Złoto i pieniądz- Adam Maksymowicz

Złoto to pierwiastek o symbolu chemicznym Au, minerał i metal, który od starożytności do lat 70. minionego wieku pełnił rolę uniwersalnego pieniądza.

Złoto i pieniądz
Złoto to pierwiastek o symbolu chemicznym Au, minerał i metal, który od starożytności do lat 70. minionego wieku pełnił rolę uniwersalnego pieniądza. 
Złoto należy do grupy IB układu okresowego pierwiastków wraz ze srebrem i miedzią. Metale te mają zbliżone cechy fizyko-chemiczne: dużą gęstość, dobrą plastyczność, kowalność, dobre przewodnictwo ciepła i elektryczności oraz wysoką zdolność odbicia światła. Złoto wszystkie te cechy posiada w najwyższym stopniu i nie podlega żadnym procesom korozji. 
Zwykle w przyrodzie występuje w stanie rodzimym. Ze srebrem i miedzią tworzy mieszaniny izomorficzne (równopostaciowe), co jest ich naturalną właściwością spotykaną w złożach rud polimetalicznych. Tego rodzaju kopaliny eksploatuje się w okolicach Lubina na Dolnym Śląsku. Złoto należy obok miedzi do pierwszych metali poznanych przez człowieka. 
Jego dzisiejsze znaczenie utrzymuje się już od starożytności. Z tego czasu pochodzą artystyczne wyroby ze złota, jak i monety będące wtedy powszechnie akceptowanym pieniądzem. 
Do najstarszych kopalń złota sprzed ok. 3 tys. lat zalicza się hiszpańskie złoże Rio Tinto. Starożytni Rzymianie przejęli je po swoich poprzednikach. Ci ostatni wydobywali rudę systemem „arrugi”. Były to odkrywki o wymiarach 300 x 150 m i głębokości do 100 m., z których wykonywano sztolnie o przekroju 5-10 m² i długości do 450 m. Roczne wydobycie wynosiło ok. 6,5 tony złota (20 tys. rzymskich funtów). Podczas 230 lat rzymskiej eksploatacji wydobyto 500 mln ton rudy, z której uzyskano ok. 1500 ton złota. Rzymska moneta aureus ważyła 7,85 g złota. 
Oblicza się, że za cesarza Oktawiana Augusta armia rzymska liczyła 150 tys. legionistów, a jej roczne utrzymanie kosztowało 10,65 tony złota. Okres wieków średnich zwiększa jeszcze znaczenie złota, jako pieniądza wobec coraz bardziej dotkliwych jego braków.
Parytet złota (gold standard)
Parytet złota to sposób określania wartości jednostki walutowej danego kraju wyrażanej w gramach czystego złota. Przez wieki na świecie wartość pieniądza określała ilość i jakość zawartego w monecie kruszcu. Od kiedy poszczególne państwa rozpoczęły posługiwać się papierowym pieniądzem, czyniły to w odniesieniu do złota lub srebra. Parytet ten w odniesieniu do dolara przez blisko 140 lat (1792-1933) miał prawie stały parytet w wysokości ok. 21 dolarów za uncję złota (ok. 31 g). Wielki kryzys gospodarczy kończy się w USA dewaluacją dolara wyrażaną w parytecie z 1,5005 g do 0,888 g, co odpowiada 35 dolarom za uncję złota. 
Powojenny ład gospodarczy zwycięskie państwa ustaliły na konferencji w Bretton Woods (22.07.1944). Od tego momentu dolar stał się główną walutą świata, w pełni wymienialną na złoto w ustalonym przez Roosevelta w 1933 r. parytecie. Wartość pozostałych walut wyznaczały ich relacje do dolara, a rządy z przyczyn politycznych starały się, by zmienność kursów pozostawała jak najmniejsza. Na skutek wojny w Wietnamie oraz kryzysu naftowego kurs dolara zmieniał się kilkakrotnie osiągając w 1971 r. wartość 44,60 dolara za uncję złota. Dewaluacja dolara spowodowała, że Francja przystąpiła do wymiany amerykańskich rezerw walutowych na złoto. 
Proces ten przerwał prezydent Richard Nixon, ogłaszając 15 sierpnia 1971 r. wstrzymanie wymiany dolara na złoto. Przestaje obowiązywać umowa z Bretton Woods, parytet dolara zostaje zlikwidowany, a cena złota jest wyrażana w dolarach, tak jak wszystkich innych metali. 
Ostatecznie prezydent Gerald Ford 1 stycznia 1975 r., aby udowodnić, że złoto jest zwykłym metalem, i zwiększyć zaufanie do papierowego pieniądza, podjął decyzję o likwidacji przepisu zabraniającego obywatelom USA posiadania większych ilości złota. Od tego czasu waluty poszczególnych krajów nie są już powiązane ze złotem.
Złoto i dolary
Przez większą część swego istnienia dolar amerykański był powiązany ze złotem w sposób mniej lub bardziej pośredni. Od 1900 r., kiedy Stany Zjednoczone przystąpiły do systemu waluty złotej, do 1971 r. wartość amerykańskiego dolara była dominowana przez jego relację do tego kruszcu (wcześniej w Stanach Zjednoczonych obowiązywał bimetalizm). Jednak w tym czasie funkcjonowanie systemu waluty złotej oraz jego następcy – systemu z Bretton Woods – ulegało częstym modyfikacjom. 
W trakcie I wojny światowej lub niedługo po niej wiele krajów zawiesiło system waluty złotej i już do niego nie wróciło. W przypadku Stanów Zjednoczonych, które również dwukrotnie musiały przejściowo zawiesić system waluty złotej w trakcie I wojny światowej, bardziej destrukcyjny dla powiązania waluty ze złotem okazał się Wielki Kryzys z lat 1929-33. 
W latach 1933-35 prowadzono działania mające na celu zapobieganie gromadzeniu nadmiernych ilości złota przez obywateli. Zakazano im posiadania większych ilości złota, a także ograniczono wymienialność dolara na złoto do międzynarodowych transakcji. Podniesiono również cenę za jedną uncję złota z ok. 21 do 35 dolarów. W konsekwencji Stany Zjednoczone przyciągnęły znaczącą część światowego złota. 
Po II wojnie światowej ustanowiono nowy system walutowy, tzw. system z Bretton Woods, w ramach którego dolar amerykański był jedyna walutą, której wartość uzależniona była od złota, według parytetu obowiązującego jeszcze przed tą wojną. Wartość pozostałych walut była natomiast ustalona przez parytet do dolara, a tym samym jedynie pośrednio do złota. Od tego momentu dolar stał się najważniejszą walutą w światowym systemie walutowym i tę rolę pełni do dziś. 
W 1968 r. uwolniono jednak rynkową cenę złota, a w 1971 r. ogłoszono zakończenie wymienialności dolara na złoto. Była ona na dłuższą metę nie do utrzymania, co wynikało zarówno z wyraźnego wzrostu inflacji wskutek zwiększonych wydatków militarnych w trakcie wojny w Wietnamie i wzrostu cen ropy naftowej jak i narastającej nierównowagi zewnętrznej Stanów Zjednoczonych. Od tej pory relacja dolara i złota determinowana jest wyłącznie przez rynek. Zasoby amerykańskiego złota tymczasem są wciąż największe na świecie. Obecnie jest to ponad 8 tys. ton, z czego połowa przechowywana jest w słynnym Fort Knox. Drugie pod tym względem Niemcy mają ponad dwa razy mniej zasobów tego surowca.
Złoto dziś
Od globalnego kryzysu finansowego, a nawet przed nim, w USA trwa intensywna kampania na korzyść złota. Prowadzą ją prywatne portale, wydawane są setki książek i publikacji głoszących rychłe załamanie się amerykańskiej waluty. Jednym z podnoszonych przez nich argumentów jest wysoki dług publiczny USA w wielkości bliskiej 20 bilionów dolarów (niemal 100 proc. amerykańskiego PKB). Innymi – wzrost obaw o kolejny globalny kryzys finansowy i nasilenie napięć geopolitycznych. Eksperci radzą Amerykanom lokować swoje oszczędności w złocie, którego – ich zdaniem – nie można zdewaluować, anulować ani w żaden inny sposób obniżyć jego wartości. Wzrost popytu na złoto nie dotyczy wyłącznie Stanów Zjednoczonych, ale również największych krajów rozwijających się, jak Indie i Chiny. Systematycznie, pomimo kryzysu, swoje zasoby złota powiększa Bank Rosji. Również inne banki centralne od 2011 r. regularnie skupują złoto, przeciętnie po 500-600 ton rocznie.
W konsekwencji wzrostu popytu na złoto po globalnym kryzysie finansowym cena tego surowca zwiększyła się. Obecnie jest 43 proc. wyższa niż w momencie upadku Lehman Brothers. Złoto jest coraz chętniej gromadzone zarówno przez zwykłych obywateli, jak i przez banki centralne poszczególnych krajów. 
Jednak jak pokazuje wyżej przytoczony przykład Stanów Zjednoczonych z okresu Wielkiego Kryzysu, wartość złota można zmienić za pomocą jednej decyzji administracyjnej.
Według Światowej Rady Złota jego globalna produkcja wciąż rośnie. W 2016 r. wynosiła 3,3 tys. ton i była o ok. 1 proc. większa niż rok temu. W ostatnich 6 latach (2011-2016) wydobycie złota rosło przeciętnie ok. 3 proc. rocznie. Chiny są największym jego producentem (około 15 proc. światowego wydobycia). Choć Chiny są obecnie niekwestionowanym liderem w wydobyciu złota, to mają niewielkie złoża, których zasoby gwałtownie się wyczerpują. Z tego powodu Chiny zakupują kopalnie złota na świecie. Na początku 2017 r. zawarły one porozumienie z Rosją w sprawie poszukiwania złóż złota na Syberii z gwarancją finansowania ich eksploatacji.
Złoto II RP
Reforma walutowa Władysława Grabskiego została wprowadzona w życie z dniem 1.04. 1924. Nowa waluta oparta została na parytecie złota, wartość 1 złotego ustalono na równoważną 0,2903 grama złota. 
Powołano Bank Polski jako prywatną spółkę akcyjną z prawem emisji nowej waluty. Pakiet większościowy w tej spółce posiadał Skarb Państwa. Jej kapitał zakładowy wynosił 100 mln złotych z czego 60 proc. miało zabezpieczenie w złocie, które wynosiło ok. 17,4 tony. Od tego czasu Bank Polski powiększał swoje zasoby złota. Tuż przed wybuchem II wojny światowej posiadał on około 80 ton złota. 
W nocy z 4 na 5 września 1939 r. zarządzono ewakuację zasobów Banku Polskiego SA oraz wszystkich jego oddziałów na terenie kraju. Cały kruszec, aktywa, banknoty oraz matryce rozpoczęły wieloletnią, dramatyczną podróż po Europie i świecie. Pierwszym krajem, w którym złoto zostało życzliwie przyjęte, była Rumunia. Dalej zasoby banku centralnego przemierzały kolejno: Turcję, Francuską Afrykę Północną, Francję, Francuską Afrykę Zachodnią, by trafić ostatecznie do Nowego Jorku, Londynu i Ottawy. 
Po wojnie Narodowy Bank Polski przejął złoto od stacjonującego w Londynie Banku Polskiego, jednak fizycznie złoto pozostało – i do dziś pozostaje – za granicą. Dramatyczna historia polskiego złota w 2014 r. została zaprezentowana na wystawie NBP w Warszawie „Wojenne losy polskiego złota”.
Polskie złoto po 1989 r.
Przed 1998 r. Narodowy Bank Polski posiadał około 24 tony złota plus monety, sztabki i różnego rodzaju „złoty złom”. W tym właśnie roku bank ten powołał komisję dla zakupu złota za około 1 miliard złotych. Ustalono najwyższą cenę zakupu za 320 USD za uncję. Za pośrednictwem międzynarodowych instytucji udało się zakupić 2 396 000 uncji złota po średniej cenie 296,29 dolarów za uncję. Zakupiono ponad 70 ton złota. 
Łącznie Narodowy Bank Polski posiada 103 tony złota (3 310 uncji). Niemal całość polskiego złota zdeponowano na rachunku NBP w Banku Anglii w Londynie. To konsekwencja roli rezerw dewizowych oraz strategii zarządzania złotem. Ponieważ Londyn stanowi główne centrum obrotu tym kruszcem, utrzymywanie zasobu złota w Banku Anglii zwiększa elastyczność zarządzania zasobami, warunkuje szybkie, pozbawione ograniczeń logistycznych wykorzystanie w warunkach kryzysowych, w tym przykładowo jako zabezpieczenie ewentualnych zobowiązań finansowych. Ponadto umożliwia inwestowanie złota. W 2016 roku przychody NBP z inwestowania złota na rynkach finansowych znacznie przewyższyły koszty utrzymywania go w Banku Anglii. Polska waluta, tak jak na całym świecie, nie ma już pokrycia w złocie. 
Od 1991 r. datuje się odzyskiwanie złota z krajowych rud miedzi. Początkowo przez pierwsze 15 lat roczna produkcja wahała się w granicach 350-530 kg., 2006 r. był rekordowy z uzyskaniem 1699 kg złota. 
W 2012 r. doszedł do tego stale zwiększający się uzysk złota z zagranicznych kopalń rud miedzi będących własnością polskiej firmy. W minionym 2016 r. po raz pierwszy w historii łączny uzysk złota z tego źródła wyniósł 3540 kg złota. Ocenia się, że w eksploatowanych obecnie polskich złożach rud miedzi na powierzchni ok. 180 km² znajduje się jeszcze ok. 256 ton złota. 
Studia nad występowanie złota w Polsce prowadzi Państwowy Instytut Geologiczny (PIG) w Warszawie, który podsumował je w wydawnictwie pod tytułem „Gold In Poland” (2011). Wyniki tych badań nie są zbyt zachęcające, bo żadna z krajowych i zagranicznych firm nie wykupiła koncesji na poszukiwania i eksploatację złota w Polsce. 
Polskie monety ze złota
Od czasów rzymskich rozwijające się gospodarczo miasta i państwa miały ambicję bić złotą monetę jako wyraz swej potęgi i znaczenia. Dla Polski okres ten trwa od zakończenia rozbicia dzielnicowego aż do Powstania Listopadowego. Pierwsza polska złota moneta (floren) pochodzi z 1330 roku z czasów panowania króla Władysława Łokietka. Jedyny jej egzemplarz przechowywany jest w Muzeum im. Emeryka Hutten-Czapskiego-Muzeum Narodowe w Krakowie. Prawdopodobnie miała ona charakter prestiżowy i nigdy nie weszła do powszechnego użytku. 
Rozkwit gospodarczy w XVI wieku umożliwił wprowadzenie kolejnych złotych monet, które stały się obiegowym środkiem płatniczym. Był nim dukat koronny króla Zygmunta I Starego z 1528 roku. Na jego awersie znajduje się popiersie króla w zbroi i koronie. Na rewersie umieszczono pod koroną pięciopolową tarczę herbową. Złoty dukat miał ustaloną masę ok. 3,5 g (próba 986). Jego staropolska nazwa to „czerwony złoty” dla odróżnienia go od złotego polskiego, który był jednostką obrachunkową równa 30 groszom, odpowiadający 540 denarom w srebrze. Dukaty bito do XIX wieku. 
Najsłynniejszą polską donatywą ze złota stało się 100 dukatów Zygmunta III Wazy. Moneta ta o wadze 350 g (próba 967) i średnicy ok. 7 cm wybita została w bydgoskiej mennicy królewskiej. Zachowały się tylko trzy jej egzemplarze. Jeden z nich w 2008 roku został sprzedany na aukcji w Nowym Jorku za 1 380 tys. dolarów. 
Ostatnim dukatem bitym ze złota był dukat powstańczy z 1831 roku. Monetę zamówił Bank Polski dla zakupu broni za granicą. Łącznie wybito 163 205 dukatów powstańczych. Emisję umożliwiła powszechna zbiórka złota wśród ludności. 
Po odzyskaniu niepodległości i reformie walutowej Grabskiego dla wzmocnienia nowej waluty prezydent Stanisław Wojciechowski 20 stycznia 1924 roku wydał dekret, na mocy którego z jednego kilograma złota próby 900 należało wybić 3100 monet. Jedna złotówka winna zawierać 9/31 złota. Przypadająca w następnym roku 900 rocznica koronacji Bolesława Chrobrego stała się okazją do jej uświetnienia złotą monetą. 
Mennica państwowa do wybuchu drugiej wojny światowej wybiła ok. 50 tys. sztuk monety dziesięciozłotowej i ok. 27 tys. monety dwudziestozłotowej Zamawiający monetę musiał dostarczyć złom złota w wadze odpowiadającej monecie oraz zapłacić za jej wybicie. Były to monety kolekcjonerskie i nie weszły do obiegu. 
Do tradycji tej nawiązał Narodowy Bank Polski, który od 1995 roku rozpoczął emisję złotych monet kolekcjonerskich o nominałach 100 i 200 złotych poświęconych okolicznościowym rocznicom, wydarzeniom, bohaterom narodowym i innym ważnym okolicznościom. Bite są również monety o nietypowych nominałach 25 i 50 zł, a także monety lokacyjne o masie odpowiadającej części uncji. Wszystkie złote monety o charakterze kolekcjonerskim są jednocześnie prawnymi środkami płatniczymi zgodnie z ich nominałem.
Pierwsza złota moneta kolekcjonerska, wprowadzona przez NBP po denominacji, o nominale 200 zł, została wybita w 1995 roku z okazji III Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Szopena. Miała ona masę 15,5 g złota (próba 900) i średnicę 27 mm. Ostatnia złota moneta z tego cyklu ukazała się 2 czerwca 2017 roku z okazji 200-lecia istnienia Zakładu Narodowego im. Ossolińskich. Jej masa wynosi 8 g (próba 900), a średnica 21 mm.
Formalnie i ustawowo złoto już nie jest pieniądzem, ale takim samym metalem jak wszystkie inne. Jednak przez tysiące lat pełniło ono tę rolę. Zaledwie od pół wieku nie jest ono ściśle powiązane z walutami. 

Mimo to złoto w świadomości wielu narodów nadal pozostaje gwarancją stabilnej sytuacji finansowej i to zarówno w skali państwowej jak i w indywidualnej sytuacji każdego człowieka. I to jest jeszcze jedna jego cecha – budzi ono największe zaufanie co do zachowania swojej niezbywalnej wartości. 

 

Zamach w Smoleńsku a sądy i instytucje państwa
Przywrócić sądy Polakom – skrót diagnozy- Stanisław Możejko
Kryzys polityczny w Brazylii
Groźby śmierci wobec prezydenta Dudy

Wspomóż nas!

Jeśli czytałeś lub słuchałeś...

Newsletter

Chcesz być na bieżąco?
Zapisz się do subskrybcji!

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.

Dowiedz się więcej