Dlaczego nie zagłosuję na Pawła Kukiza

Wybory coraz bliżej, więc na spotkaniach towarzyskich coraz częściej porusza się temat kandydatów. Część moich znajomych deklaruje, że zagłosuje na pana Pawła Kukiza. Nawet ci, którzy mają innego faworyta w tych wyborach uważają go za swój „drugi wybór”. Ja jednak nie planuję oddać głosu na Kukiza.

 

Nie uważam, że byłby złym Prezydentem. Wręcz przeciwnie: myślę, że mógłby się w tej roli sprawdzić całkiem przyzwoicie. Przyczyny są inne.

 

Głównym (a czasem mam wrażenie że jedynym) postulatem Pawła Kukiza jest wprowadzenie Jednomandatowych Okręgów Wyborczych. Koncentruje się on na tej sprawie bardzo mocno, podczas gdy ja uważam, że są sprawy zdecydowanie ważniejsze. Ostatecznie zmiana sposobu w jaki wybieramy posłów nie jest żadną zmianą systemu. Jest jego modyfikacją. Być może Kukiz ma rację i demokracja parlamentarna z JOWami jest lepsza od tej bez JOWów. Ale to niestety nadal demokracja parlamentarna, czyli ten sam system.

 

W jednym z wywiadów w telewizji Kukizowi zadano pytanie jak wyobraża sobie współpracę z parlamentem gdyby został wybrany na Prezydenta. Nie przytoczę cytatu, ale ogólny sens odpowiedzi wskazywał, że Kukiz chciałby stworzenia i wprowadzenia do Sejmu szerokiego, obywatelskiego ruchu osób popierających go oraz „chcących zmiany”. Ruch ten obejmowałby, jak zapowiadał Kukiz, „ludzi zarówno z prawicy jak i lewicy”.

 

Pomysł tworzenia takiego obywatelskiego ruchu zdecydowanie mi nie odpowiada. Po pierwsze wątpię czy takie forum współpracy byłoby zdolne uchwalić cokolwiek skoro byliby tam zarówno zwolennicy podnoszenia i obniżania podatków; wolnorynkowcy i etatyści; zwolennicy i przeciwnicy legalnej aborcji; popierający i nie popierający karę śmierci i tak dalej. Po drugie, i to ważniejsze, ja oczekuję zmiany w konkretnym kierunku. W kierunku wolnego rynku. Robienie zmian dla samego tylko robienia zmian mija się z celem.

 

Mam po prostu odmienną hierarchię ważności celów. Dla Pawła Kukiza bardzo ważne jest jak będziemy wybierać posłów, tymczasem dla mnie to jest problem drugorzędny, więc wolę poprzeć innego kandydata. Zaś Panu Kukizowi życzę oczywiście powodzenia w tych wyborach. Niech zbierze możliwie dużo głosów.

 

Jakub Malicki

 

Zamach w Smoleńsku a sądy i instytucje państwa
Przywrócić sądy Polakom – skrót diagnozy- Stanisław Możejko
Kryzys polityczny w Brazylii
Groźby śmierci wobec prezydenta Dudy

Wspomóż nas!

Jeśli czytałeś lub słuchałeś...

Newsletter

Chcesz być na bieżąco?
Zapisz się do subskrybcji!

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.

Dowiedz się więcej