Cała Polska – strefą inwestycyjną

Chcemy, aby cała Polska była strefą inwestowania – mówił w Krynicy Zdroju wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki, przedstawiając plany rozwoju dotyczące specjalnych stref ekonomicznych. Ministerstwo chce, aby nowe rozwiązania weszły w życie z początkiem 2018 r.

Wicepremier Morawiecki powiedział, że bardzo zmieniło się podejście resortu rozwoju do specjalnych stref ekonomicznych, a także pośrednio do procesu inwestowania.

– W realny sposób chcemy zachęcać przedsiębiorstwa do inwestowania w różnych miejscach. Hasłem przewodnim tego nowego podejścia jest to, że cała Polska ma być strefą inwestycyjną — podkreślił.

Ministerstwo Rozwoju planuje rozszerzyć zachęty inwestycyjne na obszar całej Polski, zamiast jedynie na terenach objętych specjalnymi strefami ekonomicznymi (SSE). Zwiększy to wartość nakładów inwestycyjnych w perspektywie 2027 r. do 117,2 mld zł. Do tego roku ma powstać w sumie 158,3 tys. miejsc pracy.

Kryteria

Preferencje podatkowe będą uzależnione od trzech podstawowych kryteriów: lokalizacji i charakteru inwestycji oraz jakości tworzonych miejsc pracy. Instrument zwolnień podatkowych będzie dostępny dla nowych inwestycji spełniających kryteria ilościowe, rozumiane jako nakłady inwestycyjne, oraz kryteria jakościowe zgodne ze Strategią na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju. Szczególnie będą cenione takie inwestycje, które mają pozytywne przełożenie na rozwój gospodarczy kraju i regionu m.in. poprzez transfer know-how oraz zapewnienie korzystnych warunków dla pracowników.

Ustawa z 20 października 1994 roku o specjalnych strefach ekonomicznych będzie funkcjonowała do końca 2026 r. tylko dla wydanych już zezwoleń i decyzji. Od dnia wejścia w życie ustawy o zasadach wspierania nowych inwestycji dla nowych inwestorów będzie obowiązywała nowa ustawa.

Rewolucyjna zmiana

Nie jest to zmiana ewolucyjna, jest to w niektórych aspektach również zmiana mocno rewolucyjna – powiedział – wicepremier Morawiecki. Zwrócił uwagę na budowę jakościowych miejsc pracy i wielkość inwestycji dostosowanej do rynku lokalnego. Wyjaśnił, że chodzi o to, aby np. mikrofirma inwestująca w Szydłowcu 200 tys. zł korzystała z takich samych preferencji, jak w przypadku inwestycji o wartości 2 mln zł w Warszawie, czy Krakowie.

Jest to zachęta do inwestowania w regionach mniej uprzemysłowionych i z większym bezrobociem.

 

Ministerstwo Rozwoju chciałoby, żeby nowe rozwiązania weszły w życie z początkiem 2018 roku.

A.Ł.

Zamach w Smoleńsku a sądy i instytucje państwa
Przywrócić sądy Polakom – skrót diagnozy- Stanisław Możejko
Kryzys polityczny w Brazylii
Groźby śmierci wobec prezydenta Dudy

Wspomóż nas!

Jeśli czytałeś lub słuchałeś...

Newsletter

Chcesz być na bieżąco?
Zapisz się do subskrybcji!

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.

Dowiedz się więcej