Patriotyzm gospodarczy – strażnicy pamięci (cz.1)- Franciszek Rozmus

„Pieniądze powinny zostawać i pracować w kraju” oraz „patriotyzm – to dbałość o płatników podatków” – te dwa nurty myślenia o patriotyzmie gospodarczym zaliczę chyba do najciekawszych propozycji, jakie usłyszałem od moich licznych rozmówców, przygotowując ten artykuł.

Każdy zapytany miał coś do powiedzenia i nie było dwóch identycznych odpowiedzi. Zaintrygowany różnorodnością poglądów, postanowiłem sięgnąć do bardziej naukowych opracowań. Okazało się, że i tam wachlarz definicji jest bogaty. W pewnym momencie poczułem się jak Stańczyk, pytający ongiś mieszkańców Krakowa o lekarstwo na ból zęba...

Patriotyzm gospodarczy – oddolny i odgórny

Najczęściej dyskurs skupiał się na dwóch zagadnieniach: promowaniu polskich firm i ich produktów za granicą oraz preferowaniu polskich towarów przez polskich konsumentów przed towarami importowanymi.

Podobnej klasyfikacji dokonał prof. Eryk Łon w książce „Patriotyzm gospodarczy”, który podzielił patriotyzm gospodarczy na oddolny i odgórny – konsumencki i przedsiębiorczy.

Oddolny jest związany z racjonalnym podejmowaniem decyzji o wspieraniu polskich firm przez klientów detalicznych, wybierających świadomie spośród podobnych cenowo propozycji towary polskich wytwórców – firm mających polskich właścicieli, gdy w procesie produkcji używa się polskich komponentów i z których zyski zostaną w kraju.

Odgórny zaś, to działania instytucji przez prowadzenie polityki gospodarczej w taki sposób, aby wspierać rodzimą produkcję, co umacnia polskie marki na rynku lokalnym, a także daje im mocny start na rynki zewnętrzne.

O ile w kręgach elit gospodarczych, a także na szczytach władzy przejawy patriotyzmu gospodarczego bywają widoczne w postaci nacisku na promocję i wspieranie polskich firm, co wspomaga narodowych „czempionów”, o tyle wciąż bardzo słabo na tle innych narodowości wypada nasza lojalność konsumencka.

Dla Francuzów czy Niemców kupowanie przede wszystkim krajowych produktów jest oczywistością. Nie dzieje się to bez przyczyny – tam dzieci od najmłodszych lat uczą się, że z patriotycznym podejściem do konsumpcji wiąże się nie tylko bliżej nieokreślona chwała ojczyzny, ale szereg konkretnych zależności, z których bodaj najprostszą są miejsca pracy rodziców i źródło utrzymania ich rodzin. Największe gospodarki świata, często postulujące zupełnie liberalną politykę w dostępie do towarów i usług, w swojej retoryce wewnętrznej dbają o utrzymywanie podstawowej świadomości społecznej, której efektem jest fakt, że w USA, Niemczech i innych zachodnich krajach patriotyzm konsumencki jest powszechny, a obywatele zdecydowanie preferują towary i usługi wytworzone w oparciu o krajowy kapitał i pracowników. W Polsce niestety wciąż brakuje mechanizmu, zmieniającego mentalność obywateli w tym zakresie.

Polska mentalność

Historyczne doświadczenia ukształtowały w Polakach podejście do zagadnienia patriotyzmu, jako opartej na poczuciu więzi społecznej, wspólnoty kulturowej oraz solidarności z własnym narodem i społecznością postawy szacunku, umiłowaniu i oddania własnej ojczyźnie przede wszystkim w formie ponoszenia za nią ofiar i gotowości do jej obrony oraz pielęgnowaniu narodowej tradycji, kultury czy języka.

Elementy emocjonalne w przekazie kulturowym, począwszy od literatury okresu romantyzmu, przeniesione na okres międzywojenny wrastały w świadomość i wzmacniały się z powodu nieustannego zagrożenia militarnego. W okresie powojennym, w kolejnej niewoli, nowa władza przekonywała, że bezpieczeństwo może nam zapewnić przynależność do wielkiego imperium sowieckiego. Wszystko „zawdzięczaliśmy” wielkiemu bratu, co na wiele lat zablokowało nam realny rozwój gospodarczy oraz zniewoliło myślenie.

Po `89 roku system upadł, ale polska mentalność jeszcze długo będzie nosiła jego ślady. Do dziś, mimo upływu czasu, wielu nawet młodych ludzi nie potrafi się odnaleźć w nowej rzeczywistości, trzymając się kurczowo starego rozumienia pojęcia patriotyzmu. Niestety, w naszej odwiecznej walce o wolność zagubiliśmy gdzieś umiejętność zastępowania starych poglądów ich nową wersją. Brakuje nam autorytetów i elementarnej edukacji w bardzo wielu dziedzinach. Wciąż sukces innych nie jest dla nas powodem do dumy, tylko do zawiści, myślimy krótkowzrocznie, nie umiemy współpracować w dążeniu do dalekosiężnych celów, podcinamy sobie wzajemnie skrzydła, nie rozumiejąc, że tracimy na tym wszyscy. Ot – zabrakło zewnętrznego wroga, trzeba szukać wewnętrznego. Znalezienie recepty na zmianę takiego podejścia do życia to palący problem. Czy stać nas na dalszą stratę czasu i kolejnych szans?

Brak tradycji i kultury gospodarczej

Na szczęście coraz częściej słyszymy o pojawianiu się ożywczych powiewów w tym zakresie. Polacy kształcą się, są otwarci na świat i rozwój. Odważnie prowadzą działalność gospodarczą, stają się równoprawnymi partnerami zachodnich liderów. Rodzi się jednak pytanie, czy nowy Polak – obywatel świata wciąż, jak jego przodkowie odczuwa tę specyficzną więź ze swoją ojczyzną zwaną patriotyzmem? W czym ten patriotyzm się przejawia w czasach, kiedy nikt nie żąda już od nas krwi? Wydaje się, że luka powstała po zmianie ustroju nie została wypełniona należycie w systemie edukacji oraz promowania nowoczesnego etosu pracy i przedsiębiorczości. To skutek m.in. braku tradycji kultury pracy i dbałości o gospodarkę.

Prof. Eryk Łon podkreśla, jak ważne jest pokazywanie naszych przedsiębiorców, którzy odnieśli sukces, bo to dla młodego pokolenia, dla naszych rodaków może to być najlepszy przykład budowania nowego wzorca autorytetu.

Tworzenie polskiego współczesnego modelu ekonomicznej tradycji i kultury wymaga czasu i wielu konkretnych, dających się zweryfikować w dłuższej perspektywie czasu przykładów.

Niestety w mentalności znacznej części polskiego społeczeństwa wciąż pokutują modele myślowe z poprzedniej epoki, przypominające historię pewnego przełomowego polskiego wynalazku. Polski naukowiec Jacek Karpiński stworzył cud technologii – komputer K-202, który wyprzedzał swoją epokę i był szybszy od ówczesnych amerykańskich komputerów. Komisja wojskowa stwierdziła, że: „projekt nie nadaje się do realizacji, bo technologii, jaką zaproponował naukowiec nie ma i być nie może. Jakby mogła być, to Amerykanie na pewno by ją już wykorzystali”.

W efekcie nie pozwolono rozwijać pomysłu polskiego komputera ani w kraju, ani za granicą. Takie myślenie przypisuje się komunistycznej mentalności, ale czy na pewno? W społeczeństwie, w którym nie ma tradycji i kultury gospodarczej, każdy system produkuje podobne procesy myślowe.

Choć ten przykład jest drastyczny, to jednak nie był i wciąż nie jest odosobniony. A jeśli nawet znajdą się odważni przedsiębiorcy, którzy pokonają istniejące bariery biurokratyczne i mentalne, osiągną sukces w biznesie i przebiją się na światowe rynki, to czy ich działania można łączyć w jakikolwiek sposób z pojęciem patriotyzmu?

Wzorce

Bardzo ciekawy wątek pojawił się w wywiadzie dla Business Insider Polska, którego udzielił prezes prężnie działającej na rynkach zagranicznych firmy 4F Igor Klaja:

„– Czy to nie jest tak, że 4F udało się załapać na taki trend »polskości«? Udało się Wam wpoić »polskość« brandu. Polska firma, duża międzynarodowa. Potwierdzeniem tego było to, że pozyskaliście jako partnerów związki sportowe. 4F pojawiło się na piersiach tuż obok narodowego orła.

– To prawda i to jest bardzo fajny trend, ale nie zaryzykowałbym, że ma charakter ogólnokrajowy. Czasami zdarzają się komentarze osób, które nie czują dumy z tego, że w Polsce powstała taka marka i ta krytyka często nie jest konstruktywna. Trochę szkoda, bo wiem od zawodników, klientów, że fakt pochodzenia marki, jej rodowód daje satysfakcję. Mamy fajny polski produkt, który jest doceniany zagranicą. Nie istnieje zbyt wiele polskich marek międzynarodowych. Uważam, że powinniśmy pielęgnować to, że w Polsce można zrobić coś dobrego. Sam czuję się patriotą i chciałbym, by klimat wspierania polskich produktów utrzymał się. Proszę spojrzeć na Niemcy. Poza niemieckimi firmami, mało jest podmiotów, które osiągnęły na tamtejszym rynku sukces. My często nawet w rozmowach z polskimi związkami sportowymi, musimy mocno nagimnastykować się, żeby je przekonać, że warto z nami współpracować”.

Co oznacza załapanie się na „polski brand”? Czy sukces zagraniczny firmy ma przyczynę w załapaniu się na „polski brand”, a może to jest skutek załapania się? A może to i to? Na tym przykładzie widać potrzebę odniesienia sukcesu przez polskie firmy, które byłyby przykładem dla innych. Takie firmy powinny być jednak przede wszystkim efektem działania patriotyzmu gospodarczego, a nie jego przyczyną. Widać tu brak tradycji i kultury.

„Strażnik pamięci”

Pojawiają się kolejne propozycje promocji polskich firm i ich produkcji w postaci wyróżnień przyznawanych przez różne gremia i autorytety. Jedną z ważniejszych jest obecnie nagroda „100% Polski Produkt” przyznawana pod patronatem tygodnika „Do Rzeczy”, a także jej uzupełnienie w postaci lauru „Strażnik Pamięci”. Są one próbą promocji nowoczesnego rodzimego biznesu w łączności z historycznymi dokonaniami poprzedników.

Paweł Lisicki na gali w 2017 r. wyjaśnił, że wyróżnienia te zaczynają zajmować stałe miejsce w świadomości Polaków jako jedne z ważniejszych nagród z punktu widzenia polityki historycznej. Można zapytać, w jaki sposób można łączyć promocję biznesu z historią?

„Z jednej strony zależy nam na dobrej polityce historycznej, na budowie oraz wspieraniu naszej dumy i pamięci w walce z uprzedzeniami czy stereotypami na temat Polski. Tak samo jest dla nas bardzo ważne, żeby pokazywać tę Polskę od takiej strony nowoczesnej, innej. Od tej strony, którą właśnie daje biznes, innowacja. Pokazujemy, że Polacy nie tylko pamiętają, ale też potrafią walczyć skutecznie z innymi, potrafią wygrywać w światowej konkurencji.” – wyjaśnia Lisiecki.

Kierując gratulacje do nominowanych i laureatów nagród „Strażnik Pamięci 2017” prezydent Andrzej Duda napisał:

„Włączają się państwo w proces naprawy RP, w zamiany, których szczególnym elementem jest odradzanie się postaw patriotycznych, obywatelskich i wspólnotowych. Przyczyniają się państwo do umacniania postaw narodowych opartych przede wszystkim na rzetelnej wiedzy, zakorzenionej w polskich tradycjach i naszym rodzimym kodzie kulturowym(...)”.

Podsumowując mój wywód, pokuszę się o stwierdzenie, że łączenie polityki historycznej w dotychczasowym wydaniu z biznesem jest mało skuteczne. Polsce i Polakom potrzebne są specjalne działania edukacyjno-promocyjne zmieniające naszą świadomość.

Patriotyzm gospodarczy potrzebuje tradycji, kultury i etosu pracy, aby skutecznie funkcjonować. Tak, jak próbujemy zmieniać mentalność obywateli w zakresie gospodarki odpadami, powinniśmy uczyć nowego podejścia do najogólniej pojętego patriotyzmu.

 

Zmieniły się czasy i okoliczności, ale zrozumienie wspólnych interesów narodu i ojczyzny w dobie globalizacji nie może rozpłynąć się w nicości.

Zamach w Smoleńsku a sądy i instytucje państwa
Przywrócić sądy Polakom – skrót diagnozy- Stanisław Możejko
Kryzys polityczny w Brazylii
Groźby śmierci wobec prezydenta Dudy

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.

Dowiedz się więcej