Patriotyzm gospodarczy– Narodowe Święto Pracy - Franciszek Rozmus

W 1446 r. przy olkuskim klasztornym Augustianów powstało „Bractwo Kopackie”, czyli górnicze (kopacz – ten, który kopie pod ziemią). Używając współczesnej terminologii można stwierdzić, że była to pierwsza organizacja robotnicza w Polsce. Bractwo zrzeszające grupę fachowców górniczych, zostało zatwierdzone przez słynnego biskupa krakowskiego Zbigniewa Oleśnickiego, najprawdopodobniej w niedziele 3 maja. Organizacja miała co prawda charakter głównie religijny, ale świadczyła o poczuciu odrębności, tej grupy zawodowej.

            Powyższe wydarzenie przypominam, ponieważ nieuchronnie zbliża się „skomplikowane” Święto Pracy 1 Maja. Było ono i jest z zasady przeciwstawiane Świętu Konstytucji 3 Maja.  Zapewne wszyscy znają historię tego święta, jak również różne pomysły, żeby je obchodzić w innym dniu i w inny sposób np. w rocznice porozumień sierpniowych (31.08) Zawłaszczone przez „komunę” święto, nie było tak naprawdę świętem pracy, lecz świętem walki proletariatu z kapitalistami i burżujami.

 

Potrzebne święto

 

Nasza polityka historyczna chodzi albo stoi na jednej nodze – jest to historia walki. Zmieniły się czasy i okoliczności, tradycja i kultura związana z etosem pracy jest dziś potrzebna, aby skutecznie funkcjonować w zglobalizowanym świecie. Wymaga tego interes naszego narodu i ojczyzny. Należy poszukać przykładów dobrej pracy, dobrego gospodarowania i zarządzania. Przykłady te mogą być w wymiarze ogólnym zarówno z dawnych wieków jak i ze współczesności, a w wymiarze indywidualnym dotyczyć naszych rodziców i  dziadków. Mamy też kościelne święto, wspomnienie świętego Józefa Robotnika (Rzemieślnika), wokół którego można zogniskować tradycje narodowe. Przykładów nie brakuje.

          Święto pracy być powinno, ponieważ jest potrzebne. Powinno mieć jednak tradycję i charakter narodowy, tak żeby dziś pracujący mieli jasne punkty odniesienia, żeby świętując własną pracą mogli się uczyć szacunku dla pracy innych i przez to nabywali  umiejętności współpracy z innymi, którzy pracują. O ile u nas łatwo było wspólnie walczyć, o tyle wspólnie pracować jest już zdecydowanie trudniej.

 

Wolność górnicza

 

W epoce średniowiecza wszyscy byli trybikami feudalnego systemu, poczynając od króla i rycerza, na rzemieślniku lub rolniku skończywszy. Tymczasem ówczesny górnik był człowiekiem wolnym. W przeciwieństwie do Wieliczki, kopalnie ołowiu w Olkuszu nie były przedsiębiorstwem królewskim, każdy mógł szukać srebra, ołowiu i kopać, gdzie chciał, w terenie wskazanym przez króla czy innego feudała – posiadacza górniczego regale. Jedenastą część wytopionego kruszcu płacił jako podatek zwany „olborą”, i to wszystko.

          Zrodziło się stopniowo pojęcie „wolności górniczej”, utwierdzające wyjątkowy status społeczny tych producentów bogactwa. Sami kopali małe szyby na parę metrów głębokie, kopalnie stanowiły kompleks drobnych szybów zwykle niepołączonych ze sobą, płuczek i pieców hutniczych. Z czasem budowano sztolnie, długie podziemne korytarze odprowadzające wodę.

          Pojawili pierwsi gwarkowie – drobni przedsiębiorcy, właściciele szybów i kopalń, łączący się w spółki, zwane gwarectwami. Początkowo nie sprawiało nikomu trudności określenie, który szyb do kogo należy, gdzie kto ma swój udział. Obok gwarków pracujących osobiście, ewentualnie z pomocnikami, pojawili się gwarkowie, którzy uczestniczyli tylko w kosztach eksploatacji, a pracowali za nich najemni robotnicy.

W końcu  powstały gwarectwa sztolniowe,  przedsiębiorstwa, w których nastąpił już całkowity i konsekwentny rozdział finansowania produkcji od pracy – były to właściwie pierwsze towarzystwa akcyjne, których problemy prawne niewiele odbiegały swym skomplikowaniem od problemów współczesnego przemysłu. Żaden z gwarków sztolniowych, choćby najuboższy nie pracował w kopalniach tego gwarectwa osobiście, ale opłacał pracujących za niego górników.    

 

Pierwsze górnictwo    

 

Górnictwo stwarzało odmienne od innych gałęzi produkcji warunki pracy. Stosowanie wysoko rozwiniętej techniki i specyficznej organizacji pracy, skupienie razem wielu osób w jednym miejscu, związanych z tą samą produkcją pozostających ponadto w uprzywilejowanej pozycji społecznej, a w pewnym stopniu i ekonomicznej, tworzyły przesłanki rodzenia się poczucia odrębności własnej pracy, świadomość przynależności do określonej grupy zawodowej, a zatem sprzyjały powstaniu zawodu górnika. W uchwale górników olkuskich z 1671r. podkreśla się ciągłość zawodu górniczego. Uchwała została podjęta dla „nas i dzieci, i przyszłych, którzy będą górnikami i z pracy rąk swoich w górach pożywienia szukali”.

         Mianem góry określano kopalnie w dawnym górnictwie kruszcowym. Pozbywano się dużej ilości niepotrzebnych skał i kamieni, składając je bezpośrednio wokół szybów. Z czasem rosły z nich coraz większe kopce, czyli góry. Chcąc się dostać do szybu kopalni trzeba było najpierw wejść na górę, a potem zejść na dół kopalni. Dawni górnicy nie szli do pracy w kopalni, tylko do pracy w górze.

 

Stąd nazwa górnik – od słowa góra.

Zamach w Smoleńsku a sądy i instytucje państwa
Przywrócić sądy Polakom – skrót diagnozy- Stanisław Możejko
Kryzys polityczny w Brazylii
Groźby śmierci wobec prezydenta Dudy

Wspomóż nas!

Jeśli czytałeś lub słuchałeś...

Newsletter

Chcesz być na bieżąco?
Zapisz się do subskrybcji!

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.

Dowiedz się więcej