Władimir Bukowski, legenda opozycji antykomunistycznej - Nikołaj Iwanow

W Cambridge w Wielkiej Brytanii zmarł w wieku 76 lat Władimir Bukowski, jeden z filarów rosyjskiej opozycji antykomunistycznej, zagraniczny członek Solidarności Walczącej, zaprzysiężony przez Kornela Morawieckiego i odznaczony Złotym Krzyżem SW.

Był wielkim przyjacielem Polski, świadomym swego polskiego pochodzenia. Jego pradziadek, oficer armii polskiej dostał się do niewoli rosyjskiej w czasie powstania listopadowego i został zesłany na Syberię. Mówił o tym z dumą przy każdym spotkaniu z Polakami i w czasie swych licznych wizyt w kraju nad Wisłą. Bliskie przyjacielskie stosunki wiązały go z założycielem SW i jej przywódcą Kornelem Morawieckim. Śmierć przyjaciela pogrążyła Władimira w ogromnym smutku i na pewno przyspieszyła jego odejście z tego świata.

Urodził się w 1942 roku w rodzinie znanego pisarza Konstantego Bukowskiego. Antykomunizm Władimira Bukowskiego przejawił się jeszcze w szkole. Gdy miał 14 lat, wyrzucono go ze szkoły za drukowanie i rozpowszechnianie czasopisma rękopiśmiennego. Został zmuszony do kontynuowania nauki w szkole wieczorowej.

W 1960 roku Bukowski razem z Jurijem Gałanskowem i Eduardem Kuzniecowem organizował regularnie wiece młodzieży opozycyjnej na placu Majakowskiego w Moskwie. Za tę działalność władze skierowały go na przymusowe badania psychiatryczne. Uznano go za chorego na schizofrenię. Na tej podstawie później zamknięto Bukowskiego w tzw. psychuszce (Zamknięty szpital psychiatryczny). Represje spotkały go i na studiach wyższych. Wyrzucono go z wydziału biologicznego Uniwersytetu Moskiewskiego zaledwie po roku studiów.

Pierwszy areszt – 1963 rok za próbę rozpowszechnienia książki Miłowana Dżiłasa „Nowa klasa”. Ogólny staż więzienny Władimira Bukowskiego w tzw. psychuszkach, więzieniach i łagrach przekraczał 12 lat i na pewno byłby dłuższy, gdyby nie wymieniono go na sekretarza generalnego komunistycznej partii Chile Luisa Corvalana, więzionego przez reżym generała Pinocheta. Podczas pierwszego pobytu w „psychuszce” (1964–1965 rok) Bukowski poznał zdegradowanego generała Piotra Grygorienko. Długie rozmowy z nim ostatecznie ukształtowały Bukowskiego jako antykomunistę.

W roku 1967 imię Bukowskiego stało się powszechnie znane w kręgach opozycji antykomunistycznej, a także wśród szerszych kręgów sowieckiej inteligencji. Wygłosił on na procesie organizatorów manifestacji w obronie Aleksandra Ginzburga i Jurija Galanskowa przemówienie ostro krytykujące ustrój komunistyczny i władze sowieckie. Przemówienie to rozpowszechniano w „samizdacie” (drugim obiegu), a także nadawano przez zachodnie rozgłośnie. Za to skazano go na trzy lata więzienia.

Po wyjściu z więzienia w 1970 roku Bukowski ujawnił światowej opinii publicznej prawdę o sowieckiej medycynie. Udzielił kilka wywiadów zachodnim dziennikarzom na temat wykorzystania w Związku Sowieckim psychiatrii przeciwko dysydentom. W roku 1971 przekazał na Zachód ponad 150 stron dokumentów na ten temat. Były to przeważnie kopie ekspertyz lekarskich skazujące Piotra Grygorienkę, Natalię Gorbaniewską i Walerię Nowodworską na przymusowe leczenie.

Tym razem władze zdecydowały się ostatecznie rozprawić się z Bukowskim. Artykuł oskarżający go o chuligaństwo i obrzydliwą działalność antysowiecką pojawił się na stronach czołowej partyjnej gazety „Prawda”. 5 stycznia 1972 roku Bukowskiego skazano na 12 lat pozbawienia wolności (7 lat więzienia i 5 lat zsyłki). Rozprawa przeciw Władimirowi Bukowskiemu spowodowała falę protestów na całym świecie. W jego obronie wystąpili znani politycy, naukowcy (w tym kilku laureatów nagrody Nobla), działacze społeczni i wielu innych ludzi.

Po zwolnieniu z więzienia Władimir Bukowski osiedlił się w Wielkiej Brytanii. Tu w wieku 36 lat ukończył studia „neurofizjologiczne” na Uniwersytecie w Cambridge i tam pracował jako naukowiec. Był jednym z organizatorów bojkotu Olimpiady 1980 roku w Moskwie, w 1983 razem z Władimirem Maksimowem i Eduardem Kuzniecowym stworzył międzynarodową organizację „Internacjonał Oporu” i został jej prezydentem.

W kwietniu 1991 roku Wladimir Bukowski po raz pierwszy od swego wygnania odwiedził Moskwę, która przeżywała ostatnie miesiące istnienia Związku Sowieckiego. Są świadectwa, że Borys Jelcyn planował wystawić kandydaturę Bukowskiego na stanowisko wiceprezydenta Federacji Rosyjskiej. Nie doszło do tego, kiedy Jelcyn zrezygnował z planów organizowania w nowej Rosji procesu sądowego nad partią komunistyczną. Rosyjska Norymberga nie była możliwa w kraju, w którym komuniści nadal odgrywali znaczącą rolę w życiu politycznym. Byli nadal drugą najbardziej wpływową partią polityczną ze względu na liczbę głosów oddanych na nich w powszechnych wyborach parlamentarnych. Bukowski jako bezkompromisowy antykomunista zupełnie nie pasował do postsowieckiej rzeczywistości Rosji.

Po objęciu władzy w kraju przez Władimira Putina Bukowski znów znalazł się w obozie dysydentów. W 2007 r. rosyjska Centralna Komisja Wyborcza Federacji Rosyjskiej odmówiła zarejestrowania go jako kandydata w wyborach prezydenckich w Rosji. Jego grupie inicjatywnej, składającej się z czołowych działaczy opozycyjnych kraju, odmówiono, wyjaśniając, że zgłaszany kandydat nie mieszka stale na terenie kraju i nie ma dokumentów o stałych dochodach.

W ostatnich latach Bukowski ciężko chorował. Dawały się we znaki lata w więzieniach i specjalnych zakładach psychiatrycznych, a także kolejne prowokacje KGB (FSB). Bezpodstawnie oskarżono go o przechowywanie pornografii dziecięcej. W odpowiedzi Bukowski ogłosił głodówkę protestacyją, która trwała kilka tygodni.

Do ostatniego dnia swego życia mimo tak straszliwej i absurdalnej nagonce nie zaprzestawał działalności politycznej. Udzielił ponad 30 wywiadów dla Gazety Obywatelskiej. Zwrócił się do narodu rosyjskiego z odezwą pt. „Putin powinien odejść”. Gdyby nie pogarszający stan zdrowia, na pewno by kontynuował współpracę z GO.

 

Do końca pozostał wierny idei wolności i sprawiedliwości społecznej.

Zamach w Smoleńsku a sądy i instytucje państwa
Przywrócić sądy Polakom – skrót diagnozy- Stanisław Możejko
Kryzys polityczny w Brazylii
Groźby śmierci wobec prezydenta Dudy

Wspomóż nas!

Jeśli czytałeś lub słuchałeś...

Newsletter

Chcesz być na bieżąco?
Zapisz się do subskrybcji!

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.

Dowiedz się więcej