TURCJA RECEPA ERDOĜANA- Michał Mońko

Flagi z twarzą Ojca Narodu, Atatürka, flagi z gwiazdą Republiki, flagi z twarzą prezydenta Erdoğana, flagi z osmańskim półksiężycem, flagi na ulicach, na placach, wszędzie tureckie flagi.

Stan wyjątkowy umysłów i ducha Turków, oczekujących na zmiany systemu politycznego w referendum 16 kwietnia 2017. Rezultat zmian jest na wyciagnięcie ręki: rządy prezydenckie Recepa Tayyipa Erdoğana.

Zrozumieć Turcję

Przewiduje się, że po referendum prezydent będzie szefem państwa i jednocześnie szefem rządu, jak to jest w Stanach Zjednoczonych. Sprawowanie urzędu prezydenta nadal będzie ograniczone do dwóch kadencji, ale liczenie tych kadencji rozpocznie się na nowo od zaplanowanych na listopad 2019 roku wyborów. Dzięki tym zmianom prezydent Erdoğan pozostanie przy władzy przynajmniej do 2029 roku.

Zrozumieć Turcję, siedząc w Warszawie albo w Brukseli, nie jest łatwo, nawet znając dobrze historię Turcji. Mało kto chce wiedzieć, że Turcji miało nie być. W końcu pierwszej wojny Trację i wybrzeże Morza Śródziemnego w rejonie Izmiru zajęły wojska greckie. Stambuł i Cieśniny okupowały wojska mieszane angielskie, greckie i francuskie. Rejon Erzurum, Bitlis i Bayezit zajęła Armenia. Zachodnią Anatolię anektowali Włosi. Środkową Anatolię aż po Sivas zajęli Francuzi. Rejon Mosulu, bogaty w naftę, przypadł Anglii.

Zmagania z wojskami zaborczymi trwały od 1919 do 11 października 1922 roku. Wojska dowodzone przez Mustafę Kemala rozgromiły wojska greckie i został podpisany rozejm. Wojska greckie, angielskie, francuskie, włoskie i ormiańskie zmuszone były wycofać się z Turcji. Podpisany 29 października 1923 nowy traktat w Lozannie gwarantował pokój w dzisiejszych granicach Republiki Turcji.

Skrzywiony obraz Turcji

Turcja była państwem sułtanów osmańskich (1230-1922); dopiero w 1870 otrzymała konstytucję i parlament. Stała się republiką 29 października 1923 roku i od lat sześćdziesiątych (formalnie od 1987) dąży do akcesji z Unią Europejską. Jest członkiem Rady Europy (od 1949 roku), członkiem NATO (od 1952 roku). Od 1996 roku Turcja ma umowę celną z UE.

Dzisiejsza Turcja określana jest jako państwo demokratyczne, laickie i socjalne. Zasady ustrojowe Turcji określa Konstytucja Republiki. Działające w Turcji partie polityczne nie różną się od partii europejskich. Oprócz rządzącej Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP), założonej w 2001 roku (umiarkowanie konserwatywnej i umiarkowanie religijnej), działają w Turcji partie narodowe, konserwatywne i socjalistyczne. Na uwagę zasługuje najstarsza Republikańska Partia Ludowa (CHP), założona w 1923 przez Mustafę Kemala Atatürka (umiarkowanie socjaldemokratyczna).

Partie komunistyczne, które raz po raz rozklejają swoje plakaty z wizerunkiem Che Guevary, organizują uliczne burdy, definiowane są jako organizacje terrorystyczne, a ich działalność jest zakazana. Plakaty z wizerunkiem comandante Che i Lenina spotykam niekiedy w portowych dzielnicach Stambułu, w Beşiktaş, Yenikapi i Eminōnü, a także w portowych dzielnicach Stambułu azjatyckiego: w Kadiköy i Üsküdar.

Turcja pojawia się w mediach Europy nie wtedy, gdy oddawane są do użytku drogi i autostrady, lotniska, fabryki i fenomenalne dzieło rąk i umysłów, Tünel Marmaray. Telewizje twardego jadra Europy pokazują Turcję, gdy grupki maoistowskich lewaków manifestują na Placu Taksim swoje pragnienie rewolucji ludowej, swoje odmienności seksualne, żądają dostępu do marihuany i do pornografii w Internecie.

Komunistów i anarchistów nie obchodzą gospodarcze, kulturalne i społeczne dokonania rządów Erdoğana, stały postęp materialny i kulturowy Turcji, podziwiany w Azji i w Europie. Niektórzy dziennikarze tureccy ulegają zaczadzeniu lewacką ideologią i piszą o swoim kraju artykuły, które są nierzetelne, pozbawione równowagi w prezentowaniu stanu rzeczy w Turcji.

Turecka wspólnota

Tymczasem turecka ulica i bazar opowiadają się za tradycyjnymi wartościami i sprzeciwiają się demoralizacji Turcji pod hasłami LGTB. Na ulicach przeważają młodzi, bo Turcja jest młoda. Dwadzieścia cztery procent nie skończyło piętnastego roku życia. Sześćdziesiąt siedem procent nie skończyło sześćdziesiątego roku życia. Patriotyzm jest czymś naturalnym. Turcy kochają swój kraj, ale też na każdym kroku są gościnni dla obcych. Młodzi i starsi z należnym szacunkiem odnoszą się do przedstawicieli religii i przedstawicieli państwa. Na ulicach nie widać pijaków, narkomanów.

Szanowane są symbole państwa i Narodu. Turcja pilnuje, żeby nikt nie szargał jej symboli narodowych, flagi tureckiej, godła i dobrego imienia Republiki. Postać Kemala Atatürka przedstawiają plakaty, obrazy, rzeźby, pomniki. Dzieci w szkolny poniedziałek mają patriotyczne pogadanki, śpiewają hymn Turcji, Marsz Niepodległości:

„Nie obawiajcie się i nie bądźcie posępni, purpurowa flaga nigdy nie wypłowieje / Ona jest ostatnim niegasnącym ogniskiem naszego narodu / Moja narodowa gwiazda zawsze będzie świecić, ona jest gwiazdą mojego narodu i moją gwiazdą…”

Dziewięćdziesiąt dziewięć procent mieszkańców Turcji to muzułmanie. Meczety są otwarte dla modlących się. Przed wejściem do meczetu trzeba umyć nogi, można też skorzystać z ubikacji.

Największą wartością Turka jest rodzina. Dziewczyna wychodzi za mąż (przeciętnie) w wieku dwudziestu dwu lat, chłopiec (przeciętnie) w wieku 26 lat. Ważny jest kolektywizm. Na kawę idzie się z bliskimi, ze znajomymi. Odpoczywa się w parku ze znajomymi, z rodziną. Jeśli ktoś czegoś nie ma, to trzeba się z nim podzielić. Turcy dzielą się wszystkim z potrzebującymi. Na tym polega wspólnota turecka.

Za powszechny obowiązek uznaje się w Turcji wspieranie bądź prowadzenie inicjatyw charytatywnych. Budowane są domy dziecka, sierocińce, pensjonaty, schroniska dla bezdomnych. Tureckie kobiety biorą aktywny udział w życiu politycznym kraju. Pełnią funkcje posłów, wchodzą do rządu i zajmują różne stanowiska we władzach prowincjonalnych.

Zgodne z duchem kemalizmu każda przedsiębiorczość i działalność gospodarcza musi być prowadzona nie tylko w celu wzbogacenia podmiotu, ale także powinna mieć wartości społeczne. Państwo tureckie jest dla ludzi. I ludzie to widzą, i identyfikują się ze swoim państwem.

Potrzebna silna władza

Z mostu Galata (tur. Galata Kulesi) w Stambule widać mury dawnego Bizancjum i kopuły meczetów, a z minaretów słychać nawoływania muezinów do modlitwy. Ale to nie czasy Osmanów, to nowoczesna Turcja. Jeżdżą autobusy i tramwaje, jak w Brukseli. Znakomicie działa metro, jest też sprawna komunikacja promowa. Lotnisko w Stambule jest mniejsze od lotniska we Frankfurcie, ale jakże przyjemne, a kawę turecką i włoską można tam wypić, jakby się było w Turynie.

Turcja jest dziś europejska i zarazem azjatycka, a nawet orientalna. Reformy, jakie dziś przeprowadza Recep Tayyip Erdoğan, są kontynuacją reform Mustafy Kemala Atatürka. Ojciec Turków, gdy tylko pobił na polach bitew europejskich najeźdźców i zgodził się na Traktat w Lozannie (1923), rewidujący na korzyść Turcji postanowienia traktatu w Sèvres (1920), nie odwrócił się od Europy. Przeciwnie, zeuropeizował Turcję, wprowadzając na wzór Europy pismo łacińskie, nazwiska, niedzielne święto, europejski kalendarz, naukę angielskiego i niemieckiego etc.

Recep Erdoğan, gdy po zwycięstwie wyborczym AKP (2002) został premierem (2003), zadeklarował, że Turcja chce być w Unii Europejskiej. Dziesięć lat później, po południu 10 sierpnia 2014, minister sprawiedliwości Turcji, Bekur Bozdag napisał na swoim Twitterze: „Przewodniczący Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP) i premier Turcji Recep Tayyip Erdoğan został pierwszym prezydentem wybranym przez Naród”.

Recep Erdoğan zdobył w wyborach 53 procent głosów i, po ogłoszeniu rezultatów wyborów, udał się do XV-wiecznego meczetu Sultan Eyup w Stambule, aby pomodlić się tam, gdzie modlili się osmańscy sułtani po wstąpieniu na tron. Po wyjściu z meczetu powiedział do swych zwolenników: „Podniesiemy poziom naszej demokracji i będziemy nadal kroczyć ścieżką pokoju, żeby rozwiązać konflikt kurdyjski. Oby Bóg dopomógł nam na naszej drodze”.

Ale po kilku latach, w 2015, okazało się, że w Turcji niełatwo o demokrację wedle europejskich wzorów i niełatwo o pokój w sąsiedztwie wojny w Syrii i Iraku, w sąsiedztwie Państwa Islamskiego (ang. IS, ISIS, ISIL, Daesh). Turcja potrzebuje silnej władzy i tę władzę mogą Turcji dać rządy prezydenckie Recepa Tayyipa Erdoğana. To przywódca wybitny, charyzmatyczny, popierany w Turcji, krytykowany często przez media twardego jądra Europy.

Erdoğan

Recep Tayyip Erdoğan jest synem pracownika straży przybrzeżnej w Rize. Urodził się 26 lutego 1954 roku w stambulskiej dzielnicy Kasımpaşa. Od dziecka uczył się i pracował. Zarabiał, sprzedając na ulicy wodę, lemoniadę i sezamki. Po skończeniu w 1973 roku szkoły religijnej Îmam Hatip Lisesi w Stambule, rozpoczął studia na Wydziale Ekonomii i Handlu Uniwersytetu Marmara.

W czasie studiów działał w Tureckim Narodowym Związku Studentów, a także w Partii Ocalenia Narodowego (MSP). Został przewodniczącym MSP w dzielnicy Beyoğlu, a następnie szefem MSP w Stambule.

W roku 1983 rozpoczął działalność w Partii Dobrobytu. Wkrótce został przewodniczącym tej partii w Beyoğlu, a w 1985 roku przewodniczącym partii w Stambule i członkiem władz krajowych Partii Dobrobytu. Niespełna dziesięć lat później, w 1994, został burmistrzem Stambułu.

W czasie pracy na stanowisku burmistrza, w latach 1994–1998, Erdogan wybudował albo wyremontował drogi i mosty, wybudował mieszkania komunalne, sieć wodociągów i kanalizacyjnej, oczyszczalnie ścieków, rozwiązał problem pomocy dla najuboższych i spłacił znaczną część miejskich długów.

W życiu i w pracy Recep Erdoğan, podobnie jak kiedyś Mustafa Kemal Pasza, inspirował się twórczością Mehmeda Ziya Gökalpa (1876, zm. 1924). Gokalp był tureckim patriotą, socjologiem, pisarzem, poetą i działaczem politycznym. W roku 1908, po rewolucji młodotureckiej, przyjął pseudonim Gökalp.

Gökalp miał wielki wpływ na Kemala Atatürka. Można powiedzieć, że to on rozwinął Kemalism jako idee nowoczesnej Republiki Tureckiej. Gökalp odrzucił Ottomanism, oddzielił islam od państwa i wspierał turecki nacjonalizm. Ideę Pan-Turkismu opisywał jako „kult nacjonalizmu i modernizacji”.

W roku 1997, na wiecu w prowincji Siirit, Recep Erdogan, burmistrz Stambułu, zacytował fragment poematu Ziyi Gōkalpa: „Meczety są naszymi koszarami / Minarety są naszymi bagnetami / Kopuły są naszymi hełmami / Wierni są naszymi żołnierzami…. Nikt nie zdoła uciszyć wołania na modlitwę / Położymy kres rasizmowi w Turcji / Nigdy nas nie zdławią / Nawet gdy otworzą się niebiosa i ziemia / nawet gdy zaleją nas wody i wulkany / nigdy nie zawrócimy z naszej drogi / Moim oparciem jest islam / Gdybym nie mógł o nim mówić, po cóż miałbym żyć?”

Władze uznały słowa Gökalpa za podżeganie do nienawiści na tle religijnym i w 1998 roku usunęły Recepa Erdogana z funkcji burmistrza Stambułu. Mało tego, został on skazany na dziesięć miesięcy więzienia (przesiedział 120 dni). Latem 2001 roku Erdogan wyszedł na wolność na mocy amnestii. W tym samym roku, wraz z grupą działaczy zdelegalizowanej Partii Cnoty, założył Partię Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP), został przewodniczącym AKP.

W wyborach parlamentarnych w 2002 Partia Sprawiedliwości i Rozwoju zdobyła dwie trzecie mandatów w parlamencie. Powołany został rząd AKP. W roku 2003 Erdogan wziął udział w wyborach uzupełniających w okręgu Siirt, gdzie zdobył 85 proc. głosów, i został premierem Turcji. Od niemal trzech lat jest prezydentem Turcji, wybranym w powszechnych wyborach. Najprawdopodobniej będzie rządzić krajem do 2029 roku.

Przeprosiny Białego Domu

Recep Tayyip Erdoğan jest stanowczy, zasadniczy w sprawach Turcji. Gdy 5 października 2014 roku Joe Biden powiedział na Uniwersytecie Harvarda: „Wzrost siły ekstremistów w Syrii i w Iraku jest możliwy na skutek miliardów dolarów i tonom broni, które dla islamskich rebeliantów dostarczają sąsiednie państwa: Turcja, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Arabia Saudyjska, a także kraje Zatoki Perskiej”, Recep Tayyip Erdoğan zareagował: „Biden ma przeprosić za swoje kłamliwe słowa do jutra. Jeśli nie przeprosi, zostanie dla mnie tylko historią”.

Natychmiast zabrał głos rzecznik Białego Domu, Josh Earnest: „Biden ma wystarczająco dużo siły charakteru, by przyznać się do błędu”. No i następnego dnia Joe Biden wycofał swoje oskarżenia wobec Turcji i przeprosił prezydenta Recepa T. Erdoğana. Zaraz też przyleciała ekipa telewizyjna CNN z Amanpour, żeby przeprowadzić rozmowy z prezydentem Erdoğanem i z premierem Ahmedem Davutoğlu.

Na przeprosinach i na wywiadach dla amerykańskich mediów nie skończyła się sprawa obrazy Turcji. Joe Biden musiał osobiście przyjechać do Turcji i osobiście powiedzieć prezydentowi Erdoğanowi: „Przepraszam”. Stało się to 23 listopada 2014 roku. Biden znowu przeprosił, stając przed prezydentem Erdoganem twarzą w twarz.

Przywództwo Erdoğana opiera się nade wszystko na sukcesach gospodarczych i społecznych rządzącej AKP. Osiągnięcia gospodarcze Turcji są imponujące.

Turcja zaliczana jest do dwudziestu największych gospodarek świata. PKB na głowę mieszkańca wynosi 9 tys. dolarów. Kraj należy do nielicznych w świecie krajów samowystarczalnych żywnościowo. Produkcję żywności zapewnia 5 milionów gospodarstw rolnych, zazwyczaj niewielkich, o powierzchni do 20 ha.

Turcja znana jest jako producent bawełny, soczewicy, buraków cukrowych, tytoniu, cebuli, pomidorów, arbuzów, jabłek, winogron, orzeszków pistacjowych, orzechów włoskich, oliwek oraz owczego mleka. Rolnictwo wspierane jest przez rząd wedle takich samych zasad, jakie obowiązują w Unii Europejskiej.

Przemysł turecki opiera się na licznych zasobach surowcowych. Wydobywana jest ruda żelaza (Divriği), ruda chromu (Seydişehir), ruda miedzi (Murgul). Turcja ma także surowce energetyczne: węgiel brunatny (zachodnia Anatolia), węgiel kamienny (Ereğli-Zonguldak), ropę naftową (Batman). Nadto wydobywane są surowce chemiczne: fosforyty, sól kamienna i siarka, Dobrze są rozwinięte przemysły: spożywczy, włókienniczy i odzieżowy, wykorzystujące surowce krajowe.

Turcja należy do sześciu krajów świata, najchętniej odwiedzanym przez turystów. Kraj odwiedza ponad 35 milionów turystów rocznie. Daje to przychody na poziomie ponad 25 miliardów rocznie. Od czasów przejęcia rządów przez Partię Sprawiedliwości i Rozwoju, Turcja znajduje się w okresie dynamicznego wzrostu gospodarczego.

Gospodarka Turcji określana jest w Europie mianem catching up economy, tzn. doganiająca. Ale na Bliskim Wschodzie, i nie tylko tam, jest to gospodarka przeganiająca inne gospodarki. Po prostu Turcja jest liderem gospodarczym i ma ambicje przywódcze w swoim regionie. Region wpływów politycznych Turcji, to Afryka Północna i Bliski Wschód. Region europejskich przyjaciół Turcji, to Polska i Węgry.

Na gospodarcze sukcesy Turcji wpłynęły m.in. takie działania rządu Erdoğana, jak sprzęgnięcie prywatyzacji z napływem inwestycji zagranicznych; zaostrzenie dyscypliny podatkowej i budżetowej państwa; zniesienie ograniczeń dla napływu kapitałów zagranicznych; zwiększenie niezależności Banku Centralnego i inwestycje kierowane do środkowej Anatolii.

Bogactwem Turcji są przede wszystkim ludzie. Gdy w Polsce średni wiek zbliża się nieuchronnie do pięćdziesiątki, to średni wiek w Turcji zbliża się do 29 roku życia! Ludność kraju (wedle danych CIA World Factbook z lipca 2013) wynosi 81 milionów. Z tej liczby aż 42,7 proc. jest w wieku 25-54 lat; 17 proc. w wieku 15-24. W roku 2030 ponad 52 mln ludności Turcji znajdzie się w wieku produkcyjnym.

W roku 2050 kraj nad Bosforem będzie liczyć 100 mln mieszkańców. Erdoğan, cytując Atatürka, powiada, że Turcja ma być i jest w ciągłym rozwoju, w ciągłym pochodzie do dobrobytu. Plany rządu przewidują budowę elektrowni atomowych, jedną do 2023; zwiększenie udziału produktów średniozaawansowanych technologicznie w eksporcie – z 40 procent obecnie do 50 procent w najbliższych latach.

Myślenie Erdogana jest myśleniem patrioty, który wie, ile kosztuje wolność, wywalczona pod wodzą Mustafy Kemala Atatürka. Gdy przed kilku laty Turcja otworzyła pierwszy odcinek Tunelu Marmaray, który pod dnem Bosforu łączy Europę z Azją, obecny na uroczystości otwarcia tunelu gość specjalny tureckiego rządu, premier Japonii, Shinizo Abe, powiedział: „Turcja znakomicie rozwija się gospodarczo przy dbałości o zachowanie tradycyjnej kultury”.

Gdy przed pięcioma laty zmarła ostatnia Osmanka, Devletlu Îsmetlu Fatma Neslişah Sultan Aliyyetü'ş-Şân Hazretleri, wnuczka sułtana Mehmeda VI (ze strony matki) i wnuczka kalifa i następcy tronu Abdülmecida II (ze strony ojca), ówczesny premier Recep Tayyip Erdoğan wspomniał w Zgromadzeniu Narodowym o Osmanie Gazi Khanie, założycielu dynastii Osmanów, a następnie pożegnał Osmankę:

„Fatma Neslişah Osmanoğlu była symbolem szlachetności, przechowywała krew Osmana Gazi, założyciela Imperium Osmańskiego. Zachowajmy ją w pamięci z wdzięcznością i szacunkiem. Bóg może być zadowolony z jej rodziny”.

Neslişah Sultan została pochowana na cmentarzu Aşiyan Asri (Aşiyan Asri Mezarliği), położonym między Bebek i Rumeli Hisari. Z cmentarza rozpościera się widok na Bosfor. Opodal jest latarnia morska. Nie ma tu ciszy. Słychać szum fal morskich i krzyk mew. Tu zaczęło się i skończyło panowanie Osmanów.

Dzisiaj Turcja jest krajem, w którym nowoczesność przemysłu, transportu i mieszkalnictwa nie podważa tradycyjnych zwyczajów i obyczajów. Położenie kraju na styku Europy i Azji, na styku kultur, języków i interesów gospodarczych, sprawia, że Turcja ma istotne znaczenie polityczne i geostrategiczne nie tylko w regionie Bliskiego Wschodu.

Niezwykłe wrażenie ruchu i piękna na tle budowli Beyoğlu i Sultanahmet robią statki na Złotym Rogu i na Bosforze. Stąd, z Wyspy Kiz Kulesi, widać bizantyjskie budowle i sułtański Dolmabahçe Sarayı.

 

Tu, na wodzie, widać na gaflach masztów bandery niemal wszystkich krajów świata. Ale najwięcej przepływających statków, jak mi się zdaje, pochodzi z europejskiego i azjatyckiego sąsiedztwa. Bo Turcja łączy Europę z Azją.

Zamach w Smoleńsku a sądy i instytucje państwa
Przywrócić sądy Polakom – skrót diagnozy- Stanisław Możejko
Kryzys polityczny w Brazylii
Groźby śmierci wobec prezydenta Dudy

Wspomóż nas!

Jeśli czytałeś lub słuchałeś...

Newsletter

Chcesz być na bieżąco?
Zapisz się do subskrybcji!

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.

Dowiedz się więcej