Przełom w sprawie reformy sądownictwa?- Jerzy Jachowicz

Czy kryzys wewnątrz obozu dobrej zmiany został zażegnany? Czy reforma sądownictwa przygotowana przez prezydenta Andrzeja Dudę spełni oczekiwania kierownictwa PiS? Krótko mówiąc, czy po spotkaniu w Belwederze prezydenta Andrzeja Dudy z przywódcą obozu rządzącego Jarosławem Kaczyńskim, mamy do czynienia z przełomem w sprawie kryzysu wokół reformy sądownictwa? Czy na jesieni czekają nas zmiany w rządzie? – Na te kluczowe pytania uzyskamy odpowiedź w ciągu najbliższego miesiąca.

Kiedy będę pisał za dwa tygodnie kolejny komentarz do dwutygodnika Kornela Morawieckiego, wszyscy będziemy już o niebo mądrzejsi. Teraz pozostają nam tylko spekulacje. Nie są one jednak tworzone z powietrza, lecz na podstawie różnych sygnałów, raz silniejszych, raz słabszych, które pojawiły się od ponad dwóch miesięcy, kiedy prezydent postawił parlamentowi ultimatum w sprawie 3/5 poparcia dla kandydatów na sędziów do Krajowej Rady Sądownictwa.

Przełamanie impasu

Od tamtego czasu po drodze mieliśmy kilka sygnałów płynących z Kancelarii Prezydenta, które mogły niepokoić. Najważniejszym z nich było veto w sprawie ustaw o KRS i Sądzie Najwyższym. Jednakże ostatnio, już po spotkaniu w Belwederze prezydenta Andrzeja Dudy z liderem PiS Jarosławem Kaczyńskim, wszystko wskazuje, że nastąpiło przełamanie lodów, powstałe w wyniku veta i od tego momentu sprawy pójdą w dobrym kierunku.

Z drugiej strony, nader wątłe informacje, które ukazały się następnego dnia po spotkaniu, nie pozwalają na wyciąganie daleko idących wniosków. Przyniosło ono jednak korzystne rezultaty. Wbrew czarnowidztwu wielu prawicowych publicystów, prezydent nie zamknął się w wieży z kości słoniowej. Uznał, po długiej i denerwującej przerwie, że należy nawiązać bezpośredni kontakt z człowiekiem, któremu zawdzięcza swoją prezydenturę. Jak pamiętamy, przez pierwszy rok kadencji niemal w każdym przemówieniu Andrzej Duda wymieniał nazwisko Jarosława Kaczyńskiego jako patrona duchowego i mentora politycznego, któremu zawdzięcza wejście do Belwederu. Ostatnio jakby o tym zapomniał. Dla jednego z przedstawicieli opozycji, bodajże europarlamentarzysty Krzysztofa Hetmana, spotkanie stało się pretekstem, żeby określić politykę PiS jako kabaret. – Spotkanie szarego posła z prezydentem stało się dla całej Polski wydarzeniem. Polska krzyknęła „OOŁ!”– próbował drwić. Warto panu Hetmanowi z PSL przypomnieć, że „szarego posła” przyjmowali jako premier Wielkiej Brytanii Theresa May oraz Kanclerz Niemiec Angela Merkel, rozmawiając z nim o najważniejszych sprawach dla obydwu stron.

Jakie tematy poruszono?

Nie wiemy dokładnie, jakie tematy poruszono podczas spotkania i jak przebiegała rozmowa. Suche komunikaty podają jednak dane, które przesądzają o tym, że poruszono kilka najważniejszych spraw dla obecnej sytuacji w Polsce. Oczywiście wiadomo, że najważniejszą z tych spraw i zarazem prawdziwym powodem spotkania był kształt reformy sądownictwa. Jeśli jednak wierzyć oświadczeniu rzecznika prasowego prezydenta Krzysztofa Łapińskiego, że nie rozmawiano o szczegółach przygotowywanych przez prezydenta ustaw o sądownictwie, to siłą rzeczy musiano poruszyć kilka innych kwestii. Szczególnie jeśli wziąć pod uwagę, że spotkanie trwało dwie i pół godziny. Jeżeli założymy nawet, że nie była to rozmowa w cztery oczy, bo np. przez jakiś czas był obecny minister Krzysztof Szczerski i on też miał drobny udział w rozmowie, to jednak jest to czas, w którym dwóch dojrzałych polityków jest w stanie w rozmowie poruszyć góry.

Sądzę więc, że mówiono na temat regularnych spotkań prezydenta i przywódcy obozu władzy. Zakładam też, że duża część rozmowy dotyczyła obecnej sytuacji rządu i poszczególnych resortów, w tym z pewnością relacji między Kancelarią Prezydenta a MON. Prawdopodobnie prezydent był także zainteresowany, co lider obozu władzy sądzi o ewentualnych zmianach szefów kilku ministerstw. Ufając w opinię rzecznika Klubu Parlamentarnego PiS Beaty Mazurek, rozmowa przebiegała w bardzo dobrej atmosferze. Czy znaczy to jednak, że propozycje prezydenta będą bardzo bliskie wersji przygotowywanej wcześniej przez parlament i zgodne z obietnicami programu wyborczego, a także w części z zapowiedziami wyborczymi samego prezydenta?

Istotne wydaje się, że po blisko półtora miesiąca milczenia, Kancelaria Prezydenta otwiera w miarę szeroko podwoje, w celu przeprowadzenia pierwszych poważnych rozmów i konsultacji związanych z reformą sądownictwa. Wiadomo już, że wkrótce prezydent planuje spotkanie z szefem Klubu Parlamentarnego PiS, prof. Ryszardem Terleckim, a niedługo po tym spotkaniu konsultacje z szefami bądź przedstawicielami parlamentarnych klubów opozycyjnych.

Różnice i napięcie

Ważnym rezultatem spotkania „na szczycie” jest danie sygnału opozycji, że żyła złudzeniem, licząc na skłócenie „obozu prezydenckiego” z obozem władzy. Różnice i napięcia, według rachuby totalnej opozycji, miałyby się zakończyć rozdarciem zjednoczonej prawicy na dwie części – prezydencką i rządową. Spotkanie to rozwiało te słodkie życzenia. Ważne też, że po długim czasie uspokojono opinię publiczną pokazując, że ostateczne prace nad reformą sądownictwa będą przebiegały – mówiąc językiem dyplomacji – w spokojnej i rzeczowej atmosferze.

Gdyby trzeba było możliwe krótko skwitować spotkanie Prezydent – Jarosław Kaczyński, można by powiedzieć: lepiej późno niż wcale. Jestem przekonany, że długie milczenie Kancelarii Prezydenta oraz drobne napięcia np. na linii prezydent – Antoni Macierewicz nastrajały do hipotez o próbie wybicia się prezydenta „na niepodległość” kosztem zadrażnień z własnym obozem politycznym. Do dziś nie wiadomo, czy rzecznik Andrzeja Dudy, Krzysztof Łapiński, mówiąc publicznie, że gdyby Prezydent miał sugestie w sprawie zmian w rządzie, nie rozmawiałby o tym z premier Beatą Szydło, lecz wprost z Jarosławem Kaczyńskim, powiedział to inspirowany przez prezydenta, czy był to skutek jego braku ogłady i buńczuczności. Jednakże fakt, że prezydent Andrzej Duda nie udzielił żadnej oficjalnej reprymendy swojemu rzecznikowi, prowokuje do myśli o jakimś świadomym wytwarzaniu napięcia przez Kancelarię Prezydenta.

Jeszcze jedną ważną rzecz powiedział Krzysztof Łapiński o spotkaniu. Mianowicie, że prezydent zapewnił Jarosława Kaczyńskiego, że jest zwolennikiem prawdziwej reformy wymiaru sprawiedliwości. Z drugiej strony, z czystej ostrożności, musimy wziąć pod uwagę, że słowo „prawdziwa” w odniesieniu do reformy dla każdego może znaczyć coś innego. A z pewnością między różnymi interpretacjami tego terminu mogą się pojawiać istotne różnice.

 

Czy deklaracja ta zostanie spełniona, pokaże dopiero rezultat, który wyjdzie spod ręki prezydenta. Również założenie prezydenta, że jego projekty dotyczące Sądu Najwyższego i KRS-u zostaną poparte w Sejmie pokaże przyszłość.

 

Zamach w Smoleńsku a sądy i instytucje państwa
Przywrócić sądy Polakom – skrót diagnozy- Stanisław Możejko
Kryzys polityczny w Brazylii
Groźby śmierci wobec prezydenta Dudy

Wspomóż nas!

Jeśli czytałeś lub słuchałeś...

Newsletter

Chcesz być na bieżąco?
Zapisz się do subskrybcji!

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.

Dowiedz się więcej