Komentarz

Debata

Było o gospodarce, o podatkach, o obronności, o Konstytucji, o prawie, o demokracji, o wolności, o ordynacji, o wieku emerytalnym, o młodzieży i rodzinie, o Ukrainie, o Europie, o Stanach Zjednoczonych i o Chinach, o islamie i o chrześcijaństwie, o polskim godle.

Można by wyliczać dalej. Zabrakło trzech czynników.

Zacznę od najmniej ważnej, acz karygodnej, nieobecności kandydata Bronisława Komorowskiego – urzędującego prezydenta, który powinien dawać przykład obywatelskiego zaangażowania.

Nie było też żadnej poważnej wizji dla Polski. Przez półtorej godziny ani razu z ust kandydatów i prowadzącego nie padło słowo, które każdemu z nich dało publiczny głos, ani razu nie wybrzmiało wielkie słowo Solidarność.

                       Kornel Morawiecki

Reklamy

Newsletter

Chcesz być na bieżąco?
Zapisz się do subskrybcji!

Polecane strony

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.

Dowiedz się więcej