Boris Johnson, nowy brytyjski premier, wyprowadzi Londyn z Unii Europejskiej

W środę wieczorek, 24 lipca, Boris Johnson były burmistrz Londynu, później szef brytyjskiej dyplomacji w rządzie Theresy May, odbierze od brytyjskiej królowej Elżbiety II nominację na stanowisko premiera. Zostanie również poproszony o stworzenie nowego rządu. W tle jest odkładany kilkukrotnie Brexit.

Wiadomo już, że jeszcze dzisiaj Johnson chce mianować szefów Ministerstwa Finansów, Spraw Zagranicznych, Spraw Wewnętrznych, Obrony oraz ds. Brexitu. Nie wszyscy ministrowie z rządu Theresy May chcieli z Johnsonem pracować i jeszcze kilka dni temu zapowiedzieli odejście z rządu razem z ustępującą premier.

Wcześniej odchodząca z Downing Street Theresa May weźmie udział w cotygodniowej sesji pytań w Izbie Gmin a zaraz później wygłosi swoje ostatnie przemówienie. Zgodnie z kilkusetletnim brytyjskim protokołem dopiero potem pojedzie do Pałacu Buckingham złożyć rezygnację na ręce Elżbiety II.

Johnson zostaje premierem po tym, jak wygrał batalię o przywództwo Partii Konserwatywnej z której szefowania May zrezygnowała po serii głosowań w sprawie wynegocjowanej przez nią umowy rozwodowej z Unią Europejską. Nie chcąc doprowadzić do bezumownego wystąpienia Wielkiej Brytanii z Unii kilkukrotnie prosiła unijną administrację o przesunięcie terminu Brexitu. Ostatni – tym razem żelazny termin, jak zapewniają brukselscy urzędnicy – przypada na ostatni dzień października.

Johnson zapowiada, że jeżeli Unia nie zgodzi się na renegocjację umowy wyjścia, Brexit i tak nastąpi.

Unijny negocjator ds. Brexitu Michel Barnier poinformował, że jest gotów do współpracy z mającym objąć stanowisko premiera Wielkiej Brytana Borisem Johnsonem, aby przeprowadzić Brexit w sposób uporządkowany.

Johnson obejmuje fotel brytyjskiego premiera w trudnym momencie. Nie tylko z powodu Brexitu, ale również dlatego, że Brytyjczycy nie do końca mu ufają. Sondaże przeprowadzone natychmiast po wyborze nowego szefa pokazały, że 37 proc. Brytyjczyków nie cieszy się z takiego wyboru, zamiast tego czując… zmieszanie. Zdecydowana większość z nich uważa, że będzie on słabym lub fatalnym szefem rządu.

Boris Johnson zdaje sobie sprawę ze swojego wizerunku. Oraz z tego, że każdy jego błąd będzie zbliżał do zwycięstwa konkurentów politycznych Torysów, czyli prowadzonej przez Jeremy’ego Corbyna Partii Pracy.

P.

Zamach w Smoleńsku a sądy i instytucje państwa
Przywrócić sądy Polakom – skrót diagnozy- Stanisław Możejko
Kryzys polityczny w Brazylii
Groźby śmierci wobec prezydenta Dudy

Wspomóż nas!

Jeśli czytałeś lub słuchałeś...

Newsletter

Chcesz być na bieżąco?
Zapisz się do subskrybcji!

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.

Dowiedz się więcej