Kolejny akt terroru we Francji

Co najmniej jeden policjant zginął, a dwóch innych zostało rannych po strzelaninie na Polach Elizejskich w centrum Paryża. Sprawca ataku nie żyje, ale policja szuka jego ewentualnych wspólników. Do zamachu przyznało się Państwo Islamskie. W związku z atakiem kampanię przed wyborami prezydenckimi zawiesiła część kandydatów.

Co najmniej jeden policjant zginął, a dwóch innych zostało rannych po strzelaninie na Polach Elizejskich w centrum Paryża. Sprawca ataku nie żyje, ale policja szuka jego ewentualnych wspólników. Do zamachu przyznało się Państwo Islamskie. W związku z atakiem kampanię przed wyborami prezydenckimi zawiesiła część kandydatów.

Jest bardzo prawdopodobne, że strzelanina to akt terroru - poinformowała paryska policja. Do ataku przyznało się już Państwo Islamskie. W swoim oświadczeniu, opublikowanym przez agencję Amak, zamachowiec przedstawiany jest jako Abu Yusuf al-Belgiki.

Sprawca wysiadł z samochodu i zastrzelił policjanta w radiowozie, który stał na czerwonym śledztwie - poinformował Pierre-Henry Brandet z francuskiego MSW. Następnie uciekając ranił dwóch następnych funkcjonariuszy, zanim został zabity. Sprawca użył do ataku broni automatycznej. Rzecznik MSW zdementował wcześniejsze informacje, jakoby zmarł drugi z rannych policjantów.

Zamach w Smoleńsku a sądy i instytucje państwa
Przywrócić sądy Polakom – skrót diagnozy- Stanisław Możejko
Kryzys polityczny w Brazylii
Groźby śmierci wobec prezydenta Dudy

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.

Dowiedz się więcej