Paradoks „łatwego” zwycięstwa

Wybory do Rady Miejskiej Wrocławia i na prezydenta miasta zakończone. Komitety i kandydaci prześcigają się w odpowiedziach na wyniki. Wiadomo jedno, Jacek Sutryk wygrał w I turze. Ma stabilną większość w radzie miejskiej i zdaje się być Panem sytuacji. No właśnie zdaje się….

Wygrana w I turze większością 507 głosów do wielkich sukcesów nie należy. Dlaczego? Otóż jak przyjrzymy się składowi Koalicji Obywatelskiej to rozkład 50,19% głosów oddanych na Sutryka trzeba rozdzielić na poszczególne formacje wspierające go. Wnioski nasuwają się same – warto tworzyć koalicje, to pewne. Ale jednocześnie pokazuje to kryzys formacji związanych z Rafałem Dutkiewiczem, PO, Nowoczesną, SLD i Unią Europejskich Demokratów i fantomową Unią Pracy. Wszystkie zdołały zebrać 50,19% głosów. Zwycięstwo należy do nich, lecz liczby nie kłamią. Nawet imponujące wyniki Radnej Granowskiej i Piotra Uhle nie ukryją faktu, że Koalicja musiała uruchomić wszystkich zawodników wagi ciężkiej w Radzie Miejskiej, marginalizując nowe twarze. Powiewem wtórnej świeżości są działacze SLD w radzie miejskiej – o ironio nowe „stare” twarze polityki wrocławskiej. Tyle jeśli chodzi o zmianę pokoleniową w Radzie Miasta. Jak na zmasowaną kampanię prowadzoną w całym mieście i zasoby liderów list Koalicji Obywatelskiej i KWW Rafała Dutkiewicza wynik zwycięski, lecz nader skromny. Wrocław nie okazał się osławioną twierdzą formacji antypisowskich tylko raczej uratowaną szalupą tonącego okrętu Dutkiewicza, która musiała pomieścić niezbyt lubiących się pasażerów. Utrzymać na dłużej tak egzotyczną koalicję mogą tylko interesy i poczucie zagrożenia – obydwa czynniki ważne w psychologii grupy. Niełatwe zadanie dla prezydenta bez własnego zaplecza politycznego.

Ktoś spyta – jakie zagrożenie? Gdy przyjrzymy się przegranej kandydatki PIS dokładniej, wynik wyborczy tego ugrupowania wydaje się być co najmniej zastanawiający. W roku 2014 przy dość niskiej frekwencji 36,34% w I turze Różecka uzyskała 45298 głosów, a komitet Prawa Sprawiedliwości w wyborach do rady miejskiej 45860 głosów. Zastanawiająca zbieżność liczb świadczyłaby o tym, że twardy elektorat PIS zagłosował spójnie. Jednak jak spojrzymy na wyniki w 2018 to liczba głosów jest zastanawiająca.

Mirosława Stachowiak Rózecka – kandydatka - PIS w I turze uzyskała 71049 głosów a KW PIS do Rady Miejskiej Wrocławia 67745 głosów i to przy frekwencji rzędu 52,04%. Nie każdy zatem kto głosował na Różecką, był wyborcą kandydatów na Radnych Miejskich PIS. Różecka w 2018 w I turze zdobyła 25751 głosów więcej niż w 2014, a kandydaci PIS do Rady Miejskiej Wrocławia 21885. Mało które ugrupowanie może poszczycić się takim wzrostem, z pewnością nie zwycięska Koalicja Obywatelska, której trwałość pozostanie zagadką. Liczby nie kłamią. Wnioski można wysnuć różne.

Nie zmienia to faktu, że Wrocławiem rządzić będzie Koalicja Obywatelska wraz z KWW Rafała Dutkiewicza, pod iluzoryczną kontrolą prezydenta Jacka Sutryka – polityka bez własnego zaplecza. Kurz kampanii jednak opada a przyszłość zaczyna się już. Imponujący wzrost głosów po stronie PIS nie powstrzymała wygranej Sutryka. Warto obydwu jednak przypomnieć, że głosowało aż lub ledwie 52,04% uprawnionych. Zatem w imieniu ¼ wrocławian został wybrany nowy prezydent, w opozycji do ¼ wrocławian głosujących na PIS i innych kandydatów. Jest zatem o czym myśleć w przyszłości. Fenomen wzrostu wyborców PIS we Wrocławiu również stał się faktem. Czy to już szczyt, czy kolejny etap dorastania do zmiany politycznej w mieście?

Jedno jest pewne, następne wybory wygra ten, kto zmobilizuje niemą wyborczo połowę wrocławian.

                                                                                                                                                                                  jk

Zamach w Smoleńsku a sądy i instytucje państwa
Przywrócić sądy Polakom – skrót diagnozy- Stanisław Możejko
Kryzys polityczny w Brazylii
Groźby śmierci wobec prezydenta Dudy

Wspomóż nas!

Jeśli czytałeś lub słuchałeś...

Newsletter

Chcesz być na bieżąco?
Zapisz się do subskrybcji!

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.

Dowiedz się więcej