System przymusowej relokacji

Co oznacza system przymusowej relokacji w praktyce? Jest to system przymusowej islamizacji! Ponieważ slogany o konieczności humanitarnej pomocy, jako narzędzie islamizacji, zawiodły, to architekci demontażu cywilizacyjnego chrześcijańskiej Europy przestali sprawę owijać w bawełnę. Ten, kto nie zgodzi się na islamizację dobrowolną, zostanie objęty sankcjami.

System przymusowej
relokacji-Jan Lech Skowera

Klasyczny eufemizm mowy politycznej poprawności mający na celu opisanie problemu tak, żeby wypaczyć jego sens, ukryć jego rzeczywiste intencje.

Co oznacza system przymusowej relokacji w praktyce? Jest to system przymusowej islamizacji! Ponieważ slogany o konieczności humanitarnej pomocy, jako narzędzie islamizacji, zawiodły, to architekci demontażu cywilizacyjnego chrześcijańskiej Europy przestali sprawę owijać w bawełnę. Ten, kto nie zgodzi się na islamizację dobrowolną, zostanie objęty sankcjami.

Dechrystianizacja

Wyznawcy Proroka nie są wcale obiektem humanitarnej troski, lecz zwykłym narzędziem w rękach architektów dechrystianizacji. Do Europy wabi się „imigrantów” standardem życia i zabezpieczeń socjalnych, ale ten standard nie jest w całej Europie jednakowy, stąd konieczność przymusowej relokacji, a w praktyce, żeby „uchodźcy” nie uciekali, trzeba będzie w tej biedniejszej części Europy stworzyć obozy koncentracyjne, w których będą przetrzymywani. W ten sposób, dużym wysiłkiem organizacyjnym i finansowym, skonstruujemy bombę, która musi wybuchnąć.

Logika Unii Europejskiej jest prosta i skuteczna, my sami musimy sfinansować sobie sznur i szubienicę, na której zawiśniemy. Skuteczna dlatego, że większa część Europy Zachodniej ten scenariusz realizuje. Ci ze Wschodu nie chcą się dobrowolnie temu zabiegowi poddać, a czas nagli. Po pierwsze, utrzymanie w ryzach i pod kontrolą żywiołu islamskiego na Zachodzie nie da się w nieskończoność utrzymywać, a eskalacja konfliktów wewnętrznych będzie wpływała na większą determinację Wschodu, a po drugie, im bogatszy będzie Wschód, tym mniej skłonny do ustępstw.

Dokąd zmierzamy

Argumentacja na rzecz humanitarnej pomocy jest absurdalna. Europa nie jest w stanie pomieścić 5 miliardów uchodźców. A taka byłaby skala potrzeb, gdybyśmy przyjęli, że każdy ma prawo do życia na poziomie europejskim, a Europa nie ma prawa odmówić ich przyjęcia. Taka jest logika obecnej polityki Unii Europejskiej. Niewyobrażalny absurd? Nie szkodzi, są tacy, co to „kupują”, jedni za sowite wynagrodzenie, a inni ze zwykłej głupoty. Kto komu zabroni być głupim, mamy przecież demokrację. A w demokracji nie trzeba mieć racji, wystarczy mieć większość!

Na marginesie sprawy nasuwa się pytanie, czym jest Unia Europejska? Czyje interesy reprezentuje? Do czego ma doprowadzić taka polityka?

Do Unii Europejskiej, jako podmiotu prawa międzynarodowego, przystępowały suwerenne państwa, których prawa, niezależnie od ich wielkości, miały być równe, np. maleńkiego Luxemburga i dużej Polski. A dzisiaj odnosi się wrażenie, że ten maleńki Luxemburg dyktuje warunki tym wielkim. Ale pomijając kryteria wielkości, zgodzono się co do zasady podmiotowości państw.

Teraz lansuje się jedynie podmiotowość Komisji Europejskiej. Przeorganizowany Komintern, już nie z ideologią i półkami zapełnionymi octem, ale wszelkimi dobrami konsumpcyjnymi ma zagwarantować sukces.

Zamach w Smoleńsku a sądy i instytucje państwa
Przywrócić sądy Polakom – skrót diagnozy- Stanisław Możejko
Kryzys polityczny w Brazylii
Groźby śmierci wobec prezydenta Dudy

Wspomóż nas!

Jeśli czytałeś lub słuchałeś...

Newsletter

Chcesz być na bieżąco?
Zapisz się do subskrybcji!

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.

Dowiedz się więcej