Emigracja zarobkowa i jej skutki społeczne oraz gospodarcze- prof. Arkadiusz Żukiewicz

Zmiany dokonujące się w przestrzeni życia społecznego i gospodarczego Polski końca drugiej dekady XXI wieku sprawiają, że warto przyjrzeć się bliżej zjawisku emigracji, której podłożem są kwestie ekonomiczne.

Poszukiwanie zatrudnienia poza miejscem stałego zamieszkania jest nierzadko warunkowane aspiracjami wyznaczającymi progi oczekiwanych warunków pracy, płacy, rozwoju zawodowego itp. Podniesienie jakości życia pozostaje bowiem w ścisłym związku z siłą nabywczą jednostek, rodzin czy całych grup społecznych. Siłę tę gwarantują liczne czynniki, wśród których zasobność portfela stanowi jeden z kluczowych komponentów.


Emigracja zarobkowa – definicja


Pojęcie „emigracja zarobkowa” wymaga wyjaśnienia. Jego znaczenie znacznie odbiega od „bezprzymiotnikowej” emigracji utrwalonej w świadomości społecznej Polaków. Okres demokracji szlacheckiej sprzyjał imigracji na tereny Rzeczypospolitej, której granice stały otworem dla ludów i narodów prześladowanych z powodów wyznaniowych bądź etnicznych. Dyskryminacja mniejszości narodowych lub religijnych – innowierców, potęgowały proces migracji europejskiej, której miejscem docelowym stawały się tereny gościnnej Rzeczypospolitej Obojga Narodów. 
Wraz z końcem okresu „złotego wieku” nastały trudne dla Polaków dekady rozbiorów Polski. Tym razem to Polacy byli niejednokrotnie zmuszeni do emigracji. Ceną była nie tylko wolność czy warunki godnego życia, ale niejednokrotnie życie. Szczególnie okrutny los spotykał tych, którzy otwarcie sprzeciwili się zaborcy i próbom wynarodowienia i zniewolenia Polaków.


Zjawiska te powtarzały się po 1944 roku. Przykładem szczególnego typu emigracji wymuszonej względami politycznego podziału Europy na strefy wpływów były w tamtym okresie masowe przesiedlenia Polaków. Proces ten dotknął w szczególności mieszkańców wschodnich terenów Drugiej Rzeczypospolitej, którzy zostali zmuszeni do opuszczenia rodzinnych miejsc życia. Ich nowym domem stały się tereny tzw. ziem odzyskanych. Wykorzenianie, czy wręcz wysferzanie, jak to określała znana humanistka i zarazem twórczyni polskiej pedagogiki społecznej Helena Radlińska, to efekty zmian przestrzeni życia codziennego, które niosły za sobą negatywne skutki społeczne spójne z efektem emigracji.


W odróżnieniu od emigracji, której podłożem są względy polityczne, religijne, etniczne itp., emigracja zarobkowa zawiera w swym ontologicznym odniesieniu komponent dobrowolności. Można przyjąć, że jej źródłem są względy konsumpcyjne. Takie cechy jak wolność polityczna, światopoglądowa czy przynależność do określonej grupy narodowościowej może stanowić co najwyżej dodatkowy komponent warunkujący jej decyzję. Nie wiąże się bezpośrednio z ograniczeniem wolności czy zagrożeniem dla życia z powodów politycznych bądź wyznaniowych. Co więcej, emigracja zarobkowa ma niejednokrotnie w swym pierwotnym założeniu charakter okresowy i wiąże się z czasowym przerywaniem biegu tej formy emigracji. Dla celów niniejszych rozważań można więc dookreślić, że emigracja zarobkowa pozostaje w ścisłym zawiązku z potrzebami ekonomicznymi emigranta. Nietrudno dostrzec, że ta forma emigracji zdaje się być jedną z najpowszechniejszych we współczesnej Europie. Warto uzupełnić to stwierdzeniem, że dotychczasowe formy emigracji politycznej czy wyznaniowej są w znacznej mierze zastępowane emigracjami zarobkowymi, które w warunkach globalnych przepływów siły roboczej nie napotykają barier celnych czy paszportowych. Potwierdzają to nie tylko powszechnie dostępne źródła, ale i praktyka życia codziennego w środowiskach rodzinnych, sąsiedzkich, kręgach przyjacielskich, zawodowych itp. 


Nie bez powodu emigracja zarobkowa jest przedmiotem dyskursu publicznego zarówno w Europie jak i pozostałych regionach świata. Dotyczy ona bowiem licznych grup ludzkich, przez co można ją zaliczyć do jednej z globalnych kwestii społecznych. Warto dodać, że coraz częściej chodzi o poszukiwanie tzw. lepszej pracy. Odnosząc się do sytuacji rodzimej, warto dostrzec, że polski rynek pracy scharakteryzuje rosnący potencjał miejsc zatrudnienia. Świadczyć o tym może imigracja zarobkowa przybyszów zza wschodniej granicy, którzy coraz powszechniej wypełniają niedobory na rynku pracy w takich branżach jak budownictwo, przemysł czy usługi.


Łącząc ogólne tendencje dotyczące emigracji zarobkowej z polskimi doświadczeniami w tym zakresie, można przyjąć, że procesy te stanowią znaczący czynnik warunkujący rozwój społeczny i gospodarczy Polski. Siły ludzkie, czy – jak powszechnie się je określa – kapitał społeczny (ludzki) to główny komponent stanowiący koło zamachowe mechanizmów nakręcających koniunkturę na runku produkcji, usług czy inwestycji w nowoczesne technologie. Ponadto tzw. kapitał społeczny jest równocześnie odbiorcą oferowanych produktów i usług, co zwielokrotnia obrót wymiany dóbr. Akcentowany przez polityków „odpowiedzialny rozwój” warto w kontekście społecznym uzupełniać perspektywą odpowiedzialnej konsumpcji, która wraz z jej uspołecznionym walorem będzie stanowiła swoisty bezpiecznik dla możliwych dysproporcji między perspektywą „mieć” i perspektywą „być”. Innymi słowy konieczne zdaje się zachowanie właściwych proporcji, by „mieć” nie przesłaniało „być”. Odpowiedzialna konsumpcja jest zatem nie tylko ważna z punktu widzenia odpowiedzialnego rozwoju, ale także ze względu na rosnącą emigrację zarobkową Polaków, której uczestnikami są w głównej mierze ludzie młodzi, jeszcze kształtujący się moralnie i społecznie.

Emigracja zarobkowa – statystyki


Rozważając kwestie emigracji zarobkowej Polaków, warto przyjrzeć się bliżej danym statystycznym, których wskaźniki zdają się potwierdzać, że zjawisko to staje się jednym z istotnych problemów społecznych współczesnej Polski. Można oczywiście spoglądać na emigrację zarobkową jako tendencję pozytywnie warunkującą rozwój człowieka, szczególnie w okresie dojrzewania społecznego i zawodowego. Jednakże nie można przemilczać faktu, że edukacja i koszty z nią związane są realnym nakładem państwa, który w klasycznym odniesieniu winien służyć rozwojowi i wzmacnianiu pozycji zarówno społecznej jak i gospodarczej tzw. „inwestora”. Jeśli zaś „inwestycja w wykształcenie” młodego pokolenia przynosi pożytki państwom, które otrzymują określone kompetencje wyłącznie w zamian za dobre warunki pracy i życia (porównywalne do standardów przyjętych dla rodzimej ludności), konieczne jest stawianie pytań o zasadność takowej sytuacji. Aby uzasadnić tak formułowane kwestie, warto przybliżyć podstawowe dane statystyczne dotyczące przedmiotu analizy.


Jakie zatem są wskaźniki emigracji zarobkowej Polaków? Dane dostarcza Główny Urząd Statystyczny, który w notatce informacyjnej z 5 września 2016 roku prezentuje „Informacje o rozmiarach i kierunkach czasowej emigracji z Polski w latach 2004-2015”. Już ze wstępnej informacji dowiadujemy się, że pod koniec roku 2015 czasowo poza granicami Polski przebywało niemal 2,4 mln. obywateli naszego kraju, którzy w znacznej większości przenieśli się do krajów Unii Europejskiej (niemal 2 miliony osób). W całej Europie w 2015 roku przebywało prawie 2, 1 mln Polaków. Reszta – ok. 300 tys. to emigranci pozaeuropejscy. Głównymi krajami emigracji Polaków były Niemcy (ok. 655 tys.) i Wielka Brytania (ok. 720 tys.) wraz z Irlandią (ok. 111 tys.). Znaczny procent emigrantów z naszego kraju trafił także do Holandii (ok. 112 tys.) i Włoch (ok. 94 tys.). Obok Unii Europejskiej ważnym i cieszącym się popularnością wśród Polaków miejscem zamieszkania była Norwegia. Pod koniec roku 2015 czasowo przebywało tam ponad 84 tys. emigrantów z naszego kraju. Porównując wskaźniki statystyczne kolejnych lat można jednoznacznie stwierdzić, że lata 2014 i 2015 znamionują wzrostową tendencję w zakresie emigracji Polaków. Po znaczącym wzroście lat 2007-2008 (odpowiednio ogółem: ok. 2,27 mln.; ok. 2,21 mln.) nastąpił spadek emigracji. Jednakże w latach 2014-2015 ponownie odnotowano znaczący wzrost (odpowiednio ogółem: ok. 2,32 mln.; ok. 2,397 mln.). Każdorazowo dominowały kraje Unii Europejskiej, co zdaje się przekonywać, że istotą emigracji była możliwość znalezienia zatrudnienia na otwartych dla Polaków europejskich rynkach pracy. Ważną uwagą podkreślaną przez twórców dokumentu jest szacunkowy wymiar danych oraz ich niepełność powodowana ograniczeniami statystycznymi poszczególnych krajów, które nie prowadzą statystyk dla cudzoziemców przebywających na terenie danego kraju stale i poniżej 12 miesięcy.


Korelując te dane z informacją Głównego Urzędu Statystycznego na temat kierunków i przyczyn emigracji Polaków, można przyjąć, że ponad 75 proc. emigrantów uwzględnionych w oficjalnych zestawieniach stanowi emigracja zarobkowa. Potwierdzają to dane z ostatniego Narodowego Spisu Powszechnego prowadzonego przez GUS. Wynika stąd, że ponad 78 proc. mężczyzn wskazuje na poszukiwanie pracy jako przyczynę emigracji. Kobiety obok przyczyn zawodowych podkreślają także względy rodzinne, które skłaniają je do podejmowania decyzji o emigracji. Jednakże zdaje się, że obie kategorie są ściśle powiązane i należy je rozpatrywać łącznie. Względy rodzinne są bowiem łączone z wcześniejszym wyjazdem mężów lub partnerów życiowych w poszukiwaniu zatrudnienia poza granicami Polski. Wśród badanych emigrujących zarobkowo dominowała kwestia wysokości wynagrodzenia, które implikowało ich decyzję o emigracji. Ponad 31 proc. wskazywało trudności w znalezieniu zatrudnienia na lokalnym rynku pracy jako impuls do emigracji zarobkowej. Z kolei tylko niespełna 3 proc. badanych twierdziło, że przyczyną decyzji o emigracji zarobkowej była chęć rozwoju zawodowego.
Przywołując dane CBOS z 2013 roku dotyczące wykształcenia emigrantów z Polski można dostrzec, że dominuje tu grupa osób z wykształceniem średnim – ponad 40 proc. O połowę niższy wskaźnik odnosi się do osób z wykształceniem zawodowym i wyższym (odpowiednio ok. 24.1 proc.; ok. 22,8 proc.). Tendencje te potwierdzają autorzy Diagnozy Społecznej przygotowanej w 2015 roku. To uzasadnia wcześniejszą uwagę o konieczności rewizji polityki edukacyjnej i rynku pracy. Kształcenie specjalistycznej kadry szczebla zawodowego, średniego, a szczególnie wyższego jest bez wątpienia wartością społeczeństwa, które partycypuje w procesach edukacji odpowiednich szczebli. Warto zatem poszukiwać rozwiązań dla efektywnego spożytkowania potencjału sił ludzkich (kapitału społecznego), którego zasoby zostaną aktywizowane w procesach rozwoju i wzmacniania pozycji społecznej oraz gospodarczej kraju macierzystego – „inwestora”.

Społeczny i gospodarczy efekt emigracji zarobkowej


Podnoszone powyżej związki kształtowania kompetencji użytecznych na rynku pracy z ich spożytkowaniem w służbie rozwoju ojczyzny i rodaków skłaniają do swoistych konkluzji dotyczących skutków inwestowania w edukację, która przyczynia się do rozwoju gospodarczego i społecznego innych krajów. Truizmem jest twierdzenie, że emigracja zarobkowa niesie ze sobą liczne konsekwencje rzutujące dodatnio i negatywnie na życie społeczno-gospodarcze kraju. Warto jednak wskazać plusy i minusy tego procesu oraz zastanowić się nad propozycjami zmian, które mogą przyczynić się do zwiększenia efektywności działań na rzecz wykorzystania posiadanego potencjału sił ludzkich (kapitału społecznego) w służbie rozwoju ojczyzny.


W katalogu dodatnich skutków emigracji zarobkowej Polaków znajdzie się bez wątpienia rozładowanie napięć związanych z ograniczeniami na rodzimym rynku pracy. Bezrobocie to jeden z najpoważniejszych problemów społecznych, który dzięki emigracji zarobkowej zostaje częściowo rozwiązany. Innym walorem tej formy emigracji jest możliwość dostępu do nowoczesnych technologii. Jest to szczególnie pożyteczne dla specjalistów, którzy w polskich warunkach nie mieliby możliwości rozwoju zawodowego na poziomie oferowanym przez rozwinięte firmy „zagraniczne”. Zdobyte doświadczenie oraz inspiracje wynikające z pracy w warunkach wysokiej kultury organizacyjnej mogą z pewnością służyć rozwojowi gospodarczemu na terenie Polski. Warunkiem jest tu zapewnienie możliwości powrotu i rozwoju przedsiębiorczości tych, którzy będą mogli przenosić zgromadzone doświadczenia na rodzimy grunt.
Innym jednoznacznie dodatnim efektem emigracji zarobkowej jest podniesienie kondycji finansowej osób i ich rodzin. Dotyczy to sytuacji, w których wykonywana praca jest lepiej płatna, a wysokość wynagrodzenia przekracza możliwości zarobkowe na polskim rynku pracy i równoważy koszty pobytu zagranicznego, rozłąki, ubezpieczenia itp. I w tym wypadku ważne zdaje się, aby okres emigracji zarobkowej był na tyle krótki, by nie doszło do rozpadu więzi społecznych, a w szczególności rodzinnych.


Społecznym walorem emigracji zarobkowej jest możliwość nawiązywania relacji interpersonalnych z ludźmi reprezentującymi odmienne kultury i wzory życia codziennego. Stanowi to okazję do lepszego zrozumienia innych oraz przełamywania stereotypów. W konsekwencji przesuwają się granice tolerancji i otwartości na odmienności rasowe, etniczne, religijne itp. Polacy mogą pełnić przy tej okazji rolę nieformalnych ambasadorów ojczyzny, przedstawiając własnym przykładem ojczyste wzory kulturowe, wyjaśniając mieszkańcom innych krajów uwarunkowania historyczne, społeczne czy polityczne Polski.
Eksponowane powyżej walory można równocześnie traktować jako swoiste ryzyka powiązane z emigracją zarobkową. Poza omówionym już „eksportem” kompetencji i umiejętności zawodowych wykształconych w ramach redystrybucji dochodu narodowego, forma ta może być szkodliwa dla więzi społecznych i rodzinnych. Ponadto niepowodzenia na „zagranicznym” rynku pracy mogą skutkować powrotem do ojczyzny takich problemów jak: choroby, niepełnosprawności, uzależnienia, rozpad rodziny, ubóstwo itp. Obok jest również bezdomność i bezrobocie powodowane brakiem zdolności do mentalnego odnalezienia się na otwartym rynku pracy w Polsce. Do tego katalogu dochodzi eurosieroctwo i towarzyszące mu zaburzenia życia rodzinnego najmłodszych pokoleń, wkraczających w dorosłe życie z bagażem dysfunkcji emocjonalnych. Konieczne zdaje się spojrzenie na sprawę emigracji zarobkowej z perspektywy nie tylko kosztów i zysków ekonomicznych, ale przede wszystkich społecznych. One w dłuższej perspektywie niosą ze sobą konsekwencje strategiczne dla rozwoju kraju.
Zdaje się, że emigracja zarobkowa jest wpisana w charakter globalnej wioski XXI wieku. Jednakże kierując się racją interesu Rzeczypospolitej, warto poszukiwać takich rozwiązań, w których Polacy będą mogli aktywnie współuczestniczyć w rozwoju kraju Konieczne są jednak warunki, w których osoby powracające z emigracji zarobkowej będą mogły korzystać ze zdobytej wiedzy i umiejętności w warunkach racjonalnej i logicznie konstruowanej rzeczywistości gospodarczej, prawnej, ekonomicznej czy politycznej. Ważne jest, aby Polacy współtworzyli dobro wspólne, które będzie służyło im oraz ich potomstwu. 

Ważne jest też, aby kolejne pokolenia Polaków nie wybierały emigracji zarobkowej, lecz posiadane zdolności pożytkowały w służbie teraźniejszości i przyszłości Polski.

 

Zamach w Smoleńsku a sądy i instytucje państwa
Przywrócić sądy Polakom – skrót diagnozy- Stanisław Możejko
Kryzys polityczny w Brazylii
Groźby śmierci wobec prezydenta Dudy

Wspomóż nas!

Jeśli czytałeś lub słuchałeś...

Newsletter

Chcesz być na bieżąco?
Zapisz się do subskrybcji!

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.

Dowiedz się więcej