Marszałek Senior na marszu w Brzegu Dolnym

Podczas stanu wojennego odbywały się w Polsce rozmaite demonstracje. Najczęściej pisze się o tych, które odbyły się w wielkich miastach, jak np. się we Wrocławiu, ale niewiele osób wie, że i w mniejszych miejscowościach odbywały się też publiczne protesty. W 35. Rocznicę Marszu w Brzegu Dolnym wziął w nim udział Marszałek Senior Kornel Morawiecki.

Podczas stanu wojennego odbywały się w           Polsce rozmaite demonstracje. Najczęściej pisze się o tych, które odbyły się w wielkich miastach, jak np. się we Wrocławiu, ale niewiele osób wie, że i w mniejszych miejscowościach odbywały się też publiczne protesty. W 35. Rocznicę Marszu w Brzegu Dolnym wziął w nim udział Marszałek Senior Kornel Morawiecki.

-Ludzie w Brzegu Dolnym, członkowie podziemnej „Solidarności, zwykli szeregowi mieszkańcy, odpowiedzieli na apel organizatorów, i 1 maja 1983 roku przyszli pod robotniczy hotel Piast, by wyruszyć w uliczny pochód w kierunku kościoła pw. Chrystusa Króla, gdzie ks. Jan Kwasik odprawił Mszę św. Obecny proboszcz ks. Józef Lubczyński do tej właśnie świątyni sprowadził relikwie bł. ks. Jerzego Popiełuszki, Patrona NSZZ „Solidarność” – opowiada Adam Grabowski, organizator tego pochodu.

Adam Grabowski wpadł na pomysł, by właśnie w Brzegu Dolnym zamanifestować sprzeciw wobec władzy i to w dniu, kiedy ta chciała świętować i legitymizować swoje rządy. Działacze podziemnych struktur sceptycznie odnosili się do pomysłu. Znalazł jednak kilku kolegów, którzy podzielali jego zapał. Wydrukował ulotki i ze swoimi przyjaciółmi rozprowadzili je po zakładach i mieście.

Jak mówi dzisiaj Grabowski, nie spodziewał się wielkiego odzewu. Okazało się ta oddolna inicjatywa spotkała się z dużym odzewem. Około tysiąca ludzi przyszło rankiem 1 maja na miejsce  zbiórki. Wymaszerowali do pobliskiego kościoła. Na czele szły kobiety. Służba Bezpieczeństwa nie zaatakował manifestujących ludzi, ale dokładnie rejestrowała przebieg marszu.

Uczestników ówczesnego pochodu w Brzegu Dolnym spotkały w krótkim czasie rozmaite represje. Rozpoznani uczestnicy zostali ukarani przez Kolegium ds. Wykroczeń, a niektórzy wyrzuceni z pracy. Ludzie otrzymali wysokie grzywny. W trakcie przesłuchań wiele osób próbowano zastraszyć czy zmusić do współpracy.

Jak pisze historyk Andrzej Manasterski, manifestacja w Brzegu Dolnym miała swoją specjalną wymowę. Podtrzymała gasnący żar społecznego protestu. W małej miejscowości trudno było o anonimowość, a więc i presja władzy na społeczeństwo była większa, a tzw. wymiar sprawiedliwości ferował surowsze wyroki.

Monasterski podaje za raportem z podziemnego pisma RKS-u „Z dnia na dzień”, że ukaranych było wówczas 54 osób.

Organizatorzy tamtego marszu postanowili przypomnieć społeczeństwu Brzegu Dolnego tamto zdarzenie i 1 maja 2018 i  powtórzyli tamten marsz, a w kościele, tak jak 35 lat temu, odprawiona została specjalna Msza św. 

jw

foto Janusz Wolniak

Zamach w Smoleńsku a sądy i instytucje państwa
Przywrócić sądy Polakom – skrót diagnozy- Stanisław Możejko
Kryzys polityczny w Brazylii
Groźby śmierci wobec prezydenta Dudy

Wspomóż nas!

Jeśli czytałeś lub słuchałeś...

Newsletter

Chcesz być na bieżąco?
Zapisz się do subskrybcji!

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.

Dowiedz się więcej