Tłuste nóżki Hofmana

Zakończyły się wybory do euro parlamentu, ale nie prędko ustaną rozmaite dyskusje i komentarze. Chociaż PiS i PO zdobyły taką samą liczbę mandatów, to toczy się spór o to, kto te wybory wygrał. Partia Kaczyńskiego nie może się pogodzić z tym, że w mediach mówi się albo o zwycięstwie Platformy albo o porażce PiS, co z resztą na jedno wychodzi. W jaki sposób PiS-wcy zmarnowali przewagę, którą od kliku miesięcy notowali w sondażach, trudno na razie, na gorąco dociec. Jednak niektórzy liderzy tej partii już wiedzą kto winny. To przede wszystkim ci separatyści z Solidarnej Polski – ocenił rzecznik Adam Hofman. I dodał, że najlepiej by się rozwiązali. Natychmiast zareagowała jedna z liderek SP, w emocjonalnym, otwartym liście napisała m.in. „tupanie tłustymi nóżkami i obrzucanie błotem wszystkich naokoło nic nie da”. No i zaczęła się medialna wojna, w którą dziennikarze wciągnęli kolejnych polityków. Ach jak cudownie patrzeć jak się prawicowi prześcigają w komplementach. Gwoli prawdy, podobnie dzieje się na lewicy między Paloikociarnią a SLD, ale to ludzie nie z mojej bajki. Teraz, a właściwie za rok prawicowa opozycja ma szansę przejąć w Polsce władzę i kiedy jest od tego celu o krok, rozpoczyna festiwal oskarżeń i impertynencji. W tym sporze nie dziwię się wcale reakcji Beaty Kempy. To jej ugrupowanie zostało zaatakowane. Trudno by miała pokornie siedzieć i znosić bez riposty słowa bezczelnego Hofmana. Dziwię się bardzo, że Kaczyński toleruje, nie pierwszy zresztą wybryk tego młodzieńca. Aż się prosi przypomnieć stare przysłowie o tym, co to już witał się z gąską. Nie wiem czy Hofman już przebiera tłustymi czy chudymi nóżkami, ale że swoją frustrację wyładowuje na niedawnych kolegach, to wydaje się żałosne i nijak przystające dla tych, którzy aspirują do rządzenia krajem. Głoszenie tezy, że wszyscy na prawicy są przeszkodą do zdobycia władzy przez PiS, jest nawet nie śmieszne a tragikomiczne. Jeśli podobnie myśli Prezes, to ja nie mam nadziei, że zdobędzie władzę. Potencjał prawicy jest w Polsce duży, ale tylko wtedy, gdy będzie się poważnie traktowało innych partnerów sceny politycznej i przede wszystkim wyborców. Dla mnie osoby bezpartyjnej, sympatyka prawicy, teza że tylko PiS ma prawo do istnienia, jest antydemokratyczna i w żaden sposób nieuprawniona. Pokolenia ludzi walczyły o Polskę wolną, pluralistyczną, a nie dyktatorską. PiS jawi mi się dzisiaj jak klon PO. Tam też wycięto wszystkich inaczej myślących. Ludzie mają dość takiej polityki o czym świadczy frekwencja w tych wyborach. Ale czy zarozumiali politycy to widzą? Janusz Wolniak

Zamach w Smoleńsku a sądy i instytucje państwa
Przywrócić sądy Polakom – skrót diagnozy- Stanisław Możejko
Kryzys polityczny w Brazylii
Groźby śmierci wobec prezydenta Dudy

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.

Dowiedz się więcej