Na Ukrainie ostrzelano polski konsulat

- W nocy z wtorku na środę ostrzelana została siedziba polskiego konsulatu w Łucku, prawdopodobnie użyto granatnika – powiedział Paweł Bobołowicz w Poranku Wnet.

W nocy z wtorku na środę ostrzelana została siedziba polskiego konsulatu w Łucku, prawdopodobnie użyto granatnika – powiedział Paweł Bobołowicz w Poranku Wnet. 

Do ataku doszło po północy. Napastnicy ostrzelali ostatnie piętro konsulatu. W wyniku ataku nikt nie ucierpiał, chociaż jak się dowiedziałem, piętro niżej przebywali dwaj pracownicy ochrony – relacjonował korespondent radia.

Wedle najnowszych informacji udało się policji zabezpieczyć ślady pocisku, co umożliwi ustalenie policji, z jakiej broni został konsulat ostrzelany – a wybuch spowodował włączenie się alarmu w pobliskim banku, mówił Paweł Bobołowicz. 

Ambasador RP na Ukrainie, Jan Piekło zapowiedział, że w tej sprawie Polska wystosuje ostrą notę dyplomatyczną: - Ambasador stwierdził, że to wydarzenie wykracza poza terroryzm cmentarny. W ten sposób nawiązał do aktów wandalizmu na cmentarzu w Bykowni, w Hucie Pieniackiej, a także został ochlapany farbą konsulat we Lwowie. 
 

Wcześniej nie było żadnych sygnałów, które mogłyby ostrzec przed atakiem. Nikt również nie przyznał się do organizacji tego wydarzenia: - Na miejscu na pewno nie przebywał konsul oraz jego rodzina. Trudno stwierdzić, czy mogło mieć to charakter ataku na któregoś z funkcjonariuszy, czy po prostu na polską placówkę.

Co więcej, tamtejsze służby przyznają, że obecnie na Ukrainie znajduje się duża ilość niekontrolowanej broni i posiadanie granatnika nie stanowi niestety niczego nadzwyczajnego.

Zamach w Smoleńsku a sądy i instytucje państwa
Przywrócić sądy Polakom – skrót diagnozy- Stanisław Możejko
Kryzys polityczny w Brazylii
Groźby śmierci wobec prezydenta Dudy

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.

Dowiedz się więcej