Pyrrusowe zwycięstwo?

Zasadnicza rekonstrukcja rządu, zmiana języka, rewolucja medialna – czy to wystarczy, żeby PiS nie straciło władzy po przyszłorocznych wyborach parlamentarnych?

Po tych wyborach nasuwa się odpowiedź: nie wystarczy. Trzeba jeszcze zadbać o polityczną, niezależną konkurencję, która domknie elekcyjną lukę widoczną jak na dłoni. Już widać, że pogłębianie społecznego podziału nie tylko wprost szkodzi Polsce, ale daje też paliwo aktualnej opozycji.

Hasło anty-PiS okazało się piekielnie skuteczne. Liczyć na szczęśliwy traf podobny do tego, który miał miejsce w 2015 roku jest zupełną mrzonką.

Albo po święcie niepodległości, jeszcze w tym roku nastąpi cud przebudowy i odnowy partii rządzącej, albo wróci to, co było w pookrągłostołowym egoistycznym ćwierćwieczu 1990-2015.

 

Św. Ignacy Loyola (1491-1556) mówił: „Trzeba wierzyć, że wszystko zależy od Boga, ale robić tak, jakby wszystko zależało od ode mnie, od nas”. Nieoceniona rada dla kierownictwa i zwolenników PiS.

                                                                                                                                                                                                                                                       Kornel Morawiecki

Zamach w Smoleńsku a sądy i instytucje państwa
Przywrócić sądy Polakom – skrót diagnozy- Stanisław Możejko
Kryzys polityczny w Brazylii
Groźby śmierci wobec prezydenta Dudy

Wspomóż nas!

Jeśli czytałeś lub słuchałeś...

Newsletter

Chcesz być na bieżąco?
Zapisz się do subskrybcji!

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.

Dowiedz się więcej