Polacy przywitali Donalda Tuska

Punktualnie o godzinie 10.40 Donald Tusk pojawił się na Dworcu Centralnym w Warszawie. Na szefa Rady Europejskiej czekali zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy. Nie obeszło się bez wzajemnych wyzwisk oraz przepychanek. Polityk, odprowadzany przez swoich zwolenników, przeszedł pod budynek prokuratury, gdzie zostanie przesłuchany w charakterze świadka.

Punktualnie o godzinie 10.40 Donald Tusk pojawił się na Dworcu Centralnym w Warszawie. Na szefa Rady Europejskiej czekali zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy. Nie obeszło się bez wzajemnych wyzwisk oraz przepychanek. Polityk, odprowadzany przez swoich zwolenników, przeszedł pod budynek prokuratury, gdzie zostanie przesłuchany w charakterze świadka.

Były premier Donald Tusk zostanie w środę przesłuchany jako świadek w warszawskiej prokuraturze okręgowej. Chodzi o śledztwo przeciw byłym szefom SKW o podjęcie bez zgody władz współpracy z rosyjskim FSB.

W stolicy na szefa Rady Europejskiej czekali nie tylko zwolennicy, ale również przeciwnicy. Na transparentach tej drugiej grupy można było przeczytać m.in. hasła - „zdrajca”, „zamach smoleński”. Wznoszono też okrzyki - „Pinokio” czy „raz dwa trzy niemieckie psy”. Obie grupy obrzucały się również inwektywami, a w skrajnych przypadkach doszło nawet do przepychanek.

Do powitania przyjeżdżającego do prokuratury Tuska zachęcała znana z pro opozycyjnych sympatii aktorka, Krystyna Janda, uderzając przy okazji w europejskie tony. - Dowiedziałam się, że 19 kwietnia do Warszawy przyjeżdża pan Donald Tusk, przewodniczący Rady Europejskiej, żeby stanąć tutaj przed prokuraturą. Niektórzy chcą mu odebrać prawo występowania pod biało-czerwoną flagą. Byłoby dobrze gdybyśmy przywitali go wszyscy tego dnia, zamanifestowali jedność z Europą – zachęcała Janda.

fot. Fratria

Zamach w Smoleńsku a sądy i instytucje państwa
Przywrócić sądy Polakom – skrót diagnozy- Stanisław Możejko
Kryzys polityczny w Brazylii
Groźby śmierci wobec prezydenta Dudy

Wspomóż nas!

Jeśli czytałeś lub słuchałeś...

Newsletter

Chcesz być na bieżąco?
Zapisz się do subskrybcji!

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.

Dowiedz się więcej