Dopalacze – furtka do narkotyków - Albert Łyjak

Dolnośląskie Centrum Zdrowia Psychicznego wspólnie z czterema organizacjami pozarządowymi zrealizuje profilaktyczny program walki z dopalaczami „Dopalaczom mówimy „NIE”.

      – Idea projektu powstała z potrzeby nagłośnienia problemu funkcjonowania na rynku narkotykowym na terenie naszego województwa nowych substancji psychoaktywnych potocznie zwanych dopalaczami – mówi wicemarszałek województwa Marcin Krzyżanowski.

      Dopalacze to nie tylko groźne, szkodliwe substancje niszczące cały organizm, ale też furtka do mocnych narkotyków. Młodzież bardzo często bagatelizuje opinie fachowców i rozpowszechnia fałszywe opinie o ich małej szkodliwości. Dlatego konieczna jest edukacja w tej dziedzinie, zarówno potencjalnych ofiar kłamstwa o legalności i bezpieczeństwie dopalaczy, jak i lekarzy, rodziców, nauczycieli oraz wszystkich, którzy są odpowiedzialni za wychowanie młodego pokolenia. Szereg prac i opracowań wskazuje, że zjawisko związane z dopalaczami się rozpowszechnia, szczególnie wśród młodzieży.

      „W psychiatrii Polskiej” ukazała się cenna praca zespołu badaczy z Zakładu Medycyny Rodzinnej UW w Łodzi. Na podstawie przeprowadzonej ankiety internetowej, która objęła 3013 respondentów w wieku 24,7+/-6,9 lat, uzyskano odpowiedź, że 9,4 proc. respondentów sięgało po dopalacze (6,5 proc. kobiet i 14,7 proc. mężczyzn). Najwyższy odsetek użytkowników dopalaczy (10,6 proc.) dotyczy grupy wiekowej 19-25.

      Jako przyczyny sięgania po dopalacze wymieniane są: ciekawość (46,4 proc.), chęć przeżycia ubawu (26,8) poprawa samopoczucia (10 proc.). Dopalaczy używano głównie podczas spotkań z kolegami (68,10 proc.) i w czasie innych imprez (52,1 proc.). Napawa niepokojem fakt, że aż 56,4 proc. łączy je z alkoholem, mimo wysokiego ryzyka powikłań. Aż 86,4 proc. osób, które wypełniły ankietę próbowało dopalaczy po raz pierwszy, a 13,9 proc. zdecydowało się sięgnąć po inne narkotyki po eksperymentach z dopalaczami.       

      - To jak piwo czy drink na imprezę. Co w tym złego? A poza tym, skoro można je kupić na oficjalnych stronach internetowych to są legalne. A jak są legalne to przecież nie mogą mi zrobić krzywdy. Kiedyś kombinowało się działkę marihuany, teraz po prostu kupuję oficjalnie dopalacze w sieci – mówi Ewa, studentka polonistyki.

      Ewa nie uważa się za narkomankę. Jej zdaniem dopalacze nie szkodzą. To używka jak wódka czy papierosy. Wszystko jest dla ludzi. Bezpieczeństwu stosowania dopalaczy przeczą powikłania – zarówno somatyczne, jak i psychiczne – u osób szukających ratunku w izbach przyjęć ośrodków ostrych zatruć i szpitali psychiatrycznych. Dopalacze groźniejsze są niż narkotyki, bo są nieprzewidywalne. Skład narkotyków znamy od lat. Natomiast w dopalaczach są substancje zupełnie nieznane, nieprzebadane. Często nawet ich wytwórcy sami nie wiedzą, co one zawierają. Nie tylko nie wiemy co wchodzi w skład dopalacza, nie znamy też działania tej substancji. Nie znamy są również skutki łączenia zawartych w dopalaczach substancji z narkotykiem czy alkoholem, a jest to istotne, bo zwykle dopalacz wspomaga się alkoholem, a nawet narkotykiem. Do nieoczekiwanych interakcji może też dojść nawet ze zwykłym pożywieniem.

Szpitalne wpisy mają dużo takich przypadków:

  • Pacjent lat 18, przywieziony w pasach i kajdankach na Izbę Przyjęć przez dwa wozy policyjne, wezwane do budynku, przed którym skakał po samochodach i wybijał w nich szyby. Skrajnie wyczerpany, pobudzony psychoruchowo, bez kontaktu wzrokowego, wykrzykujący niezrozumiałe słowa. Badanie somatyczne niemożliwe do wykonania.
  • Pacjent w stanie intoksykacji dopalaczami. Miał kontakt z substancjami psychoaktywnymi, w tym dopalaczami (Sztywny Misza), THC – przyjmuje okazjonalnie, kilka razy w roku. Dotąd nigdy nie występowały zaburzenia psychotyczne. Nigdy się nie leczył. Zaburzenie świadomości, urojenia, omamy, myśli samobójcze, zaburzenia równowagi i chodu. Objawy zespołu parkinsonowskiego. Benserazyd nie przyniósł żadnych efektów. Wykonano analizę poziomu manganu, którego stężenie wielokrotnie odbiegało od normy. Brak poprawy – stale wymaga opieki osoby drugiej. Diagnoza: toksyczne uszkodzenie mózgu jonami manganu.

Dopalacze są na rynku zbyt krótko, by można było je dokładnie zbadać i zdiagnozować zespół fizycznego uzależnienia. Na razie wiadomo o nich niewiele albo wręcz wcale.

      - Nie wierzyłem, że mogą tak działać, dać kopa jak narkotyk. Nikt z moich znajomych nie traktował tego poważnie. Ja też. Póki nie spróbowałem. Wypaliłem jednego. Skutki były takie jak po marihuanie, tylko przyjemność mniejsza. Byłem po rocznej terapii. Kiedyś brałem narkotyki. Dopalaczy spróbowałem, kiedy byłem już czysty. Ci, którzy nigdy nie brali, tego nie widzą. Nie mają porównania. Nie widzą, jak bardzo te substancje bywają podobnie. A wmawia im się, że mają niewiele wspólnego. I tak się zaczyna. Ja też myślałem, że nigdy nie zostanę ćpunem, że tylko będę od czasu do czasu palił marihuanę – mówi Adam narkoman po leczeniu.

      Walka z dopalaczami, to jak walka z wiatrakami. Nie da się ich po prostu zabronić, bo ich skład ciągle się zmienia. A na razie nikt też nie wymyślił, jak je kontrolować. Można tylko przed nimi ostrzegać.

      –Dopalacze są substancjami silnie uzależniającymi i niebezpiecznymi. Chcemy przekazać mieszkańcom naszego regionu rzetelną informację, wiedzę i możliwości skorzystania z pomocy – w specjalnie utworzonych punktach, na lekcjach w szkole – w zakresie walki z tym ważnym problemem społecznym – wyjaśnia wicemarszałek Marcin Krzyżanowski.

 

Zamach w Smoleńsku a sądy i instytucje państwa
Przywrócić sądy Polakom – skrót diagnozy- Stanisław Możejko
Kryzys polityczny w Brazylii
Groźby śmierci wobec prezydenta Dudy

Wspomóż nas!

Jeśli czytałeś lub słuchałeś...

Newsletter

Chcesz być na bieżąco?
Zapisz się do subskrybcji!

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.

Dowiedz się więcej