Opozycja bez opozycji 8: Cyrograf t.w. Lecha w opinii biegłych

  To są podpisy quasi bezwpływowe, pochodzące z podpisów. Nie ma wątpliwości, że są to podpisy tej samej osoby. Prof. Tadeusz Tomaszewski biegły grafolog Część donosów t.w. „Lech” była pisana na tej samej maszynie co „Memoriał”, do autorstwa którego przyznaje się Robert Moczulski. Zapis „kontrola” oznacza, że kontrolujący kontroluję pracę oficera, a nie teczkę (jak w korporacjach chodzi o kontrolę przepływu pieniędzy i ochronę korporacji przed fikcyjnymi, „martwymi duszami”, czyli fikcyjnymi werbunkami przez nieuczciwych managerów, w tym przypadku: oficerów. Oznacza to, że już w tym czasie Robert Moczulski MUSIAŁ otrzymywać od SB pieniądze i donosić. przyp. TS). Antoni Zieliński biegły archiwista   Znowu męcząca procedura przejścia przez bramkę chroniącą bezpieczeństwo świadków koronnych i już po chwili jestem na sali, na której czyści się Robert Moczulski. To dzień przesłuchań biegłych. Antoni Zieliński jest specjalistą z IPN. Podtrzymuje zeznania. Obrona czyszczącego się Roberta Moczulskiego ujawnia dokumenty: Czy daty archiwizacji są wiarygodne? Świadek: Na podstawie tego dokumentu nie jestem w stanie tego stwierdzić. Obrona czyszczącego się Roberta Moczulskiego: Co oznacza dopisek „nie figuruje”? Czy wiedza biegłego uległa zmianie? Świadek: Na podstawie tego dokumentu nie jestem w stanie tego stwierdzić. Obrona czyszczącego się Roberta Moczulskiego: Czy po zawieszeniu  lub dekonspiracji lokalu było możliwe wprowadzenie do niego t.w. lub figuranta? (Figuranta, czyli wroga ustroju do lokalu kontaktowego bezpieki? Chyba obrońcy t.w. „Lecha” Moczulskiego coś się pomyliło.. przyp. TS) Świadek: Formalnie nie, w praktyce zdarzały się takie sytuacje. Obrona czyszczącego się Roberta Moczulskiego: Proszę o przykłady.. Świadek: Z pamięci nie podam, ale pisałem o tym w przeglądzie archiwalnym IPN nr. 5 – instrukcja SB z 1945 roku w praktyce nie była przestrzegana. W jednym z przypisów powołałem się tam na oficjalne dokumenty SB z początku lat 70’ w których skarżono się, że bardzo utrudnia ona pracę. Jest różnica między LK a MK. Po sprawdzeniu korzystano z niego w dalszym ciągu i zgodnie z wykazem t.w. do 1989 roku było to mieszkanie wykorzystywane.. Obrona czyszczącego się Roberta Moczulskiego: Na jakiej podstawie uważa Pan, że lokal był sprawdzany? Świadek: Po zapisie w karcie kontrolnej.. Obrona czyszczącego się Roberta Moczulskiego: Jakim konkretnie? Świadek: Zapis nr. 4 na karcie kontrolnej nr. 5 i pozycja nr 14., co należy połączyć z wykazem t.w. z pozycją dat wprowadzania agentów do lokalu. Obrona czyszczącego się Roberta Moczulskiego: Hmm.. zapisy dotyczące kontroli lokalu… Świadek: „Naczelnik prowadzi teczkę” oznacza, że lokal został uznany za bezpieczny. SB uznało, że to mieszkanie jest bezpieczne i dowodzi, że lokal był przez SB wykorzystywany. „Jako cel zapoznania – kontrola”! Obrona czyszczącego się Roberta Moczulskiego: Eeee, czy w trakcie kontroli można było do lokalu wprowadzać t.w.? Świadek: (uśmiech nr. 5) Oczywiście. Zapis „kontrola” oznacza, że kontrolujący kontroluję pracę oficera, a nie teczkę (jak w korporacjach chodzi o kontrolę przepływu pieniędzy i ochronę korporacji przed  „martwymi duszami”, czyli fikcyjnymi werbunkami przez nieuczciwych managerów, w tym przypadku: oficerów. Celem kontroli jest uzyskanie pewności, że pieniądze są dobrze wydatkowane. Oznacza to, że już w tym czasie Robert Moczulski MUSIAŁ otrzymywać od SB pieniądze i donosić. przyp. TS). Obrona czyszczącego się Roberta Moczulskiego: Czy jest możliwe, aby po dekonspiracji lokalu… Świadek: (uśmiech nr. 5) Tak. Płk. Kasperski był pierwszym zastępcą komendanta KS MO. Tak wysoki funkcjonariusz był poza prawem. Poza tym lokal nie był zdekonspirowany – był używany. Obrona czyszczącego się Roberta Moczulskiego: Czy spotkał się Pan z wpisywaniem figuranta jako t.w.? Świadek: Dwukrotnie. Raz wynikała z interesu osobistego oficera, którego kuzyn żony był kryminalistą. Dzięki rejestracji był możliwy wniosek o „pożądany z powodów operacyjnych” wyjazd za granicę. Raz był to ksiądz.. Pani Sędzia: Zgodnie z Instrukcją nie było możliwe wprowadzenie do mieszkania fikcyjnie zarejestrowanego współpracownika (pisałem o tym przed chwilą – t.w. „Lech” Robert Moczulski jeszcze zanim przystąpił próg ubeckiej meliny musiał dostać kasę za bardzo istotne wiadomości przyp. TS) ? Świadek: Nie pamiętam… Po przerwie wypowiada się kolejny biegły – specjalista od grafologii, profesor Tadeusz Tomaszewski. Z akt sprawy wynika, że Robertowi Moczulskiemu nie udało się złożyć próbek swoich podpisów, sąd sobie jednak i z tym trudnym problemem poradził. Z opinii biegłego wynika, że porównywany podpis agenta SB t.w. „Lecha” może być podpisem Roberta Moczulskiego. Obrona czyszczącego się Roberta Moczulskiego: Czy biegły brał pod uwagę podpis „Lech” pod doniesieniami, czy także z teczki pracy agenta SB t.w. „Lecha” sporządzone przez funkcjonariuszy? Świadek: Posługiwałem się w mojej pracy postanowieniem sądu, który wniósł, co jest materiałem dowodowym. Zasadą badań porównawczych jest zestawienie materiału kwestionowanego i niekwestionowanego, czyli podpisu pana Roberta Moczulskiego. Jakieś odpisy na obwolucie oczywiście nie były badane. To są podpisy quasi bezwpływowe, pochodzące z podpisów. Nie ma wątpliwości, że są to podpisy tej samej osoby. Obrona czyszczącego się Roberta Moczulskiego: Jaki miał pan materiał porównawczy? Świadek: Wszystko jest opisane w mojej opinii. Obrona czyszczącego się Roberta Moczulskiego: Badał pan tylko jeden podpis t.w. „Lecha”, badał pan wyłącznie próbki pisma „Leszka” Moczulskiego! Świadek: Na opinii z 2004 roku, tak wynika z akt sprawy. Obrona czyszczącego się Roberta Moczulskiego: Badany był tylko jeden podpis i tylko w charakterze LM! Na tym to posiedzenie Sąd zakończył. Najciekawsze jest jednak jak zwykle to, co ukryte. Robert Moczulski uważał, że meldunki ze spotkań oficerów SB ze swoim donosicielem t.w. „Lechem” przez kilka miesięcy były pisane tym samym długopisem na tej samej ryzie papieru. Miałoby to dowodzić „ubeckiego fałszerstwa dokumentów” przeciwko Moczulskiemu, KPN a może i całej Polsce i Europie. Ten wniosek dowodowy został zbadany przez biegłego. Wynik: nie jest możliwe stwierdzenie tego, z jakiej ryzy pochodził papier po tylu latach i czy taki sam „środek kryjący” był używany na materiale dowodowym przez kilka miesięcy w latach 70′. Jako drukarz raczej trzecioligowy wiedziałem to wszystko i bez ekspertyzy biegłego… Przebadane przez biegłego prof. Tadeusza Tomaszewskiego zostały także maszynopisy doniesień t.w. „Lecha” i „twórczości” Roberta Moczulskiego. Część donosów t.w. była pisana na tej samej maszynie co „Memoriał” ( przypadkowa zbieżność nazwy z pierwszym donosem agenta Ochrany „Hrabiego Alberta Potockiego” do cara? Przyp. TS ) , do autorstwa którego przyznaje się Moczulski, gdy zupełnie nierepresjonowany  spotykał się w tajemnicy z oficerami SB.   Następny termin rozprawy lustracyjnej t.w. „Lecha” Roberta Moczulskiego 13.2.2015 godzina 10.00 w Sali 218 Sądu Okręgowego w Warszawie. WSTĘP WOLNY   Wcześniej pisałem o tym procesie:   Zastosowanie wnikliwej analizy informacji otrzymywanych od t.w. ps. „Kleszewski” przy jednoczesnym wykorzystaniu równolegle pracującego t.w. „Lech” pozwoliło ustalić, że jeden z podanych przez „Kleszewskiego” faktów nie polega na prawdzie. Jak następnie wyjaśniono „Kleszewski” podając ten fakt pomylił się odnośnie osoby z nim związanej.  „AN”  wewnętrzna analiza sieci agenturalnej wydziału III SB w Warszawie Opozycja bez opozycji 7: Casting, czyli jak uniknąć kary więzienia za przekręty związane z handlem częściami samochodowymi i pozyskać mieszkanie własnościowe w stolicy nie mając ani talentu, ani pieniędzy http://www.ubezpieczenie.biz.pl/2015/01/08/opozycja-bez-opozycji-7-casting-czyli-jak-uniknac-kary-wiezienia-za-przekrety-zwiazane-z-handlem-czesciami-samochodowymi-i-pozyskac-mieszkanie-wlasnosciowe-w-stolicy-nie-majac-ani-talentu-ani-pieni/     Gdy zrobiliśmy spotkanie ukrytej formacji „romb” pan Moczulski znów przyprowadził ze sobą Andrzeja Szomańskiego. W trakcie spotkania Szomański nic nie mówił. W pewnym momencie oglądając się za siebie poszedł do toalety. Wtedy Janusz Krzyżewski wyciągnął mnie na korytarz i dyskretnie zaproponował, abyśmy za nim poszli. W ubikacji Andrzej Szomański przewijał taśmę na maleńkim magnetofonie. Nigdy wcześniej nie widziałem podobnego magnetofonu. To było cudo techniki… (…)Był to jeden z nielicznych przypadków złapania szpicla SB „na gorącym uczynku”. Andrzej Czuma  Opozycja bez opozycji 6: Pociąg z Krakowa, a może Leningradu, czyli wielkie kłopoty z techniką operacyjną http://www.ubezpieczenie.biz.pl/2014/12/13/opozycja-bez-opozycji-6-pociag-z-krakowa-a-moze-leningradu-czyli-wielkie-klopoty-z-technika-operacyjna/       „Jaki był najpiękniejszy dzień w życiu Krzysztofa Króla?Milicja była głupia – spotkaliśmy się w celi zbiorczej na Rakowieckiej.Krzysztof padł mi w ramiona i załkał: nareszcie. TO się stało. Nareszcie siedzę. Dziękuje ci! To najpiękniejszy dzień w moim życiu.”  Robert Moczulski o inicjacji swojego asystenta i męża córki jego żony Opozycja bez opozycji 5: Najpiękniejszy dzień życia http://www.ubezpieczenie.biz.pl/2014/11/19/opozycja-bez-opozycji-5-najpiekniejszy-dzien-zycia-wedlug-tw-%E2%80%9Elecha%E2%80%9D/     Praktyka to nieujawnianie informatorów. Nie wolno było kompromitować pana Moczulskiego jego kontaktami z SB. Nie było wolno go dekonspirować, gdy współpracowałem z nim. Gdyby sprawa była zarchiwizowana, to mógłbym ujawnić informatora. Sprawa musiała być czynna i była prowadzona przez naczelnika, płk. Maja. W SOR „Oszust” nie pozyskiwałem kontaktów obywatelskich. Grzegorz Owczarek, oficer prowadzący agenta SB TW „Lecha” Roberta Moczulskiego Opozycja bez opozycji 4: Służba Bezpieczeństwa też demonstruje http://www.ubezpieczenie.biz.pl/2014/11/07/opozycja-bez-opozycji-4-sluzba-bezpieczenstwa-demonstruje/       Po którymś z donosów TW Lecha Roberta Moczulskiego jest rozporządzenie wykonawcze SB: uruchomić agenturę w celu zdyskwalifikowania Mariana Barańskiego. Najboleśniejsza była agentura wśród księży, którzy na rozkaz SB pomawiali mnie o agenturalność… Czy ludzie, którzy czekają w kolejce do lekarza są tak cenni, aby ich podsłuchiwać?  (w tamtych czasach nie było mikrofonów kierunkowych przyp. TS)  Marian Barański Opozycja bez opozycji 3: Moczulski czyli służba, nie drużba http://www.ubezpieczenie.biz.pl/2014/10/29/opozycja-bez-opozycji-3-robert-moczulski-czyli-sluzba-nie-druzba/     O poziomie świadka zaproponowanego przez TW Lecha Roberta Moczulskiego pani Hanny Macheckiej najlepiej świadczy zdanie:  „Chyba chciał, abym go przedstawiła państwu Moczulskim. Jaki byłby sens przedstawiania go osobie znajomej?”. Nazwa „Opinia” nic jej nie mówi. Niewykluczone, ze dostawała od Moczulskiego „Nowe Drogi” ( pismo BP PZPR ). Nie nakłaniano jej do podpisania zobowiązania do współpracy. Polservice sama odmówiła, bo wyjechała w 1980 roku do USA. Potem była radną,  przez co miała dowiedzieć się, że została zarejestrowana jako TW.Prawo lustracyjne bardzo skomplikowało jej życie… ( westchnienie ). Opozycja bez opozycji 2 czyli goście Sarumana http://www.ubezpieczenie.biz.pl/2014/10/14/opozycja-bez-opozycji-2-czyli-goscie-sarumana/     ” W Komendzie Stołecznej MO była wystawa skonfiskowanych wydawnictw i sprzętu poligraficznego jakieś kilka miesięcy po przejęciu informatora Lecha przez naczelnika Maja. „To zasługa pana Lecha” powiedział do mnie pan pułkownik Maj. To znaczy, że Moczulski przyczynił się do ujawnienia sprzętu i wydawnictw.” Oficer prowadzący agenta SB TW „Lecha” Opozycja bez opozycji – Proces lustracyjny TW Lecha Roberta Moczulskiego – zeznania (trzeciego) oficera prowadzącego http://www.ubezpieczenie.biz.pl/2014/09/12/proces-lustracyjny-tw-lecha-roberta-moczulskiego-zeznania-trzeciego-oficera-prowadzacego/    

Zamach w Smoleńsku a sądy i instytucje państwa
Przywrócić sądy Polakom – skrót diagnozy- Stanisław Możejko
Kryzys polityczny w Brazylii
Groźby śmierci wobec prezydenta Dudy

Wspomóż nas!

Jeśli czytałeś lub słuchałeś...

Newsletter

Chcesz być na bieżąco?
Zapisz się do subskrybcji!

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.

Dowiedz się więcej