Wpływ Chin na rynek surowców energetycznych- Adam Maksymowicz

Trwający blisko pół wieku rozwój Chin spowodował, że od 2010 r. stały się one drugą gospodarką świata po Stanach Zjednoczonych. Jednym z ważnych elementów tego rozwoju był dostęp do krajowych i importowanych surowców energetycznych.

Zalicza się do nich przede wszystkim gaz ziemny, ropę naftową i węgiel kamienny. Skala chińskiego zapotrzebowania na te surowce spowodowała wzrost ich cen i opłacalność wielu nowych inwestycji w tej branży na całym świecie. 
Rozwój chińskiej gospodarki daje jednak o sobie znać zmiennym zużyciem tych surowców. Powoduje to, że ich ceny nie są stabilne i mają globalny wpływ zarówno na producentów, jak i konsumentów surowców energetycznych. Odmienna specyfika geograficznego i geologicznego ich występowania powoduje, że Chiny podejmują szereg inicjatyw dostosowanych do okoliczności, aby dla swoich potrzeb uzyskać możliwie trwałe ich dostawy. Kierowane są one do Chin z czterech kontynentów (Azja, Afryka, Australia, Ameryka) drogą morską i lądową w ilościach nie notowanych dotąd dla tego kraju. 
Wydobycie i konsumpcja węgla kamiennego w Chinach oscyluje ok. 50% światowej jego produkcji (World total coal production, 1971-2016 – International Energy Agency 8.08.2017). W połowie 2017 r. Chiny stały się największym importerem ropy naftowej w ilości 9 mln ton wyprzedzając USA – 8 mln ton. 
Bardzo szybko rozwija się chiński rynek gazu ziemnego, ale trzeba jeszcze przynajmniej dwóch dekad, aby pod tym względem prześcignąć największego konsumenta tego paliwa jakim są Stany Zjednoczone (Dan Murtaugh – China Is About to Do for Global Gas Demand What It Did for Oil – Bloomberg 18.10.2017). 
Przy wszystkich komplikacjach związanych z rolą Chin w konsumpcji surowców energetycznych, podejmuje się szereg analiz i prognoz dotyczących skali oraz kierunków, z których Chiny importują surowce, a także rozwoju ich własnego wydobycia.

Chińskie wahadło węglowe


Ostatnia dekada XX wieku to czas, kiedy cena tony węgla wahała się w granicach 30 USD. Podobnie cena ropy naftowej mieściła się wtedy w granicach 30 USD, a cena gazu ziemnego wynosiła ok. 2,5 USD za MMBTu.
Około 2000 r. ceny wszystkich surowców energetycznych poszły w górę wraz ze wzrostem zapotrzebowania na nie w Chinach. Do 2008 r. miesięczny import ropy naftowej do Chin był poniżej 5 mln ton. Od tego czasu gwałtownie wzrasta, a wraz z nim rośnie cena węgla. Rok później import ten wynosił 15 mln ton miesięcznie i swoje apogeum osiąga w 2012 r. w wysokości 35 mln ton. Jest to podstawowy czynnik, który winduje światowe ceny węgla. Cena ta wzrasta do 120 USD za tonę. Dzieje się tak pomimo, że własne wydobycie węgla kamiennego przez Chiny w pierwszej dekadzie XXI wieku osiąga ok. 3,8 mld ton rocznie! 
Chińskie zapotrzebowanie na węgiel powoduje wzrost jego wydobycia w krajach, gdzie jego pozyskanie jest najtańsze, czyli przede wszystkim w Australii. Cena węgla wzrasta tym bardziej, że Chiny kupują węgiel o niskich normach jakościowych. Skutkiem tego jest zadymienie (smog) obejmujący prawie wszystkie większe aglomeracje na czele ze stolicą w Pekinie. Chcąc temu zapobiec Chiny w ostatnich latach znacząco obniżają zużycie węgla, co ogranicza import do tego kraju i było jedną z przyczyn spadku cen węgla o 50-60%. 


Jednocześnie w Chinach następuje masowe zamykanie nisko wydajnych kopalń o produkcji poniżej 1 miliona ton rocznie. W kopalniach tych dochodziło do największej liczby wypadków i na dodatek wydobywały one węgiel niskiej jakości. Od 2016 r zamyka się od kilkudziesięciu do kilkuset takich kopalń rocznie. Mają pozostać tylko największe koncerny wydobywające po 300-400 mln ton węgla rocznie. W latach 2016-17 zamyka się też około 300 elektrowni węglowych zużywających węgiel najgorszej jakości i powodujących zanieczyszczenie powietrza w wielkich aglomeracjach. 
Likwidowane są także nieefektywne zakłady hutnicze i przemysłu ciężkiego wykorzystujące tego rodzaju paliwo, co powoduje zmniejsza zapotrzebowanie na ten surowiec. Spadek cen węgla sprawia, że nie tylko te najmniejsze zamykane kopalnie stały się deficytowe, ale również najwięksi producenci węgla mają problemy i muszą często podejmować decyzje restrukturyzacyjne lub o ograniczeniu produkcji. Jednocześnie zaostrzono normy dotyczące jakości węgla używanego w elektrowniach węglowych i zaczęto dokładniej pilnować przestrzegania tych regulacji, w związku z czym używane są tylko gatunki węgla spełniając normy dotyczące emisji pyłów i gazów. Zużycie węgla zaczęło się systematycznie zmniejszać od 75% całkowitego zużycia energii do 64,4% w 2015 r. – najniższego w historii Chin. Zakłada się, że w 2040 r. węgiel będzie odpowiadał tylko za 47% produkcji energii elektrycznej w Chinach. 
Idąc w kierunku restrukturyzacji górnictwa oraz poprawy jakości powietrza rząd Chin w 2016 r. chcąc ograniczyć wydobycie węgla zezwolił na jego eksploatację tylko w 276 dni w ciągu roku. Spadek krajowego wydobycia gorszych gatunków węgla miał zostać pokryty zwiększonym importem jego najlepszych gatunków. Po to, aby import ten mógł być dobrze kontrolowany zakazano około 150 portom jego przyjmowania z zagranicy. Tylko w wybranych największych portach może być on dostarczany chińskim elektrowniom. 


Pozwoliło to na zmniejszenie presji na dostawy węgla. Kiedy rozpoczęto porządkowanie zaopatrzenia w węgiel, jego import jeszcze na początku 2016 r. wynosił ok. 10 mln ton miesięcznie. Od tego czasu na skutek wspomnianych reform zaczyna on znacząco wzrastać i szybko podwaja się. Przewiduje się, że w ciągu 2017 r. przekroczy on 300 mln ton rocznie. Jest to przyczyna kolejnego wzrostu jego ceny na rynkach światowych do obecnie ok. 90 USD za tonę. 
Jednocześnie wzrost ten spowodował równowagę i dochodowość chińskiego górnictwa, które może inwestować w eksploatację najlepszych jego gatunków bez obawy o deficyt i nierentowność. 

Sztywne i zmienne ceny gazu ziemnego


Ceny gazu w przeciwieństwie do innych surowców są na ogół zależne od cen ropy naftowej i zwykle są przedmiotem odrębnych negocjacji zainteresowanych stron. Związane jest to z faktem, iż w przeszłości transportowanie gazu ziemnego było możliwe tylko poprzez gazociągi. W związku z tym rynek gazu ziemnego był rynkiem lokalnym, a kontrakty były zawierane na wiele lat, co miało zapewnić zwrot niezbędnych inwestycji w wydobycie i gazociągi. Z tego powodu, aby ustalić akceptowalną indeksację cen gazu ziemnego postanowiono jego cenę odnieść do cen ropy naftowej, która z jednej strony jest substytutem gazu ziemnego oraz jest powszechnie wyceniana na giełdach. Obecnie wraz z rozwojem rynku gazu ziemnego oraz pojawieniem się LNG który umożliwia transport gazu drogą morską surowiec ten zaczyna być wyceniany oddzielnie.
Taki system cenotwórczy wyznacza specyfikę rynku europejskiego, a jego głównym graczem jest Gazprom, który z każdym z państw osobno zawiera sztywne kontrakty. Jako monopolista często wykorzystuje je jako instrumenty nacisku politycznego. Umowy takie często przewidują konieczność zapłacenia za konkretną ilość gazu nawet, gdy nie zostanie on odebrany. Tego rodzaju system cen wywołuje niezadowolenie odbiorców, którzy sytuacji oczekiwaliby bardziej elastycznych kontraktów i wolą kupować gaz na rynku spotowym (wolnorynkowym). Umowy takie dominują na rynku gazu ziemnego w USA, a obecnie upowszechniają się na świecie. Rozwój wydobycia w Stanach Zjednoczonych związany jest z eksploatacją gazu łupkowego, a dzieki upowszechnienie się LNG wpływa na rynek światowy, tworząc rynek konsumenta. Można oczekiwać, że cena gazu dzięki tym przemianom stanie się bardziej zmienna i zależna od sytuacji makroekonomicznej, okresów grzewczych, sytuacji pogodowej i innych naturalnych czynników mających wpływ na zużycie gazu przez jego użytkowników, ale jednocześnie ograniczy możliwości korzystania z pozycji monopolistycznej Gazpromu.
Chiński priorytet gazu ziemnego


Wytwarzanie energii z węgla kamiennego ma być w Chinach w coraz większym stopniu zastępowane gazem ziemnym. Produkcja własna gazu ziemnego do 2005 r. utrzymywała się w Chinach na poziomie 20 – 25 mld m3. Od tego czasu następuje wzrost jego wydobycia w Chinach do ok. 120 mld m3 w minionym roku. Efekt ten osiągnięto dzięki szeroko zakrojonym poszukiwaniom gazu ziemnego, przy czym warto wspomnieć, że Chiny rozwijają także jego wydobycie z niekonwencjonalnych złóż i 10% jego wydobycia pochodzi z gazu łupkowego. 
Na tym poziomie produkcja gazu ziemnego w Chinach utrzymuje się również obecnie. Ocenia się, że w najbliższej przyszłości nie ma większych szans na jej wzrost z własnych zasobów. Chiny zużywają obecnie ok.180 mld m3 gazu ziemnego rocznie, a różnica pomiędzy wydobyciem gazu, a jego konsumpcją pokrywana jest importem w ilości ok. 60 mld m3. Z tego powodu od 2007 r. wielokrotnie wzrasta import skroplonego gazu ziemnego (LNG) od 0,5 mln ton miesięcznie do 4.0 mln ton w 2016 r. Głównym kierunkiem dostaw importowanego gazu ziemnego stają się kolejno budowane rurociągi z krajów Azji Środkowo – Wschodniej oraz Rosji. W 2015 r. Chiny otrzymywały 5,9% energii z gazu ziemnego. Do 2020 r. ilość ta ma być podwojona. Intensywnie rozbudowywane są terminale przeładunkowe skroplonego gazu (LNG). Ich zdolność importowa ma osiągnąć 100 mln ton do 2025 r. przy obecnym imporcie 43.8 mln ton (2015 r.. Agencja Bloomberg (18.10.2017 r.) przewiduje, że „…konsumpcja gazu w Chinach wzrośnie do 300 miliardów metrów sześciennych (BCM) w 2020 r. od 206 BCM w 2016 r., a następnie wzrośnie do 600 BCM do 2040 r. Potem Chiny prześciganą USA w zużyciu gazu ziemnego, aby stać się największym użytkownikiem tego paliwa na świecie.” (Bloomberg – „China Is About to Do for Global Gas Demand What It Did for Oil”, Dan Murtaugh, 18.10.2017). Międzynarodowa Agencja Energetyczna (MAE) prognozuje, że w ciągu 5 najbliższych lat Chiny staną się konsumentem ok. 40% światowego wydobycia gazu ziemnego. Rozwój konsumpcji gazu ziemnego w Chinach i perspektywy osiągnięcia pod tym względem dominującej roli w skali globalnej powodują, że ceny tego surowca będą wzrastać. 

Ropa naftowa i niezależność USA 


Aktualna sytuacja ropy naftowej na światowym rynku wynika ze zmian w jego imporcie, produkcji i konsumpcji jakie miały miejsce w ostatnich latach w USA. Po drugiej wojnie światowej rozwój gospodarczy Stanów Zjednoczonych spowodował, że od 1960 r. własna produkcja ropy naftowej była nie wystarczająca. (EIA US Energy Information). Jej import uzupełniał zapotrzebowanie gospodarki USA. Produkcja ropy naftowej od 1970 r. (ok. 12 mln barrels per day – BPD)) systematycznie zmniejszała się osiągając najniższy poziom w 2007 r – 8,5 mln BPD). Jednocześnie import osiąga najwyższy poziom ok. 14 mln BPD. Od wielu lat bezskutecznie próbowano zmienić te relacje. Udało się to dopiero pod koniec pierwszej dekady XXI wieku. Stało się tak po blisko pół wieku uprzednich badań i prac naukowych związanych z eksploatacją ropy naftowej i gazu ziemnego z łupków, które zakończyły się sukcesem. Od 2007 r. wzrasta własne wydobycie ropy naftowej na skutek jej produkcji z łupków do nie notowanej dotąd wielkości 15 mln BPD. Przy stałym poziomie konsumpcji w ilości ok. 20 mln BPD pozwala to Stanom Zjednoczonym na znaczące ograniczenie jej importu do wielkości ok. 8 mln BPD. W ten sposób Stany Zjednoczone stają się mniej zależne od importu ropy naftowej. Sytuacja ta decydująco wpływa na spadek cen ropy naftowej i kierunki jej eksportu od najważniejszych jej producentów przede wszystkim z rejonu Zatoki Perskiej. 

Chińskie wyzwanie 


Chiny stały się największym na świecie importerem netto ropy naftowej, a w ostatnich latach jej import do Chin w coraz większym stopniu pochodzi z krajów spoza Organizacji Krajów Eksportujących Ropę (OPEC). Podczas gdy kraje OPEC nadal stanowiły większość (57%) chińskich dostaw (7,6 milionów baryłek dziennie) to ropa naftowa z krajów spoza OPEC stanowiła 65% wzrostu chińskiego importu między 2012 r. a 2016 r. 
Wiodącymi dostawcami spoza OPEC była Rosja (14% importu ogółem), Oman (9%) i Brazylia (5%). Wśród krajów OPEC czołowym jej eksporterem do Chin jest Arabia Saudyjska. Równorzędnym rywalem w eksporcie ropy naftowej do Chin jest Rosja. Od wielu lat Chiny zabiegają o realizacje importu ropy naftowej z Arabii Saudyjskiej za swoją walutę – juana. Na razie bez powodzenia. Opór arabskich szejków ma być złamany przez rezygnację Chin z importu ropy z tego państwa na rzecz jego konkurentów z regiony Iranu i Kuwejtu , a także innych państw, w tym z Rosji. Jest to argument, na który Arabia Saudyjska nie reaguje, będąc jednym z największych producentów ropy naftowej na świecie. Dotąd miejsce Chin w imporcie ropy naftowej z Zatoki Perskiej zajmowały Stany Zjednoczone. Jak już wspomniano, od 2008 r., kiedy na swoim terytorium odkryli oni zasoby gazu i ropy naftowej z łupków następuje stały spadek jej importu z krajów OPEC do USA. Chiny podjęły próby wykorzystania swojej dominującej roli w imporcie ropy naftowej z krajów OPEC na rozliczanie jej w juanach zamiast w dolarach jak ma to obecnie miejsce. 


Rosja jako największy rywal Arabii Saudyjskiej w imporcie ropy naftowej do Chin przeszła już na rozliczanie w chińskiej walucie. Jak pisze na ten temat Elena Holodny (Russia is now China's biggest oil partner — and it's a huge problem for Saudi Arabia –Business Insider – 2.2.2016) stało się tak nie ze względu na przyjaźń z Chinami, lecz z powodu chęci zajęcia miejsca Arabii Saudyjskiej w eksporcie ropy naftowej do Chin. Do koncepcji tej proponowanej dla Arabii Saudyjskiej powrócił rosyjski portal „Sputnik” w swojej korespondencji z Pekinu (10.11.2017 r.) zamieszczając wywiad z Cheng Fengying – pracownikiem naukowym Instytutu Gospodarki Światowej Chińskich Instytutów Współczesnych Stosunków Międzynarodowych (CICIR). Według „Sputnika” powiedział on: 
„Teraz jest odpowiedni moment: ceny ropy są niskie, podaż przekracza popyt, a Chiny są największym konsumentem ropy naftowej. Jeśli nie ustalimy teraz płatności w juanie, nie będziemy wiedzieć, jak wpływać na ceny, a kiedy sytuacja na rynku ulegnie zmianie, a popyt przewyższy podaż, stracimy pozycję… Rozliczenia w Renminbi będą wygodne, ponieważ »petro-juan« może zostać zamieniony na złoto. W końcu system Bretton Woods miał być przywiązany do złota, chociaż (zamienność dolara na złoto) została zawieszona (w 1971 r). Złoto nadal pozostaje solidnym towarem. Wprowadzenie kontraktów terminowych na ropę naftową denominowanych w juanie jest ważnym krokiem ku internacjonalizacji chińskiej waluty”. (Sputnik. Opinion – Why Launch of Oil Futures In China’s Currency is Important – 10.11.2017). 


Dzień później po tej wypowiedzi chińska agencja rządowa Xinhua (11.11.2017 r.) podała, że Rada Państwa powołała Komitet ds. Stabilności Finansowej, co według komentatorów ma być formalnym przygotowaniem chińskiej waluty do globalnego zastąpienia dolara na początek w transakcjach dotyczących ropy naftowej.
Eksperci zachodni sceptycznie odnieśli się do chińskich możliwości zastąpienia petrodolara petroyuanem. „Wiele kontraktów futures jest uruchamianych, ponieważ mają sens z logicznego punktu widzenia rynku i przyciągają dużo uwagi, ale potem giną, ponieważ kluczem jest płynność” – powiedział Jeff Brown, szef zespołu konsultingowego ropy i gazu FGE (Fact, Global, Energy). „Istnieje naprawdę tylko niewiele prawdziwie globalnych kontraktów naftowych, na których wszystko się opiera, wyjaśnił Brown, dodając: „Niezwykle trudno będzie to zmienić”.(Sri Jegarajah – China has grand ambitions to dethrone the dollar. It may make a powerful move this year –CNBC-24.10.2017).


Problem ten wywołał w mediach całego świata setki komentarzy i spekulacji z tym związanych. Podnoszone są przez wielu zachodnich ekspertów zastrzeżenia, co do możliwości opanowania rynku ropy naftowej przez chińską walutę. Wynikają one także z wielkości tego rynku i tradycyjnych jego powiązań z transakcjami w dolarach, Zwraca się tez uwagę, że yuan reprezentuje przedsiębiorstwa kierowane przez chińskie państwo, które przy jego pomocy może realizować swoje cele polityczne. Nie wszystkim klientom to odpowiada. Dolar w tym przypadku jest symbolem wolnego handlu podmiotów prywatnych, które mają większe zaufanie na rynku ropy naftowej. 

Podnoszone są też zastrzeżenia wynikające z łatwego dostępu do zakupów złota na giełdach całego świata, z czego Arabia Saudyjska może dowolnie korzystać, bez konieczności przechodzenia na rozliczenie w chińskiej walucie. 

 

Zamach w Smoleńsku a sądy i instytucje państwa
Przywrócić sądy Polakom – skrót diagnozy- Stanisław Możejko
Kryzys polityczny w Brazylii
Groźby śmierci wobec prezydenta Dudy

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.

Dowiedz się więcej