Uwolnić Basię!- Andrzej Gelberg

11 grudnia br. Sąd Okręgowy Warszawa-Praga ma zdecydować, czy odbywająca karę czterech miesięcy więzienia 26-letnia Barbara Poleszuk będzie mogła wyjść na wolność. Z takim wnioskiem wystąpili obrońca skazanej, prokurator i kierownik grochowskiego aresztu, gdzie odbywa ona wyrok.

11 grudnia br. Sąd Okręgowy Warszawa-Praga ma zdecydować, czy odbywająca karę czterech miesięcy więzienia 26-letnia Barbara Poleszuk będzie mogła wyjść na wolność. Z takim wnioskiem wystąpili obrońca skazanej, prokurator i kierownik grochowskiego aresztu, gdzie odbywa ona wyrok.

A wszystko zaczęło się całkiem niewinnie. 2 lipca 2016 roku w Białowieży obchodzono tradycyjnie organizowaną przez Towarzystwo Społeczno-Kulturalne – Noc Kupały.

W imprezie wzięło udział około 600 osób, porządku pilnowała miejscowa policja. W pewnym momencie jakiś młodzian odezwał się niezbyt cenzuralnie pod adresem stróżów prawa, a ci zdenerwowani ruszyli w środek tłumu, dopadli potwarcę i, stosując metodę przymusu bezpośredniego, zaczęli go ciągnąć w kierunku „suki”. Na pomoc obezwładnionemu ruszyło kilka osób, w tym dwie kobiety, matka i córka – Elżbieta i Barbara Poleszuk. Młodzian i jeszcze cztery osoby, w tym wspomniane kobiety, zostali skuci i przetransportowani do miejscowego aresztu, gdzie spędzili 48 godzin. Tyle fakty.

Potem odbyły sią dwa procesy: w pierwszej instancji przed Sądem Rejonowym w Hajnówce i w drugiej przed Sądem Okręgowym w Białymstoku – tu zapadły wyroki prawomocne. Barbara Poleszuk, oskarżona o naruszenie nietykalności cielesnej jednego z funkcjonariuszy (podrapanie), została skazana w sierpniu 2017 r. przez panią sędzię Marzannę Chojnowską na cztery miesiące pozbawienia wolności.

Ukaranie osoby naruszającej nietykalność funkcjonariuszy nikogo nie dziwi, bulwersujący jest jednak wymiar kary.

Podwójne standardy

Rodzina Poleszuków mieszka w Hajnówce i jest dobrze znana lokalnej policji. Ale bynajmniej nie dlatego, że należy do marginesu społecznego, tylko że manifestuje swój patriotyzm i przywiązanie do wartości narodowych. Taka postawa na terenach zamieszkałych przez większość białoruską nie spotyka się z sympatią i zrozumieniem stróżów prawa. – Byliśmy współorganizatorami kilku Marszów Żołnierzy Wyklętych – mówi Elżbieta Poleszuk, matka Barbary – co niezbyt podobało się miejscowej policji.

Czy takie uprzedzenie miało wpływ na drakoński wyrok wydany przez panią sędzię Chojnowską? Tego nie wiemy. Wiemy natomiast, że gdy w czasie manifestacji KOD-u czy Obywateli RP dochodziło do przepychanek, szarpaniny i opluwania policjantów, nie mówiąc już o skandowaniu „gestapo”, trudno było – mimo filmowania – ustalić najbardziej agresywnych demonstrantów, a jeżeli już dochodziło do do procesów, to niemal z reguły zapadały wyroki grzywny.

Nie została sama

Pani Barbara trafiła za kraty 26 października 2018 r., na początku do lokalnego aresztu. Po kilku dniach przewieziono ją do warszawskiego aresztu na Grochowie, w którym przebywa do dziś. I od razu pojawiła się fala protestów.

Anna Kołakowska (radna z Gdańska) rozpoczęła głodówkę, apelując do prezydenta i ministra sprawiedliwości-prokuratora generalnego, żeby zainteresowali się sprawą pani Barbary, przewodniczący kolegium IPN, prof. Wojciech Polak wyraził oburzenie, odnosząc się do wyroku, a artyści estradowi z przesłaniem „Basiu, nie jesteś sama”, zorganizowali koncert, formę protestu przeciwko niesprawiedliwemu wyrokowi.

Warto zauważyć, że sędzia dysponowała szerokim wachlarzem tzw. kar wolnościowych – obowiązek czasowego wykonania prac społecznych, grzywnę, założenia obrączki elektronicznej, czy choćby wyrok w zawieszeniu. Nie skorzystała z tego.

Cytat z Sołżenicyna

W „Archipelagu Gułag” rosyjskiego laureata literackiej Nagrody Nobla jest zdanie, które odnosi się nie tylko do „sprawy pani Basi”, ale także do aktualnych sporów Polski z Unią Europejską dotyczących prób sanacji naszego aparatu sprawiedliwości.

„Nie bój się prawa, nawet surowego – bój się sędziego”.

Zamach w Smoleńsku a sądy i instytucje państwa
Przywrócić sądy Polakom – skrót diagnozy- Stanisław Możejko
Kryzys polityczny w Brazylii
Groźby śmierci wobec prezydenta Dudy

Wspomóż nas!

Jeśli czytałeś lub słuchałeś...

Newsletter

Chcesz być na bieżąco?
Zapisz się do subskrybcji!

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.

Dowiedz się więcej