Od ćwierćwiecza idee i hasła Solidarności Walczącej nie są przedstawiane opinii publicznej. Jednorazowo wybrzmiały przed trzema laty, gdy otwierałem Sejm.

Teraz raczkująca partia, biorąca nazwę za dewizą SW, Wolni i Solidarni, samodzielnie wystawia kandydatów do wyborów samorządowych. Dążymy do nowego, proponowanego przez SW, ustroju solidaryzmu, w którym będzie równowaga między wzajemnym pomaganiem i wymaganiami w stosunku do wszystkich grup społecznych. Czerwone trony, które obiecywaliśmy przewrócić, już się rozsypały, ale złote trony, często poobsadzane przez byłych czerwonych, tylko się umocniły.
Wołaliśmy o Polskę bez bezrobocia i bez bezprawia. I dalej wołamy. Prawo wspierane bogactwem kpi sobie ze sprawiedliwości, a więc zamienia się w bezprawie.
W naszej rocie przysięgaliśmy walczyć o niepodległą Rzeczpospolitą Solidarną, o solidarność między ludźmi i narodami. Nie godzimy się na Polskę rozpołowioną na PiS i anty-PiS. Na Polskę, w której sędziowie stawiają się ponad parlamentem i demokracją, w której większość sejmowa i rząd chcą podporządkować sobie władzę sądowniczą. Taka walka między władzami mającymi służyć narodowi osłabia nasz kraj wewnętrznie i na arenie międzynarodowej.
Nie godzimy się na dramatycznie dzielone społeczeństwo, wyzywające się od zdrajców i dyktatorów. Nie odmawiamy patriotyzmu przeciwnikom. Ilu jest podobnie myślących, którzy sukces Polski widzą we współpracy i porozumieniu, a nie w triumfie jednej ze stron?

Do wyborów samorządowych idziemy z przekonaniem własnych racji, z wiarą zyskania powszechnej rozpoznawalności i przyszłego zwycięstwa.

                                                                                                                                                                                                                                                 Kornel Morawiecki

Zamach w Smoleńsku a sądy i instytucje państwa
Przywrócić sądy Polakom – skrót diagnozy- Stanisław Możejko
Kryzys polityczny w Brazylii
Groźby śmierci wobec prezydenta Dudy

Wspomóż nas!

Jeśli czytałeś lub słuchałeś...

Newsletter

Chcesz być na bieżąco?
Zapisz się do subskrybcji!

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.

Dowiedz się więcej