Zagłębie Miedziowe bije

Na kolejkę przed końcem sezonu zasadniczego w T-Mobile Ekstraklasie przewaga Legii Warszawa nad Lechem Poznań stopniała do dwóch punktów. Z kolei 27 kolejka pierwszej ligi była niezwykle udana dla dwóch dolnośląskich drużyn. Zagłębie Lubin i Miedź Legnica solidarnie wygrały swoje spotkania po 5:0. Lubinianie tryumfowali w wyjazdowym spotkaniu z GKS-em Katowice, zaś legniczanie rozgromili przed własną publicznością Flotę Świnoujście.

Drugiej z rzędu porażki w piłkarskiej elicie doznali gracze Zawiszy. Najwyraźniej bydgoszczanie wiosną notują wyniki seriami. Po dwóch remisach pod rząd i sześciu kolejnych zwycięstwach, tym razem przyszła pora na serię porażek. Brak punktów przy ul. Łazienkowskiej w Warszawie nie zabolał jednak tak bardzo jak porażka z Cracovią, z którą Zawisza rywalizuje o utrzymanie. W przypadku zespołu z Krakowa, który w zeszłym tygodniu objął doświadczony szkoleniowiec Jacek Zieliński, zadziałał efekt nowej miotły.

Ważne zwycięstwa, przybliżające do znalezienia się w grupie zespołów walczących po trzydziestej kolejce o mistrzowski tytuł, odniosły Lechia oraz Pogoń. Gdańszczanie ograli Górnika Łęczna, zaś szczecinianie Górnika Zabrze. W pojedynku dwóch ekip z Pomorza, z dwoma zespołami górniczymi, 2:0 dla tych pierwszych. Cenny punkt Legii urwali piłkarze chorzowskiego Ruchu. Skorzystał na tym także Lech, który ogrywając Śląska Wrocław, zbliżył się do prowadzących w tabeli warszawian. Swoje szanse na czołową ósemkę, przegrywając w Gliwicach, zmniejszyło Podbeskidzie. Porażka 0:3 musi boleć bardzo mocno, gdy wszystkie bramki traci się w ostatnie pięć minut spotkania.

Wreszcie przełamał się GKS Bełchatów, bezbramkowo remisując na własnym boisku z Jagiellonią Białystok. Pobudka przyszła w odpowiednim momencie, tuż przed końcem sezonu zasadniczego i początkiem decydującej fazy rozgrywek. Zwycięstwem, nad niepokonaną do tej pory na wiosnę Koroną Kielce, piłkarze krakowskiej Wisły zapewnili sobie miejsce wśród ośmiu czołowych polskich drużyn, a jednocześnie pozbawili szans na to podopiecznych Ryszarda Tarasiewicza. Jedyną ekipą aktualnie znajdującą się poza ósemką, która ma jeszcze możliwość wskoczenia do niej w ostatniej kolejce, pozostaje tym samym Podbeskidzie Bielsko-Biała.

Przebudzenie Termalici

Sporo działo się również w na zapleczu ekstraklasy. Chyba na dobre przebudziła się Termalica Nieciecza, która odniosła drugie zwycięstwo z rzędu. Tym razem odprawiła z kwitkiem Stomil Olsztyn, dzięki czemu odrobiła dwa punkty do drugiej Wisły Płock. Wicelider tylko zremisował w Gdyni z Arką. Skorzystało na tym Zagłębie, powiększając do trzech „oczek” swoją przewagę nad płocczanami. Nad Termalicą lubinianie mają zaś cztery punkty przewagi. Podopieczni Piotra Stokowca rozgromili na wyjeździe GKS Katowice, czym przyczynili się do odsunięcia od prowadzenia zespołu, szkoleniowca katowickiej jedenastki, Artura Skowronka. Sytuacja GKS-u robi się coraz mniej ciekawa. Podobnie jak Pogoni Siedlce, która przegrała w Ząbkach.

Broni nie składa Widzew, który ograł Chojniczankę w najmniejszym z możliwych rozmiarów. Goście mogą sobie pluć w brodę, gdyż gola stracili w 89 minucie, a sami nie trafili z rzutu karnego w doliczonym czasie gry. Komplikuje się sytuacja Sandecji, która w niezwykle ważnym dla dolnych rejonów tabeli, pojedynku z Bytovią Bytów, przegrała na własnym boisku. Porażki doznali także gracze Chrobrego Głogów, którzy ulegli czwartej w tabeli Olimpii Grudziądz. Z kolei GKS Tychy podzielił się punktami z Wigrami Suwałki.

Zatopili Flotę

W jednym z ciekawszych spotkań kolejki Miedź Legnica na własnym boisku rozbiła Flotę Świnoujście. Choć pierwsza połowa nie zapowiadała pogromu gości, którzy do przerwy prezentowali się przyzwoicie. - Ogromną satysfakcję miałem za grę w pierwszej połowie. Kontrolowaliśmy cały przebieg wydarzeń na boisku, praktycznie nie pozwoliliśmy Miedzi na nic w akcjach ofensywnych.- oceniał szkoleniowiec przyjezdnych Romuald Szukiełowicz. Rzeczywiście, choć pierwsza połowa stała na niezłym poziomie, to sytuacji podbramkowych było jak na lekarstwo. Najlepszą okazję na zdobycia gola zmarnował w 12 minucie Charles Nwaogu, którego strzał z bliskiej odległości, nogami obronił golkiper Miedzi Dawid Smug.

Przełomowa okazała się 51 minuta, gdy za zagranie ręką w polu karnym, z boiska wyleciał obrońca Floty Łukasz Sołowiej. Rzut karny na bramkę zamienił Wojciech Łobodziński, co podziałało demobilizująco na graczy gości, a gospodarzy natchnęło do wspaniałej gry. - Ta czerwona kartka uwolniła w moich zawodnikach wiele fantazji, bo szczerze, nie pamiętam Wojtka Łobodzińskiego, który by szalał na lewej stronie. Zrobiło się zdecydowanie więcej miejsca. Mamy sporą siłę ognia. Starta zawodnika w takim meczu to bardzo dużo, Flota opadła z sił. – mówił trener Miedzi, Janusz Kudyba.

Wraz z upływem kolejnych minut, przewaga zespołu z Al. Orła Białego stawała się coraz wyraźniejsza. Piłkarze Miedzi zdobywali kolejne bramki, czym z pewnością sprawili wymarzoną niespodziankę obchodzącym swoje święto w ramach akcji „Pełen Dostęp – Pełen Football”, sympatykom z Klubu Kibiców Niepełnosprawnych Miedzi, którego członkowie przed spotkaniem utworzyli eskortę dla piłkarzy podczas prezentacji. Gospodarze nie zadowalali się bowiem kolejnymi bramkami, dążąc do podwyższenia rezultatu do ostatniej sekundy spotkania.

- W drugiej połowie znaleźliśmy miejsce, a po pierwszym golu Flota próbowała więcej ryzykować i to było dobre dla nas, ponieważ mieliśmy więcej miejsca i mogliśmy zdobywać kolejne bramki. Oczywiście jestem zadowolony z moich pierwszych dwóch bramek dla Miedzi Legnica. Długo na to czekałem i ciężko pracowałem na te bramki, ale dla mnie najważniejsze w mojej boiskowej pracy, środkowego pomocnika, jest zdobywanie asyst i dobra gra drużyny. Jestem naprawdę szczęśliwy, że zagraliśmy dobrze jako zespół.– podsumowywał spotkanie strzelec dwóch pięknych goli, Yannick Kakoko. Dwie bramki w tym meczu zdobył również Mateusz Szczepaniak, zaś rozmiary zwycięstwa Miedzi mogły być jeszcze wyższe, gdyby w doliczonym czasie gry, rzutu karnego nie zmarnował kapitan legniczan Radosław Bartoszewicz.

W końcówce spotkania, w zespole gospodarzy, na boisku na boisku pojawili się także trzej perspektywiczni gracze, Mateusz Zatwarnicki, Kamil Zieliński oraz Adam Wasilewski, z którymi Miedź przedłużyła niedawno kontrakty. Także oni zdążyli namieszać w szykach obronnych Floty, a Zatwarnicki i Wasilewski byli nawet bardzo blisko zdobycia goli. - W momencie utraty bramki, nie mając siły ognia z przodu, bo mamy tylko jednego napastnika, gdzieś w głowie zakiełkowało, że nie damy rady tego odrobić. Ale w najczarniejszych snach nie przypuszczałem, że dostaniemy jeszcze cztery sztuki. Zaczęło brakować trochę pary. - kończył załamany trener gości, Romuald Szukiełowicz.

 

T-Mobile Ekstraklasa – XXIX kolejka

 

Zawisza Bydgoszcz – Cracovia Kraków 0:3 (0:1)

Ruch Chorzów – Legia Warszawa 0:0

Pogoń Szczecin – Górnik Zabrze 3:1 (1:0)

GKS Bełchatów – Jagiellonia Białystok 0:0

Lech Poznań – Śląsk Wrocław 2:0 (0:0)

Piast Gliwice – Podbeskidzie Bielsko-Biała 3:0 (0:0)

Lechia Gdańsk – Górnik Łęczna 2:0 (1:0)

Wisła Kraków – Korona Kielce 2:0 (1:0)

 

I liga – XXVII kolejka

 

Miedź Legnica – Flota Świnoujście 5:0 (0:0)

Bramki: Łobodziński (52. – karny), Szczepaniak (76., 78.), Kakoko(83., 90.)

Żółte kartki: Garuch, Kakoko, Woźniczka - Bujok, Opałacz

Czerwona kartka: Sołowiej (51.)

Sędziował: Rafał Rokosz (Katowice)

Asystenci: Adam Jakubczyk, Damian Rokosz (Śląski ZPN)

Widzów: 1800

Miedź: Smug - Bartczak, Bartoszewicz, Midzierski, Woźniczka - Garuch (79. Zieliński), Kakoko, Szczepaniak, Labukas (84. Wasilewski), Łobodziński, Kadu (69. Zatwarnicki); trener Janusz Kudyba

Flota: Sapela - Stasiak, Opałacz, Sołowiej, Nwaogu, Kort (80. Niewiada), Brud, Lisowski, Kocot, Bujok, Reca; trener Romuald Szukiełowicz

 

GKS Katowice – Zagłębie Lubin 0:5 (0:1)

Olimpia Grudziądz – Chrobry Głogów 2:1 (1:1)

GKS Tychy – Wigry Suwałki 1:1 (0:0)

Widzew Łódź – Chojniczanka Chojnice 1:0 (0:0)

Sandecja Nowy Sącz – Bytovia Bytów 0:1 (0:1)

Dolcan Ząbki – Pogoń Siedlce 3:1 (0:0)

Arka Gdynia – Wisła Płock 0:0

Termalica Bruk-Bet Nieciecza – Stomil Olsztyn 3:0 (2:0)

Zamach w Smoleńsku a sądy i instytucje państwa
Przywrócić sądy Polakom – skrót diagnozy- Stanisław Możejko
Kryzys polityczny w Brazylii
Groźby śmierci wobec prezydenta Dudy

Wspomóż nas!

Jeśli czytałeś lub słuchałeś...

Newsletter

Chcesz być na bieżąco?
Zapisz się do subskrybcji!

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.

Dowiedz się więcej