Przywrócić sądy Polakom – skrót diagnozy- Stanisław Możejko
Kryzys polityczny w Brazylii
Groźby śmierci wobec prezydenta Dudy

Wspomóż nas!

Jeśli czytałeś lub słuchałeś...

Newsletter

Chcesz być na bieżąco?
Zapisz się do subskrybcji!

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.

Dowiedz się więcej