Śp. Romuald Lazarowicz

Romku! W swoim życiu miałeś wielką odwagę. I zgarnęła Cię większa powaga śmierci. Czy większa?

Poeta pisał o śmierci: „człek od niej starszy.” Czyli wyższy rangą.

Poeta miał rację. Umarłeś, a po Tobie zostało Twoje piękne człowieczeństwo.

Nie miałeś wyboru – pochodziłeś z takiej rodziny! Dziadek zamordowany na Rakowieckiej, a dzień egzekucji Jego i Jego sześciu kolegów z ostatniego Zarządu WiN czcimy jako dzień Żołnierzy Wyklętych.

Ale czy musiałeś, Romku, być tak aktywny w beznadziejnej, wydawałoby się walce z komuną?

Rozmawiałeś głębiej tylko z bardzo bliskimi. Po dziecięcej chorobie trudno było Ci mówić. Rozmowa zawsze była o czymś ważnym, zawsze inspirująca dla rozmówcy.

I kto z nas tak ofiarnie jak Ty, Romku, pracował? Pisałeś, redagowałeś, nadawałeś audycje radiowe, wydawałeś książki, archiwizowałeś materiały konspiracyjne. Zawsze do dyspozycji w służbie publicznej, dla innych.

Pierwszą rzeczą, którą mi, budującemu pozycję Biuletynu Dolnośląskiego zaproponowałeś był Biuletynek. Prześmiewczy, demaskatorski sposób przedstawienia rzeczywistości końca 1979 i początku lat 80! Potem zjedliśmy beczkę soli na złe i dobre.

W imieniu własnym, przyjaciół i kolegów z organizacji dziękujemy ś.p. Romualdowi za Jego trud na rzecz Ojczyzny.

 

Obiecujemy, że my, za Twoim przykładem będziemy działać i śnić o silnej, wielkiej Polsce.

Zamach w Smoleńsku a sądy i instytucje państwa
Przywrócić sądy Polakom – skrót diagnozy- Stanisław Możejko
Kryzys polityczny w Brazylii
Groźby śmierci wobec prezydenta Dudy

Wspomóż nas!

Jeśli czytałeś lub słuchałeś...

Newsletter

Chcesz być na bieżąco?
Zapisz się do subskrybcji!

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.

Dowiedz się więcej