Wina zbiorowa, Wina osobista

Są trzy poziomy winy i odpowiedzialności za Zagładę. Pierwszy, podstawowy, dotyczy odpowiedzialności niemieckiej, państwowej, mówiąc wprost – narodowej. To jest ich odpowiedzialność zbiorowa.

Naród niemiecki swoją potęgą, zaangażowaniem, swoją perfekcją, w tym sensie, że był to naród pracowity, zdolny, zorganizowany, dokonał rzeczy strasznej. Zgrzeszył zbiorową pychą. Nazwał się narodem panów, nadludzi. Rozpętał wojnę, stał się narodem sprawców ludobójstwa.

Drugi poziom dotyczy sytuacji państw i narodów kolaborujących, uzależnionych od Niemiec instytucjonalnie. Dotyczy Związku Sowieckiego w latach 1939-1941, paktu Ribbentrop-Mołotow, wspólnej napaści i rozbioru Polski. Dotyczy takich państw jak Włochy, Francja, Węgry, Słowacja, Rumunia, Holandia, Łotwa, takich narodów, jak Ukraińcy, Chorwaci i Litwini. Te zorganizowane społeczności pomagały Niemcom w realizacji Zagłady. Są współsprawcami.

Trzeci poziom dotyczy odpowiedzialności personalnej, osobistej – ludzi często zwyrodniałych, zdegenerowanych, ale czasem żyjących w tej wojennej rzeczywistości z obłędem strachu, nierzadko postawionych pod ścianą, jeśli chodzi o wybory, których musieli dokonywać, nie do wyobrażenia dla nas dzisiaj. Taka odpowiedzialność dotyczy wielu Europejczyków. A ponieważ większość wymordowanych Żydów mieszkała na terenach II Rzeczypospolitej, dotyczy głównie Polaków i samych Żydów. To byli szmalcownicy i częściowo policja granatowa. Ale to była też żółta policja żydowska, Judenraty, żydowscy konfidenci, to była w większości żydowska organizacja „Żagiew” utworzona przez Niemców, która liczyła tysiące uczestników. Ich zadaniem było wyszukiwanie Polaków współpracujących z Żydami, ukrywających się Żydów.

Musimy pamiętać, że ci Żydzi byli obywatelami polskimi, więc ich mordowanie było zarazem niszczeniem Polski.

Uporządkujmy tę moralną scenę. Europejskie narody podporządkowanie Niemcom, wzmacniające ich sojuszniczym, często ochotniczym wojskiem, dążą do wyparcia swej zbiorowej winy. Ludzie zachodniej cywilizacji sądzą, że najważniejsza jest odpowiedzialność indywidualna. Otóż nie. To jest odpowiedzialność mniejszej wagi, nawet jeśli dotyczy łotrów czy zbirów, bo oni dokonają mniej zła od wspaniałych inżynierów, pracowitych konstruktorów, walecznych żołnierzy, genialnych organizatorów tworzących machinę zbrodni.

To Niemcy, nie żadni naziści, wymyślili i przeprowadzili Zagładę. Oddajmy honor niemieckiemu ministrowi spraw zagranicznych i pani kanclerz, którzy odważyli się na słowa prawdy.

Polski wówczas nie było, Polacy, Żydzi i inne nacje mieszkające na podbitych terenach poddani byli presji zezwierzęcenia, niewyobrażalnej demoralizacji. Ale Polacy jako zbiorowość, jako słabe wówczas podziemne państwo, ścigało i na karę śmierci skazywało zdrajców i donosicieli, którzy wydawali Żydów Gestapo.

Polacy jako naród nie są odpowiedzialni za to zło II wojny światowej. Nie odpowiadamy za Zagładę. Nie jesteśmy żadnymi współsprawcami.

 

                                                                                                                                                    Kornel Morawiecki

Zamach w Smoleńsku a sądy i instytucje państwa
Przywrócić sądy Polakom – skrót diagnozy- Stanisław Możejko
Kryzys polityczny w Brazylii
Groźby śmierci wobec prezydenta Dudy

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.

Dowiedz się więcej