Ocalmy pamięć o Kornelu

Odszedł nasz przyjaciel, znajomy, bliski duchowo człowiek, ale odszedł też wybitny polityk, ideowy przywódca całego pokolenia, radykalny działacz antykomunistyczny, przewodniczący konspiracyjnej „Solidarności Walczącej”, Marszałek Senior, filozof, Kornel Morawiecki.

Zostawił po sobie ważne dobra intelektualne, kulturowe, spuściznę duchową, polityczną, organizacyjną i materialną. Nie może ona zaginać. Zostawił po sobie też pamięć, jako symbol człowieka walczącego o dobra społeczne i narodowe. O wspólnotę ludzkiego losu. Pamięć była dla Kornela centralną wartością życia. Niezwykle cenił jej potężną siłę, moc oddziaływania i funkcję sprawczą. Dlatego tak wielką wagę przykładał w publicznych wystąpieniach do pamięci, a więc wolności i prawdzie, bowiem uważał, że pamięć, prawda i wolność nieodłącznie sobie towarzyszą. Dlatego też my, ludzie „Solidarności Walczącej”, mamy obowiązek wobec Kornela, ale też, pompatycznie mówiąc, obowiązek wobec Ojczyzny, zachować i ocalić najmniejszy dar Jego życia, Jego myśli, Jego marzenia, plany, nadzieje, ale też Jego dzieła, które zainicjował i stworzył wraz z przyjaciółmi z podziemia, jako ślady pamięci. Gdyby nie Jego dalekowzroczne projekty i plany, wiele z tych dzieł nie powstałoby. Kornel bowiem doskonale wiedział, że przyszłość buduje się już teraz, dzisiaj, a projektuje poprzez marzenia na długie lata do przodu. I projektuje, powtórzmy to, właśnie poprzez marzenia. 
Jednym z najpiękniejszych marzeń Kornela było marzenie o świecie solidarnym, o narodach, państwach i ludziach, którzy by się łączyli w budowaniu przyjaznej człowiekowi cywilizacji miłości, solidarności i prawdy. Jeśli się śledzi Jego publiczne wystąpienia, jego rozliczne teksty publicystyczne, czy eseistyczne, z pogranicza myśli socjologicznych, politologicznych i filozoficznych, to nieustannie możemy w nich dostrzec walkę o pamięć, o wolność i o prawdę, jako drodze ku moralnemu i narodowemu odrodzeniu. A ten, jak wiadomo, kto szuka prawdy, szuka też Boga. I znajduje go. Wiele by można jeszcze mówić o szlakach życiowych Kornela. I zapewne będziemy do nich wracać. Ale obecnie, już teraz, niemal natychmiast, stoi przed nami mądre uporządkowanie i zagospodarowanie Jego spuścizny. Nie może być nic zapomniane. Nie może być nic zniszczone lub zaprzepaszczone. Każda myśl, każdy czyn, każde przedsięwzięcie coś znaczyy i znaczą. Nie wolno żadnego z nich pominąć. A to wymaga gigantycznej pracy na długie lata. A być może i na pokolenia. Ale teraz już tę pracę należy podjąć i rozpocząć. Zanim Jego spuścizną zajmie się polskie państwo, a powinno się zająć, to teraz, my, Jego polityczni, ideowi i duchowi przyjaciele, powinniśmy coś sensownego zrobić. Co? – zapewne padnie pytanie. Spróbuję pokrótce nakreślić szkic odpowiedzi. 

ARCHIWUM 


Po pierwsze, należy narysować mapę rzeczy i zjawisk związanych z Kornelem i Jego działalnością. Na tej mapie powinny być takie punkty, jak początki Jego działalności antykomunistycznej w latach 60, jak dokumenty z tamtego czasu (zdjęcia, filmy, teksty…), jak aktywność w „Solidarności”, jak stan wojenny i działalność podziemna ( wydawnictwa, teksty, zdjęcia, wystąpienia, filmy, demonstracje itd.), jak wypędzenie Kornela z kraju, jak pobyt za granicą i jak powrót do kraju.
A dalej, kolejne etapy Jego walki w podziemiu do 1989 r. Słowem wskazanie, gdzie należy szukać dokumentacji tamtych czasów. Dodam, że pierwsze archiwum „Solidarności Walczącej” kilka lat po stanie wojennym zainicjował Kornel w moim ówczesnym domu letniskowym w Potaszni, koło Milicza, przywożąc samochodem duże sterty podziemnej bibuły, którą ukryliśmy w domu i w piwnicy, zajmując kilka szaf. Po 1989 r. Kornel z przyjaciółmi zabrali te materiały do Wrocławia. Mam w swoim archiwum nawet zdjęcia, już publikowane, na których widać Kornela na mojej posesji z samochodem i stojącego obok Wojtka Myśleckiego. Wtedy właśnie także przywozili mi tajną prasę. W każdym razie wskażmy, gdzie i jak można dotrzeć do materiałów SW. 
A jak to zrobimy, będziemy mogli jakoś porządkować materiały. Przywołajmy także w pamięci książki, opracowania, prace magisterskie, doktoraty poświęcone Kornelowi i SW. 

STOWARZYSZENIE


Należałoby dokładnie opracować monografię Stowarzyszenia „Solidarność Walcząca”. To ogromny kawał roboty, w którą było i jest zaangażowanych wielu ludzi. Nie uczestniczyłem w pracach tego gremium, ale szanuję wieloletnie dokonania i kolejne owoce tej społeczno-politycznej struktury. Trzeba też oddać sprawiedliwość dokumentacyjnym dziełom strony internetowej poświęconej SW i jej ludziom. Należy też jakoś uporządkować wiedzę o strukturach lokalnych SW w poszczególnych regionach kraju. Słowem należy się przyjrzeć dokładnie temu wszystkiemu, co się działo z Kornelem, z ludźmi SW i z jej dziełami po 1989 r. 


GAZETA OBYWATELSKA


Jednym z bezcennych skarbów Kornela jest „Gazeta Obywatelska”. Byłem u początków jej narodzenia i uczestniczyłem w jej rozwoju. Pismo, choć nie ma zbyt wielkiego zasięgu, ma za to ogromny wkład w budowaniu świadomości zbiorowej, a przede wszystkim w kształtowaniu modelu kultury, a najbardziej w formowaniu umysłów młodych twórców. Była to chyba jedyna gazeta i pozostaje nadal jako płaszczyzna budowania dialogu społecznego. Jej znaczenie rośnie, a w przyszłości zapewne stanie się przykładem, jak można mądrze budować formułę pisma społeczno-politycznego i kulturalnego z szacunkiem odnoszącego się do literatury i sztuki. 
Dzięki „Obywatelskiej” już dzisiaj kilku młodych poetów wchodzi na rynek literacki, jako awangarda poetycka polskiej literatury. Dotyczy to. np. ojca zakonu augustianów, wybitnego artystę słowa, Piotra Lamprechta, studentki Kingi Tyczyńskiej i drugiej studentki, Natalii Chłopkowiak. „Obywatelska” albo w znacznym stopniu przyczyniła się do rozwoju ich talentów, albo wręcz odkryła te talenty. Na horyzoncie pojawiają się nowi. Nie bez znacznie jest ożywienie intelektualne w wielu środowiskach, którego źródeł należy upatrywać także w inspiracjach medialnych czasopisma. Trzeba za wszelką cenę uchronić i ocalić ten owoc wyobraźni i dalekowzroczności Kornela. 

DZIAŁALNOŚĆ PARLAMENTARNA KORNELA


Nie została nie tylko opisana działalność parlamentarna Kornela, ale nawet nie dotknięta poważnym piórem. Należałoby opowiedzieć dokładnie, co się działo z Kornelem od momentu, kiedy został posłem, pokazać jego aktywność i zasadniczą rolę w budowaniu nowej formacji politycznej. Trzeba by zebrać wszystkie Jego wystąpienia na mównicy sejmowej, wszystkie publiczne wypowiedzi z tego okresu, wszystkie debaty, inicjatywy i zapytania poselskie. 

IDEE FILOZOFICZNE 


Mało kto wie, że Kornel pracował nad nowym kierunkiem filozoficznym i nieustannie poszukiwał dla niego nazwy. Ilekroć odwiedzał mnie w domu, a odwiedzał często po stanie wojennym i w ostatnich latach, zawsze przynosił luźne kartki papieru, na których widniał zarys nowej filozofii, w której centralnym słowem było pojęcie „solidaryzmu”. Być może z innymi znajomymi i przyjaciółmi dzielił się swoimi uwagami i być może ktoś posiada zapiski lub notatki z takich spotkań i z dyskusji o jego nowej, a właściwie dawnej pasji, konstruowania oryginalnego filozoficznego modelu świata. Wiele z tych dokumentów zapewne znajduje się w jego domu. 

STRUKTURY KULTUROWE I GOSPODARCZE 


Jak wiadomo, Kornel wraz z przyjaciółmi zadbał o siedzibę dla redakcji „Obywatelskiej”, przyczynił się także do funkcjonowania cieszącej się dużym powodzeniem kawiarni „Konspira”. Jedno i drugie miejsce, to nie tylko struktura gospodarcza, ale i kulturowa. Być może istnieją jeszcze inne miejsca, np. w Warszawie lub w innych częściach kraju, o których nie wiemy, a które były powiązane z inicjatywami Kornela lub SW. Byłoby dobrze uporządkować i tę wiedzę, wzbogacającą nas o kolejne dzieła pracy twórczej Kornela i jego przyjaciół. 

NAJWAŻNIEJSZE DZIEŁO KORNELA 


Najważniejszym jednak dziełem Kornela jest Premier RP, Mateusz Morawiecki. Bez tych wszystkich właściwości, idei, cech, wartości i sensów, marzeń, projektów i planów, które nadawał życiu Kornel, nie byłoby tak wybitnej postaci naszego życia politycznego, jakim jest obecny przewodniczący Rady Ministrów, Mateusz Morawiecki. Niewątpliwie wychowanie w rodzinie, walka o pamięć, o wolność i prawdę mocno się zakorzeniła w świadomości Jego syna. Widzimy to w wypowiedziach, działaniach i wyobrażeniach. Zapewne znajdą się analitycy, badacze, humaniści, antropolodzy, ludzie kultury, poszukiwacze śladów i znaków identyfikacyjnych, filozoficznych, ideowych, twórczych u obecnego szefa rządu, które by wskazywały na ich źródła przede wszystkim bijące z aktywności społecznej i politycznej Ojca, co rzecz jasna, nie umniejsza samodzielności, oryginalności i konsekwencji w działaniu Pana premiera. A nawet więcej, niezależność i umiejętność samodzielnego myślenia, wkomponowanego, rzecz jasna, w tradycję historyczną RP i w logikę dziejów, to dowód na ciągłość polskiego losu. Uczeni wielu dziedzin będą przez lata jeszcze badać, jaki wpływ miał Kornel Morawiecki nie tylko na syna, ale także na przemiany kształtujące nowe polskie państwo. 

Chrońmy i ocalajmy pamięć Kornela Morawieckiego, bowiem jeśli my tego nie uczynimy, nikt inny za nas, z tych, którzy od początku byli związani z „Solidarnością Walczącą”, od razu tego nie uczyni. Wymieniłem tylko główne pola działania przywódcy SW, nie wątpię, że pominąłem kilka innych, ale od tego są tęgie głowy, by mnie uzupełnić, poprawić i wskazać dodatkowe obszary aktywności Kornela. 

                                                                                            Stanisław Srokowski

Zamach w Smoleńsku a sądy i instytucje państwa
Przywrócić sądy Polakom – skrót diagnozy- Stanisław Możejko
Kryzys polityczny w Brazylii
Groźby śmierci wobec prezydenta Dudy

Wspomóż nas!

Jeśli czytałeś lub słuchałeś...

Newsletter

Chcesz być na bieżąco?
Zapisz się do subskrybcji!

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.

Dowiedz się więcej