Impel podpalił kibica

Na usta cisną nam się słowa powszechnie używane w stosunku do policjantów i ochroniarzy. Ochroniarz zatrudniony przez firmę Impel podpalił kibica i jest zadowolony z siebie. Było tak: kibice Zagłębia Lubin na meczu ze Śląskiem Wrocław odpalili race – wiadomo, obie ekipy się nie lubią, więc jedna drugiej chce zaimponować, co niewątpliwie powinno być przyczyną zdrowej rywalizacji (o czym za chwilę). Do kibica wymachującego racą podbiegł ochroniarz i polał go pomarańczowym gazem, który... okazał się łatwopalny. Skutek był tego taki, że kibic sam zamienił się w wielką racę, na szczęście tylko na chwilę i na szczęście złamał prawo, ponieważ zasłaniająca mu twarz kominiarka uratowała go przed oparzeniami. Oczywiście kibic Zagłębia jest stadionowym bandytą, podobnie jak kibice Śląska, bo tylko bandyci byliby zdolni do zrobienia trójwymiarowej oprawy z aniołami grającymi na trąbach i herbem klubu. A na serio: oprawy trójwymiarowe robią od wielu lat np. kibice Polonii Warszawa i GKS Katowice, ale na taką skalę oprawy 3D jeszcze nikt w Polsce nie zrobił. A propos płonącego kibica z Lubina. W redakcji „Faktu” pracują wyjątkowo nierozgarnięci pismacy. Zdjęcie żywej pochodni, w tle pomarańczowo odziany tłum, a pod zdjęciem podpis: „Kibic Śląska podpalony przez ochroniarza”. Ładnie. W Lubinie się dowiedzieli, że naprawdę są kibicami Śląska, a we Wrocławiu, że barwy mają pomarańczowe. Tymczasem Bartłomiej Sienkiewicz ukrywa się chyba w Bieszczadach, bo dawno go nie widzieliśmy. Prawdopodobnie panicznie boi się tego, że hasło „polski Majdan” naprawdę trafi na podatny grunt. Dlaczego? Otóż w Charkowie kibice miejscowego Metalistu wyszli na ulice, manifestując za wolną Ukrainą. W WSI... pardon, TVN24 poinformowano, że kibole byli agresywni i każdy z nich miał w ręku kij. Kłopot w tym, że w tym samym czasie „zielone ludziki” wyraźnie wstydzące się narodowych barw Rosji, ciężko postrzeliły mera Charkowa. Zapraszamy do wrocławskiego sądu przy Podwalu, do sali 115 (tej, w której sądzą terrorystów), 12 i 19 maja (poniedziałki) o 9.30. Wysoki Sąd będzie wydawał wyrok. W sprawie Baumana, rzecz jasna. Po ostatniej rozprawie jeden z sądzonych kibiców udał się do toalety. Damskiej. Zaraz za nim do tegoż przybytku weszła policjantka. „Co pan tu robi?!” – wykrzyknęła wstrząśnięta. „Zapewne to samo, co pani” – usłyszała w odpowiedzi. „Ale przecież pan jest mężczyzną!” – krzyknęła funkcjonariuszka. „Czemu pani mnie dyskryminuje ze względu na płeć? A może ja się czuję kobietą?!” – odpowiedział kibic, będący prywatnie stałym czytelnikiem i oglądaczem mediów wszelakich, przy okazji fan Muppetów i muppetopodobnych Fraglesów, z których jeden wyjątkowo przypomina Annę Grodzką.   Fiona & Ekipa  

Zamach w Smoleńsku a sądy i instytucje państwa
Przywrócić sądy Polakom – skrót diagnozy- Stanisław Możejko
Kryzys polityczny w Brazylii
Groźby śmierci wobec prezydenta Dudy

Wspomóż nas!

Jeśli czytałeś lub słuchałeś...

Newsletter

Chcesz być na bieżąco?
Zapisz się do subskrybcji!

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.

Dowiedz się więcej