Uczciwe wybory

Tego by Bareja nie wymyślił. Ale to już nie komedia, nie tragifarsa tylko dramat. Państwa. Nic dziwnego, że premier Kopacz i jej ministrowie siedzą cicho. Każdy z polityków, który teraz w sprawie wyborów zabiera głos może mocno narazić się wyborcom. Wszak nie wiadomo jaki będzie ich wynik. Na razie w pełni zadowolenie wyrazili jedynie PSL-cy. Chociaż ich euforia długo nie trwała, wszak pomiarkowali, że cała Europa pyta się, jak ten cud nad urną się dokonał. Piechociński szybko pomiarkował, że ten numer tak łatwo nie przejdzie i ferajna się wyciszyła. Wiem od ludzi pracujących w komisjach wyborczych, że podczas szkoleń przedwyborczych przestrzegano ich, że te wybory mogą być trudne, bo system informatyczny jest niepewny. I piszę to z pełną odpowiedzialnością, tak mówiono tydzień przed wyborami. Nie byłem zatem zaskoczony, kiedy zaczęła się ta cała heca z awarią. Ciekawy będzie raport NIK. Myślę, że prezes Kwiatkowski postara się, byśmy długo na niego nie czekali. Tymczasem musimy jeszcze poczekać pewnie parę dni na wyniki do Sejmików. Ostatecznie czekaliśmy cztery lata, to możemy i cztery dni poczekać albo i parę dłużej. Tak zdawali się myśleć członkowie PKW. Nie mieli niestety wyobraźni, by przewidzieć że ta sytuacja da początek akcji podważającej wyniki wyborów. Okazuje się, ze szczątkowych ale wiarygodnych doniesień, że w wielu miejscach kraju odsetek głosów nieważnych sięgał kilkadziesiąt procent. Czy to może być powodem do unieważnienia wyborów? Rozstrzygać oczywiście będą sądy, ale logicznie, bez uprzedzeń, analizując tę sytuację, można założyć, że musiało tu zajść albo oszustwo albo wprowadzenie w błąd wyborców. Nieważne czy z premedytacją, czy z głupoty. Jeśli tak się stało, to nastąpiło podważenie systemu demokratycznego, jego elementarnych zasad, a tym samym wynik wyborów nie będzie zgodny z wolą wyborców. Wniosek nasuwa się oczywisty. Gdy do takich wniosków dojdziemy, należy te wybory unieważnić i powtórzyć. Czy sądy tak zdecydują? Tego nie wiem. Wydaje mi się jednak, że skala protestów jaka  może rozlać się w kraju, przerośnie oczekiwania polityków. Może zwrócić się nie tylko przeciwko nieudolnym emerytowanym sędziom, ale przeciwko całej klasie politycznej. Uwolniono dżina i tak łatwo z powrotem zamknąć w butelce się nie da, czytaj – wyborcy już nie uwierzą, że wybory były uczciwe. Janusz Wolniak

Zamach w Smoleńsku a sądy i instytucje państwa
Przywrócić sądy Polakom – skrót diagnozy- Stanisław Możejko
Kryzys polityczny w Brazylii
Groźby śmierci wobec prezydenta Dudy

Wspomóż nas!

Jeśli czytałeś lub słuchałeś...

Newsletter

Chcesz być na bieżąco?
Zapisz się do subskrybcji!

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.

Dowiedz się więcej