Teoria i funkcjonowanie pieniądza (współcześnie)- Adam Maksymowicz

Pieniądz i jego historia są nierozerwalnie związane z rozwojem cywilizacji, nauki, techniki i gospodarki. Coraz wyższemu poziomowi życia ludzi na świecie odpowiadała właściwa dla danej epoki emisja pieniądza i organizacja systemu finansowego.

Z tego powodu co pewien czas przystosowywano pieniądz do coraz bardziej wyrafinowanych potrzeb. Na początku właściwie nie było pieniądza. Nie oznacza to jednak, że dominowała wymiana barterowa – towar za towar. W praktyce jest ona trudna do zrealizowania, dlatego w ramach niewielkich społeczności, w których wszyscy się znali i mieli do siebie zaufanie, rozwinął się system wymiany oparty na tzw. długu społecznym – w zamian za sprzedany dzisiaj towar mieszkaniec takiej społeczności oczekiwał, że w przyszłości w zamian dostanie ten sam towar lub jego ekwiwalent w innym towarze lub usłudze. Czasami do ustalania relacji pomiędzy wartością różnych towarów i usług oraz rozliczeń stosowano płacidła – przedmioty pełniące funkcję pieniądza, np. metalowe pręty, muszelki czy wisiorki.
W starożytności wraz z powstawaniem i rozwojem pierwszych państw płacidła zastąpiono monetą. Ilość zawartego w niej kruszcu – złota lub srebra – decydowała o wartości monety. Główną zaletą pieniądza kruszcowego było – obok ujednolicenia systemu monetarnego, co ułatwiało wymianę na większym terytorium – umocnienie władzy i rozsławienie imienia władcy, którego podobiznę wybijano na awersie. Fałszowanie monety polegające na stałym zaniżaniu kruszcu przy tym samym nominale powodowało jednak kolejne kryzysy gospodarcze, które trwały aż do czasów współczesnych. 
Za umowną granicę upadku systemu opartego na pieniądzu kruszcowym można przyjąć upowszechnienie się pieniądza papierowego. Nastąpiło to dopiero w XIX wieku. Pieniądz ten umożliwił szybsze dokonywanie operacji finansowych, przyczynił się do globalizacji gospodarki i coraz ściślejszych powiązań pomiędzy poszczególnymi krajami i kontynentami. 
Pieniądz, podobnie jak i cywilizacja, nieustannie rozwija się w kierunku coraz sprawniejszych, łatwiej dostępnych i bezpieczniejszych operacji finansowych. Obecnie proces ten uległ przyspieszeniu i wraz z nowymi technikami elektronicznymi podlega stosunkowo szybkim modyfikacjom. Poznanie jego historii przygotowuje nas do nadejścia w niedalekiej przyszłości jeszcze doskonalszych postaci pieniądza.

Pierwszy pieniądz papierowy


Wynalazek papieru w Chinach spowodował, że w kraju tym już w X wieku posługiwano się pierwszymi banknotami, czyli pieniądzem papierowym. Marco Polo (1254-1324) – wenecki kupiec i podróżnik – w swoim sprawozdaniu z Chin, tak opisał ten papierowy pieniądz: „Wszystkie te kawałki papieru są traktowane z taką powagą, jakby były z czystego złota lub srebra, a na każdym z nich widnieją podpisy i pieczęcie różnych urzędników, których obowiązkiem jest je tam umieszczać. Kiedy wszystko jest już należycie przygotowane, naczelny urzędnik, mianowany przez chana, pokrywa powierzoną mu pieczęć cynobrem i odbija ją na papierze tak, że forma pieczęci odbita zostaje na nim na czerwono; pieniądze są wtedy autentyczne. Każdy, kto próbowałby je podrobić, zostanie skazany na śmierć. Co roku chan każe sporządzić tak wiele tych pieniędzy, które nic go nie kosztują, że liczba ta równa się chyba ilości wszystkich skarbów świata. Za pomocą tych kawałków papieru tak, jak opisałem, nakazuje regulować wszystkie płatności, a następnie puszcza je w obieg we wszystkich swoich królestwach” (Marco Polo: „Opisanie świata”). 
Dopiero kilka wieków później pomysł ten został zastosowany w Europie. Przewożenie i obracanie większą ilością monet było niebezpieczne, ponieważ były one narażone na grabież. Problem ten dotyczył zwłaszcza Włoch, gdzie ze względu na rozdrobnienie polityczne i ciągłe wojny szalały zbrojne bandy dowodzone przez kondotierów. Sytuacja ta spowodowała, że bankierzy miast włoskich wpadli na pomysł wydawania kwitów na składane u nich monety. Były one honorowane przez banki w całej Europie. System ten umożliwiał bezpieczne i szybkie transakcje handlowe bez konieczności przewożenia i ważenia monet.
Przyjmowanie depozytów zwiększyło również możliwości udzielania pożyczek, co w połączeniu z coraz bardziej wyszukanym obchodzeniem religijnego zakazu pożyczania na procent przyczyniło się do dynamicznego rozwoju bankowości i ekspansji włoskich banków w całej Europie. Bankierzy pożyczali albo zdeponowane monety, albo wystawiali kwity, emitując w ten sposób nowy pieniądz. Było to możliwe, bo tylko niewielka liczba posiadaczy kwitów zgłaszała się jednocześnie po ich wymianę na monety. Dopóki kreacja pieniądza była ograniczona, nie wywoływała inflacji. Łatwiejszy dostęp do kredytu przyczynił się z kolei do rozwoju produkcji, handlu i gospodarki. 
Jednak dominujący system monetarny coraz bardziej odczuwał swoje niedostosowanie do istniejących potrzeb. Wystarczy wspomnieć, że po przegranej bitwie pod Pawią (24.02.1525) króla Francji Franciszka I z cesarzem Karolem V, Francja zgodziła się wypłacić okup za króla, który dostał się do niewoli, w wysokości miliona dwustu tysięcy koron. Samo liczenie tych monet trwało cztery miesiące! 
Za kolebkę europejskiego pieniądza papierowego uważa się Szwecję. Po wielu wojnach w XVII wieku postanowiono obok złotych i srebrnych monet bić je również z miedzi, która była znacznie łatwiej dostępna. Jednak monety o wartości dorównującej kruszcom musiały być odpowiednio duże. Doszło do tego, że monety miedziane ważyły ok. 20 kg. Tego nikt nie mógł nosić przy sobie. Zatem Bank Sztokholmski w 1661 r. postanowił przechowywać je w zamian wydając papierowe pokwitowania, które w każdej chwili można było wymienić na miedź. Od wcześniej wydawanych w Europie kwitów bankowych różniły się tym, że były bezimienne i emitowane w standardowych nominałach, dzięki czemu można nimi było obracać bez żadnych przeszkód. Szwedzki eksperyment okazał się krótkotrwały – wyemitowano za dużo banknotów i już w 1664 r. bank ogłosił bankructwo. Na jego gruzach utworzono w 1668 r. pierwszy na świecie bank centralny – Riksbank. Mimo to za przykładem Szwecji poszła Wielka Brytania, tworząc w 1694 r. Bank Anglii. Emitował on papierowy pieniądz, który w każdej chwili można było wymienić na złoto. Bank państwowy wypierał prywatnych emitentów pieniądza, a z czasem uzyskał na tę działalność monopol.

Dominacja pieniądza papierowego


Od początku XIX wieku w europejskiej i światowej gospodarce trwa ofensywa pieniądza papierowego. Banki, upowszechniając ten sposób płatności, starały się zwiększyć szybkość i wielkość obrotów finansowych w gospodarce. Początkowo, aby wzbudzić zaufanie do papierowego pieniądza i zapewnić jego stabilność, utrzymano parytet złota polegający na gwarancji wymiany papierowego pieniądza na złoto. Jak się okazało, gwarancje te były wystarczające dla wprowadzenia tego pieniądza w obieg. Tym bardziej, że tę zasadę ta realizowano w praktyce. Nieumiejętne próby szybkiego wprowadzenia do obrotu rynkowego pieniądza niewystarczająco pokrytego rezerwami w złocie zwykle kończyły się niepowodzeniem, jak miało to miejsce z eksperymentem Johna Lawa we Francji (1720). Ten szkocki ekonomista i założyciel pierwszego banku centralnego nad Sekwaną wyemitował w szybkim tempie dużo banknotów, za pomocą których można było zakupić akcje w jego kompanii handlowej doliny Missisipi. Ceny akcji wzrosły 30-krotnie w ciągu roku, ale wzrost podaży pieniądza wywołał inflację, co spowodowało chęć zamiany banknotów na złoto. Doprowadziło to do upadku banku, załamania cen akcji i upadku kompanii, a w efekcie głębokiego kryzysu finansowego we Francji. 
Od tego czasu pieniądz papierowy był wprowadzany na rynek równolegle z istniejącymi monetami. Te ze względu na wygodę obrotu były stopniowo wypierane przez papierowe banknoty. Nie zrezygnowano jednak z monet, stopniowo obniżając ich znaczenie w obrotach finansowych. Ostatecznie pozostawiono tylko monety o niskich nominałach wytapiane z metali nieszlachetnych, czyli tzw. bilon. Choć jego emisja jest znacznie droższa od pieniądza papierowego, jest on bardziej wytrzymały. Dodatkowo emisja bilonu podtrzymywała tradycję i zaufania do banknotów, przez co emitowały go prawie wszystkie banki centralne na świecie. 

Koniec parytetu złota


Do pierwszej wojny światowej ten system działał bez zarzutu. Zwiększone wydatki związane z działaniami militarnymi spowodowały, że odstąpiono od parytetu złota. Po wojnie usiłowano powrócić do sytuacji sprzed jej wybuchu. Powrót do wymiany banknotów na złoto po przedwojennym kursie okazał się jednak niemożliwy ze względu na zbyt dużą ilość pieniędzy na rynku w stosunku do posiadanego złota. Po wybuchu wielkiego kryzysu w 1929r. wzrósł popyt na jedyne bezpieczne aktywo, czyli złoto. Chęć utrzymania parytetu złota prowadziła w takiej sytuacji do pogłębienia deflacji i coraz większego załamania gospodarki. W rezultacie kolejne kraje decydowały się na odejście od parytetu złota i dewaluację swojej waluty, poczynając od Wielkiej Brytanii i brytyjskiego funta, który był podstawą ówczesnego światowego systemu finansowego. 
Po drugiej wojnie światowej już zdawano sobie sprawę, że powrót do parytetu złota nie byłby ani korzystny, ani możliwy. Chciano jednak, aby wartości walut i kursy ich wymiany były stabilne. Dlatego na konferencji w Bretton Woods ustalono, że dolar będzie powiązany ze złotem, a pozostałe waluty z dolarem. Wymieniać dolara na złoto po stałym kursie mogły już tylko rządy, a nie osoby prywatne. I ten system jednak upadł, gdy ze względu na wysokie koszty wojny w Wietnamie Stany Zjednoczone nie były w stanie utrzymać wymienialności dolara na złoto – ostatecznie w 1971r. zawiesił ją prezydent R. Nixon. 

Pieniądz fiducjarny


Walutę, która przestała mieć swoje oparcie w złocie, nazwano pieniądzem fiducjarnym (od łac. fides – wiara). Jest to pieniądz, który wg Encyklopedii PWN: „mocą decyzji władz państwowych jest prawnym środkiem płatniczym na danym terytorium”. Odejście od parytetu złota spowodowało, że banki centralne przestały mieć sztuczne ograniczenia związane z emisją waluty w zależności od jej pokrycia w złocie. Natomiast wartość poszczególnych walut stała się zależna od poziomu gospodarczego poszczególnych państw. Przy użyciu pieniądza fiducjarnego polityka walutowa stała się bardziej elastyczna z możliwością swobodnego reagowania na powstające zagrożenia. Aby ceny pozostały stabilne, podaż pieniądza nie może jednak rosnąć w dowolnym tempie – musi ono być powiązane z tempem wzrostu produkcji. 
Obecnie bank centralny nie sprawuje już bezpośredniej kontroli nad podażą pieniądza – za jej przyrost odpowiadają banki komercyjne poprzez udzielanie kredytów. Dostęp do kredytu bankowego dla osób fizycznych, producentów i rządów jest łatwiejszy niż w poprzednich epokach. Głównym wyzwaniem jest utrzymanie tempa wzrostu kredytu w ryzach, tak aby inflacja pozostała niska, a nadmierny wzrost zadłużenia nie zagroził stabilności systemu finansowego. 
Wynalazki techniczne w drugiej połowie XX wieku były związane z rozwojem informatyki, komputeryzacji oraz elektroniki i zwiastowały nową epokę w rozwoju cywilizacji. Rywalizacja w tym czasie dwóch systemów gospodarczo-politycznych – USA i ówczesnego ZSRR – w opanowaniu kosmosu nadawała dynamiki w poszukiwaniu coraz doskonalszych metod komunikacji, szybkości przetwarzania danych i tworzenia urządzeń służących tym celom. Osiągnięcia te powoli docierały do wszystkich branż gospodarczych. Stare systemy płatnicze coraz częściej były zastępowane przez przekazy, polecenia i informacje płatnicze dokonywane drogą elektroniczną. Techniki te spowodowały, że na przełomie XX i XXI wieku nastąpiła ofensywa plastikowego pieniądza związanego z kartą płatniczą (bankową), jak i z pieniądzem elektronicznym dla transakcji dokonywanych za pośrednictwem Internetu. 
Od tego czasu zarówno w Polsce jak i na międzynarodowym rynku finansowym funkcjonują jego nowoczesne formy. Jedną z korzyści jest bezpieczeństwo, nie tylko dla indywidualnie posiadanych pieniędzy na kartach bankowych i elektronicznych, których nie można już ukraść w tradycyjny sposób. Dotyczy to przede wszystkim przekazywania dużych sum tradycyjnymi środkami transportu. Wraz z wyeliminowaniem z rynku pieniądza papierowego, kończą się napady na banki oraz na konwoje przewożące gotówkę. Wszak pieniądza elektronicznego nie da się ukraść przy pomocy tradycyjnego włamania do banku i obrabowania strzeżonego sejfu. 
Nowa kategoria przestępstw bankowych związana jest z hakerami specjalizującymi się w tego rodzaju włamaniach do systemów komputerowych. Jak dotychczas banki na całym świecie dysponują odpowiednimi zaporami bezpieczeństwa. Znacznie łatwiej hakerom jest okradać konta klientów banków przez włamanie do ich systemów komputerowych. Uniwersalną zasadą uniemożliwiającą tego typu procedury jest usuwanie wszystkich wirusów, gdyż to przy ich pomocy dokonywane są najbardziej popularne kradzieże. Banki nieustannie ostrzegają swoich klientów oraz przygotowują dla nich skuteczne metody i zasady uniemożliwiające tego rodzaju przestępstwa.

Nowa rola złota


Po zaprzestaniu wykorzystywania złota jako pieniądza, stało się ono „zwykłym” metalem, który nadal jest jednak ceniony ze względu na swoje szczególne właściwości fizyczne. Z tego powodu złoto stało się jednym z towarów rynkowych, których cena ustalana jest na giełdzie. Światowy kryzys gospodarczy z 2008 roku spowodował, że wiele państw zaczęło odbudowywać swoje rezerwy walutowe w złocie. Stany Zjednoczone – czwarty największy producent złota na świecie (225,7 ton – 2016 r.) – całość tego kruszcu sprzedają na wolnym rynku. Podobnie czyni Australia – drugi producent na świecie (287,3 ton – 2016 r.) – oraz Peru, RPA i Kanada – kolejni na liście największych producentów (odpowiednio 166,0 – 165,6 – 162,1 ton – 2016 r.). Ze strony USA jest to działanie całkowicie zasadne, gdyż kraj ten dysponuje największymi rezerwami w złocie wynoszącymi 8133 tony. Rezerwy pozostałych krajów składają się głównie z USD. 
Z kolei Chiny i Rosja od około 10 lat powiększają swoje rezerwy w złocie. W porównaniu z USA pozostają one oficjalnie niewielkie, bo dla Chin wynoszą ok. 1800 ton i dla Rosji o sto ton mniej. Co miesiąc jednak Rosja powiększa je w przybliżeniu o ok. 20 ton. W ostatnich miesiącach Bank Centralny Chin jest bardziej pod tym względem powściągliwy i jego rezerwy walutowe utrzymują się na stałym poziomie. Wzrost zasobów złota ma na celu dywersyfikację rezerw – złoto jest po prostu alternatywą dla walut zagranicznych, bo inwestycja w nie może w określonych warunkach rynkowych przynieść wysoką stopę zwrotu. Trzeba przecież pamiętać, że banki centralne aktywnie zarządzają rezerwami, starając się maksymalizować ich wartość, a ewentualne zyski z inwestycji odprowadzają do budżetu państwa. 
Niektórzy politycy i ekonomiści w Stanach Zjednoczonych, np. senator Ron Paul, nawołują do przywrócenia parytetu złota. Z historii pieniądza wynika, że takie pomysły mają małe szanse powodzenia. Dzieje się tak dlatego, że światowy system finansowy nie może z przyczyn naturalnego rozwoju powrócić do form i zasad, które ograniczały nowoczesny system gospodarczy i finansowy. 

Jeżeli nawet tak by się stało, to wahania popytu na złoto mogłyby destabilizować gospodarkę, podobnie jak działo się to w czasie wielkiego kryzysu.

 

Zamach w Smoleńsku a sądy i instytucje państwa
Przywrócić sądy Polakom – skrót diagnozy- Stanisław Możejko
Kryzys polityczny w Brazylii
Groźby śmierci wobec prezydenta Dudy

Wspomóż nas!

Jeśli czytałeś lub słuchałeś...

Newsletter

Chcesz być na bieżąco?
Zapisz się do subskrybcji!

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.

Dowiedz się więcej