Czas rozstrzygnięć- Paweł Sasiela

W decydującą fazę wkraczają rozgrywki siatkarskich lig. Zarówno żeńskiej ORLEN Ligi, jak i męskiej Plus Ligi. Niebawem powinniśmy dowiedzieć się, kto zagra o złoto. Choć prawdę mówiąc, zwłaszcza u kobiet, niewiadomych jest niewiele.

Wśród pań zdecydowanymi faworytkami pozostają broniące tytułu mistrzynie Polski z Polic. Nie zmienia tego nawet pierwsza porażka Chemika w tym sezonie poniesiona w miniony weekend w Łodzi. Choć przyznać trzeba, iż zwycięstwo Budowlanych nad faworytkami z województwa zachodniopomorskiego sprawia, że finiszowi ligowej rywalizacji towarzyszyć będą nieco większe emocje. Okazuje się bowiem, że dream team z Polic da się jednak pokonać.

Dodać trzeba, że przed mistrzyniami Polski jeszcze jeden ważny sprawdzian przed fazą play-off. 21 marca we wrocławskiej Hali Orbita Chemik zagra z aktualnym wiceliderem. Impelki walczyć będą nie tylko o przewagę psychologiczną przed ewentualnym starciem z policzankami w wielkim finale ORLEN Ligi, ale przede wszystkim o zachowanie drugiej pozycji w ligowej stawce, która zapewni podopiecznym trenera Marka Solarewicza uprzywilejowaną pozycję przed półfinałem z Grot Budowlanymi Łódź.

Wszystko wiadome?

Już bowiem tylko kataklizm mógłby sprawić, iż ekipy ze stolic województw dolnośląskiego i łódzkiego nie zmierzą się w pierwszej rundzie play-off. Kataklizm, dodajmy, w wykonaniu broniącego tytułu Chemika. Czwarty Developres SkyRes Rzeszów nie ma już bowiem nawet matematycznych szans na dogonienie pierwszej trójki, a łodzianki nawet jak wyprzedzą wrocławianki, to i tak zmierzą się z nimi w półfinale. Jedyną teoretyczną opcją jest wyprzedzenie mistrzyń Polski przez Impel.

To, że z policzankami można jednak podjąć równorzędną walkę, poza Grot Budowlanymi, pokazały też w półfinale Pucharu Polski rzeszowianki, które postawiły późniejszym tryumfatorkom trudne warunki gry. Developres przegrał dopiero po tie-breaku, ale już na początku lutego w Zielonej Górze pokazał, że będzie się liczył również w walce o medale ORLEN Ligi. Żeńska ekipa z województwa podkarpackiego, zdobywając coraz większe uznanie fanów siatkówki, nie chce pozostawać w cieniu męskiej drużyny Resovii, odnoszącej w ostatnich latach wielkie tryumfy nie tylko na krajowych parkietach.

Ciekawie zapowiada się także walka o pozostanie w lidze. Różnice punktowe pomiędzy zespołami w dolnych rejonach tabeli są niewielkie i jeszcze wszystko może się zdarzyć. Nikt przecież nie chce mieć dodatkowych stresów w końcówce sezonu.

ZAKSA celuje w dublet

Podobnie jak koleżankom z hali Podpromie, siatkarzom Resovii nie będzie łatwo wyrwać mistrzowskiej korony z rąk graczy z Kędzierzyna-Koźla. ZAKSA, podobnie jak przed rokiem, zdominowała rozgrywki ligowe. Ponadto w tym sezonie zespół z województwa opolskiego zdobył już Puchar Polski, rewanżując się we Wrocławiu za zeszłoroczną porażkę PGE Skrze Bełchatów. Trudno wyobrazić sobie, że w tym sezonie znajdzie się ktoś, kto zdetronizuje aktualnych mistrzów Polski. Poza aktualnie drugą Resovią i trzecią Skrą marzyć mogą o tym jeszcze w Jastrzębiu Zdroju i Olsztynie. Choć ewentualne zdobycie mistrzostwa przez jedną z dwóch ostatnich drużyn byłoby megasensacją.

Przedsmakiem walki o złoto będzie z pewnością starcie w ostatniej kolejce Plus Ligi, gdy do Rzeszowa na pojedynek z Asseco Resoovią uda się ZAKSA. Później emocje będą już tylko rosnąć, bowiem cztery najlepsze zespoły zagrają o złoto. W przypadku walki o pozostanie w lidze AZS Częstochowa ma już tylko teoretyczne szanse na opuszczenie ostatniej pozycji w tabeli. Zespół spod Jasnej Góry może liczyć chyba tylko na... cud. AZS na trzy kolejki przed końcem sezonu zasadniczego traci do BBTS-u Bielsko-Biała sześć „oczek”, a zagra w Bełchatowie, u siebie z LOTOS-em Treflem i w Lubinie z Cuprum. Trudno przypuszczać, by zespół, który dotychczas wygrał zaledwie cztery mecze, nagle w trzech ostatnich pojedynkach rozłożył na łopatki zespoły z górnej części tabeli. Tym samym częstochowianom pozostaje czekać na rywala w walce o uniknięcie barażu o utrzymanie.

Mecz i rewanż

Przypomnijmy, że zarówno wśród pań jak i panów, po zakończeniu sezonu zasadniczego cztery najlepsze zespoły zagrają o mistrzostwo Polski. Rywalizacja obejmie dwie rundy, w każdej o zwycięstwie decydować będzie dwumecz. Gospodarzami pierwszych spotkań będą drużyny, które po fazie zasadniczej uplasują się na niższej pozycji w tabeli. Podobnie jak w sezonie zasadniczym za zwycięstwo w meczu 3:0 lub 3:1 drużyny otrzymają 3 punkty. Za wygraną 3:2 zainkasują 2 punkty, a drużyna przegrywająca otrzyma 1 punkt. Gdy stan rywalizacji w meczach wyniesie 1:1, o zwycięstwie w dwumeczu decyduje większa liczba punktów meczowych. Przy równej liczbie punktów meczowych rozegrany zostanie „złoty set” do 15 „oczek”. Zwycięzcy rywalizacji zagrają w drugiej rundzie o miejsca 1-2, pokonani o miejsca 3-4.

 

Zespoły z dalszych miejsc rozegrają z sąsiadami w tabeli dwumecze o ostateczne miejsca w klasyfikacji końcowej sezonu 2016/2017 według tych samych zasad. Drużyna, która zajmie ostatnie miejsce w lidze, rozegra baraż o pozostanie w najwyższej klasie rozgrywkowej z najlepszą ekipą pierwszej ligi, spełniającą wymagania siatkarskiej elity.

Zamach w Smoleńsku a sądy i instytucje państwa
Przywrócić sądy Polakom – skrót diagnozy- Stanisław Możejko
Kryzys polityczny w Brazylii
Groźby śmierci wobec prezydenta Dudy

Wspomóż nas!

Jeśli czytałeś lub słuchałeś...

Newsletter

Chcesz być na bieżąco?
Zapisz się do subskrybcji!

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.

Dowiedz się więcej