INSTYTUCJA TOTALNA- Michał Mońko

Polska jest dziś podzielona jak nigdy w dziejach. Podziały biegną między regionami kraju, między opłotkami wsi, między domami i w domach, miedzy ojcem i synem, między bratem i bratem. To się przekłada na tworzenie się zamkniętych grup, zatrzaśniętych od środka wspólnot, a nawet instytucji, które można nazwać instytucjami totalnymi.

Totalność zamkniętych instytucji jest skalowalna. Istnieją instytucje totalne z założenia, przykładowo, więzienia i zakłady wychowawcze. Istnieją też instytucje mające tylko przeważające cechy instytucji totalnych.

Instytucje totalne

Przykładowo, instytucjami totalnymi są niektóre partie opozycyjne, znane z totalnej krytyki partii rządzących. Instytucjami totalnymi są także niektóre partie rządzące, które same z siebie wiedzą jak jest w kraju.

Najbardziej widoczna jest totalność niektórych redakcji mediów, zamkniętych dla odmiennych poglądów i odmiennych dziennikarzy. Totalność TVN jest równoważona totalnością TVP. Totalność Gazety Wyborczej próbuje równoważyć Gazeta Polska.

Media totalne nie zajmują się przekazem informacji, nie opisują realnego świata, a tylko uprawiają totalną krytykę swoich przeciwników politycznych, ideologicznych, kulturowych.

Instytucjami totalnymi są niektóre instytucje finansowe, niektóre spółki skarbu państwa, niektóre teatry, muzea i wielkie firmy, gdzie zatrudnieni są tylko swoi, a otoczenie jest traktowane jako obszar wrogi. Niektóre instytucje kultury funkcjonują w kompletnej izolacji od społeczeństwa, od jego historii i dnia dzisiejszego.

Instytucja totalna jest definiowana przez prof. Ervinga Goffmana: „Instytucja totalna, to odrębny świat, odrębne prawa. To separacja od społeczeństwa, izolacja, odosobnienie”.

Czy zatem ta separacja potrzebuje drutów, płotów, barier? „Najczęściej wystarczą bariery obyczajowe, psychiczne, prawne” – odpowiada prof. Goffman. Instytucja totalna to wyalienowane środowiska społeczne, to grupy jawnych i niejawnych interesów, to subkultury, to sekty polityczne po lewej i po prawej stronie.

Negacja i nic więcej

W instytucji totalnej, sekciarskiej, obowiązują ściśle określone zasady i zależności. Zasady integrują członków totalnej instytucji, a powiązania i zależności wiążą członków i wyznawców totalnego porządku pod względem ideowym, kulturowym, finansowym i politycznym.

Można mówić o totalnej zmowie totalnych instytucji, gdy jednym głosem krzyczą polityczne i ideologiczne sekty teatrów i filmu, mediów elektronicznych, instytucji finansowych etc. Na szacunek instytucji totalnej zasługują tylko ci, którzy przeklinają tych, od których izoluje się totalna instytucja.

Myślenie w instytucji totalnej jest niepożądane. To już określił Mussolini, autor określenia „państwo totalne”. Od myślenia jest przywódca, ba! jest elita, która tworzy orszak wodza zamkniętej wspólnoty, prywatnej partii, grupy trzymającej władzę. A jeśli ktoś w tłumie zacznie myśleć? Stare przysłowie mówi: „Konia można zaciągnąć do wodopoju. Niepodobna zmusić go, żeby napił się wody”.

 

Ale czemu te ciągłe marsze, te barwne wiece, pełne śpiewu tak podniosłego. Gdy entuzjazm siada, przywódcy instytucji totalnych sięgają po chloroform propagandy albo po rozweselający gaz manipulacji.

 

Zamach w Smoleńsku a sądy i instytucje państwa
Przywrócić sądy Polakom – skrót diagnozy- Stanisław Możejko
Kryzys polityczny w Brazylii
Groźby śmierci wobec prezydenta Dudy

Wspomóż nas!

Jeśli czytałeś lub słuchałeś...

Newsletter

Chcesz być na bieżąco?
Zapisz się do subskrybcji!

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.

Dowiedz się więcej